Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

BMW czyli żali słów kilka.

CommonRail 04 Apr 2015 13:13 17187 217
Optex
  • #31
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Panowie, wspominanie Poloneza w kontekście rozważań o BMW, to wręcz profanacja. Równie dobrze można by wspominać Syrenkę, jakie to nowatorskie, wygodne i ekonomiczne auto było. Wóz który w porywach osiągał 80-kilka KM, korodował już na placu fabrycznym i psuło się w nim dosłownie wszystko? Niech ktoś mi jeszcze napisze że jeździ "poldkiem" kilka lat i nic nie naprawiał, to mu si w nos roześmieję. A BMW? Owszem do naprawy jest wyjątkowo wredne - nie było przewidziane do naprawy w stodole, tylko w warsztacie, gdzie właściciel zapłaci za naprawę, skoro było go stać na BMW. T auta rzadko si psuły, nowe psują się o wile częściej - ale to jak wszystkie auta obecnie.
  • Optex
  • #32
    T5
    Admin of Cars group
    CommonRail wrote:
    Tak widzę właścicieli bmw. Można ich porównać do psa rasy York. Mały i krzykaty, a jak przyjdzie co do czego to ogon pod siebie i juz go nie ma.
    Wrzucasz wszystkich do jednego wora. Mam dwóch kolegów co jeżdżą bmw, są bardzo normalni. Sam czasami pożyczam E90 od jednego. 3.0 diesel z wyciętym dpf wydech na przelot, podniesiona moc. I jak zapier,,, tym 200 to jestem debilem z bmw? A jak 200 pojadę renówką to już debilem nie jestem, tak?
    CommonRail wrote:
    przyjechał zdezelowaną piątką po wymianie sprzęgła, że nie działają mu zegary i w ramach gwarancji ma być naprawione. Takim samym tonem mu odpowiedziałem, że nie ma mowy.
    A jakby przyjechał golfem w tedei to reklamacja by była uznana?
  • #33
    CommonRail
    Level 27  
    Diesel z przelotem to jak 90 letnia prostytutka. Jest bo jest i jedyne co budzi to politowanie.
    T5 wrote:
    A jakby przyjechał golfem w tedei to reklamacja by była uznana?


    Nie nie była by. Nie przypominam sobie żebym chociaż maskę podnosił w tej beemce, przecież skrzynia wychodzi bez problemu od spodu. Zresztą, po miesiącu jeżdżenia się dopiero zepsuło?
  • #34
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    nioop wrote:
    czy Panie Andrzeju jeździłeś kiedyś BMW, tak w dłuższą trasę ?

    Jeździłem któtsze i to mnie bardziej zniecheciło, zwłaszcza w spotrowym zawieszeniu.
    W długa trasę wole wana niż ciasnawego sedana do którego jest ciezko wgramolić przy fotelu ustawionym tak by pasażer z tyłu miał gdzie ułozyc nogi (E46). Przy 130km/h hałas powietrza zzewnatrz porównywalny z moim kanciatym vanem. Podłokietniki tez mam i wygodne fotele, przy nawiewach i klimie nie krece, bo po co (zwałaszcza na dłuzsze trasy) radio mam sterowane w kierownicy. Tylny naped bardzo dobry dopóki nie musisz wyjechać z podziemnego garażu na zasypanym podjeżdzie. W naszym zmiennym klimacie przedni jest po prostu praktyczniejszy. Jeździłem autam z tylnym i wolę do normalnej jazdy przedni.
    Siłowniki do maski ? A po co jak zagladam tam raz na 2 miesiace, bo wskaźnik oleju mam w zegarach , a mechanikowi to wszystko jedno , czy sa siłowniki jak otworzy maske i na drugi dień ja zamknie. Miałem auto klsy wyzszej co miało nawet swiatło pod maską, to był bajer...
    Reasumując każde auto ma cos w sobie pozytywnego i złego, a BMW niczym wielkim nie odstaje od acury, toyoty, nissana, lexusa, czy cadillaca w swojej klasie. Zam ludzi co jeżdżą tylko japońcami klasy wyzszej( te na na rynek USA) i twerdzą, że nie dotkna wiecej niemieckiego szmelcu. Kazdy ma swoje zdanie i całe szczeście, bo bysmy sie pozabijali szukając jednej marki- to jak z kobietami...
  • #35
    zed71
    Level 23  
    CommonRail wrote:
    https://www.youtube.com/watch?v=GF8sg1MKqDA
    Tak widzę właścicieli bmw. Można ich porównać do psa rasy York. Mały i krzykaty, a jak przyjdzie co do czego to ogon pod siebie i juz go nie ma.


    niestety- to prawda. kiedyś miałem "wątpliwą" przyjemność poznania takiego gościa. wjechał mi w błotnik tylny (zarysowany) i od razu z gębą że nie ustąpiłem mu pierwszeństwa bo on jezdzi bmw a nie jakimś szrotem samochodopodobnym (notabene- ja byłem fiatem grande punto - rocznik 2008, on - bmw 528 z 1987r). rzecz się dziala w 2011r. pokrzyczał, pokrzyczał a jak przyjechała policja to podkulił ogon. żeby było ciekawiej - oprócz mandatu 500zł i 6pkt karnych- czekała go laweta bo samochód był bez badań technicznych i poruszał się na "lewych" tablicach. miał tylko zaplacone oc w pzu- reszta nie ważna: brak badań technicznych, papierowe tablice itp.

    kierowcy bmw sami zapracowali na swoją "pozycję" w społeczeństwie. i to przez lata. może byłoby lepiej aby zakazać rejestracji tej marki w PL.
  • #36
    wichurewicz
    Level 25  
    Może od razu zakazać też Audi? Z poczynań kierowców tych pojazdów jasno wynika, że powinni oni być trzymani w solidnej klatce i na grubym łańcuchu, a nie wypuszczani na publiczne drogi. Idźmy dalej - zakażmy jeździć Skodami bo brzydkie, dieslami bo śmierdzą i hałasują, Fiatami bo wstyd pod kościołem, Daciami bo tandeta i tak dalej i tak dalej.\

    W ramach postu chyba pożywiacie się panowie produktami drugiej świeżości, sądząc po wypowiedziach.
  • #37
    bearq
    Level 38  
    robokop wrote:
    Panowie, wspominanie Poloneza w kontekście rozważań o BMW, to wręcz profanacja. Równie dobrze można by wspominać Syrenkę, jakie to nowatorskie, wygodne i ekonomiczne auto było. Wóz który w porywach osiągał 80-kilka KM, korodował już na placu fabrycznym i psuło się w nim dosłownie wszystko? Niech ktoś mi jeszcze napisze że jeździ "poldkiem" kilka lat i nic nie naprawiał, to mu si w nos roześmieję. A BMW? Owszem do naprawy jest wyjątkowo wredne - nie było przewidziane do naprawy w stodole, tylko w warsztacie, gdzie właściciel zapłaci za naprawę, skoro było go stać na BMW. T auta rzadko si psuły, nowe psują się o wile częściej - ale to jak wszystkie auta obecnie.

    Gdybym nie miał to bym uwierzył w to co piszesz. Tak się składa że polonezy w rodzinie mamy od czasu ich produkcji teraz bodajże 4 model i żaden ale to żaden się nie psuł. Rdzewieją, to fakt ale tak samo jak Viewśwagen czy BMW tylko tyle że może szybciej.
    Z ciekawych sytuacji to dziś zapinam naczepę do konia i przejeżdża E46 bodajże w 2.5. Siedzą dwa łepki ledwo ich zza kierownicy widać i mało co po kostkach nie przejadą. Kierują się oczywiście na skup złomu pewnie szukać części z rozbitych bo w sklepie drogie :| Dobrze że mnie nigdy do tych bolidów młodzieży wiejskiej nie ciągło
  • #38
    nioop

    Home appliances specialist
    Według mnie jak wcześniej wspomniałem, to nie auto jest winne, to tutaj nie ma co zrzucać na samochód i wyszukiwać jego wad skoro mowa jest o cfaniakach nimi poruszających się.
    Filmik jak widać ze wschodu. Bardziej interesuje mnie dlaczego akurat u nas i w "rosyjskich" krajach marka ta zdobyła takie upodobanie wśród nieciekawych ludzi.
    Jak ktoś tam wspomniał - Audi zauważyłem też powoli wkracza na tą ścieżkę.
    Mercedes natomiast zawsze kojarzy mi się z grubym gburem na kierowniczym stanowisku, który podobnie jak w przypadku BMW jest królem drogi.

    Na najbliższym zachodzie nie istnieje nawet taki pogląd, nie wspominając już o praktyce.
    Jednak nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
    Jestem zapalonym fanatykiem, uczestniczę w zlotach na, których nikt nie cfaniakuje, nie jeździ bokiem czy też nie upodabnia się do powyższych stereotypów. Zawsze są to ludzie sympatyczni i życzliwi a jest ich naprawdę sporo.

    No i na boga :

    CommonRail wrote:
    na siedzenie chce 2 worki, bo mu się welur zniszczy


    Przecież to jest standard. Chyba nie jestem zbytnio wymagający jeżeli chce by mechanik opatulił ochronnie siedzenia. Kiedyś w megance tak mi zawalił fotele smarami i olejami, że nadawały się już tylko do wyrzucenia.

    Nie chce przeprowadzać żadnego kontrataku jednak wydaje mi się, że tutaj klient miał zupełnie rację. To samo się tyczy np błotników, tam gdzie serwisuję swoje auto zawsze wyścielają mi błotniki i przedni pas płachtami ochronnymi chociażby po to by nie porysować gdy wypadnie śrubokręt.
  • #39
    patryk_b82
    Level 10  
    Trochę Panowie mają racji, że na renomę marki zapracowali sobie kierowcy danego samochodu. BMW mi się osobiście nie podoba. Każdy ma swoje "lepsze" marki i te "gorsze". Np u mnie Lepsze to suzuki zwłaszcza swift z '02 strasznie go "katuje" a on jeździ jak po sznurku. Tak, jest ciasny, głośny, brzydki ale nieawaryjny i ekonomiczny. A z drugiej strony opel zafira '99 niby wygoda, ale wcale nie taki pojemny, cały czas coś pada lub choinka. A alergie mam do Fiatów, wsiadam do nich z duszą na ramienu po tym jak mnie zawiódło 2 letnie Scudo podczas wyprzedzania...
  • Optex
  • #40
    CommonRail
    Level 27  
    Póki ludzie nie przestaną kupować aut po znaczku, nie będzie normalnie. Też mam znajomych którzy jeżdżą francuzami, fiatami, oplami. Żaden nie ma problemu się przyznać czy cokolwiek robi przy aucie, oprócz tych z beemek. Jeden notorycznie zdejmuje tylne prawe kolo i czyści styki na czujniku abs, bo mu świeci kontrolka, drugi zmienia wtryski w tdsie jak skarpetki. A żaden się nie przyzna do momentu jak się ich nie spotka na zlomie przy jakiejś beemce (mamy jeden spory w okolicy i sporo beemek stoi) Mi opinia nie wzięła się z powietrza. Owszem znam kilka osób które mają te auta i są normalni, ale opinia bierze górę. Będzie 1000 normalnych i 10 głupków, a i tak będzie, że wszyscy głupki.
  • #41
    bearq
    Level 38  
    CommonRail wrote:
    Póki ludzie nie przestaną kupować aut po znaczku, nie będzie normalnie. Też mam znajomych którzy jeżdżą francuzami, fiatami, oplami. Żaden nie ma problemu się przyznać czy cokolwiek robi przy aucie, oprócz tych z beemek. Jeden notorycznie zdejmuje tylne prawe kolo i czyści styki na czujniku abs, bo mu świeci kontrolka, drugi zmienia wtryski w tdsie jak skarpetki. A żaden się nie przyzna do momentu jak się ich nie spotka na zlomie przy jakiejś beemce (mamy jeden spory w okolicy i sporo beemek stoi) Mi opinia nie wzięła się z powietrza. Owszem znam kilka osób które mają te auta i są normalni, ale opinia bierze górę. Będzie 1000 normalnych i 10 głupków, a i tak będzie, że wszyscy głupki.

    Można też dodać że tylko w BMW panuje moda na zakładanie jakiś nakładek, naciągania opony na większe felgi czy montaż rury "100" koniecznie wygiętej do góry. Oczywiście zapomniałem o dziurze w tłumniku żeby "werczało". No może jeszcze w szlifierkach czy viewśwagenach ale tutaj akurat negatywnych zachowań nie zauważyłem.
    Co do Mercedesa to jeżdzą tym ludzie znających zasady ruchu drogowego i co dziwne uprzejmi. Często mi się zdarza zostać przepuszczonym przez mietka. Zawsze mi się kojarzyły z kulturą niż z chamstwem co nie zmienia faktu że są trochę nudne.
  • #42
    CommonRail
    Level 27  
    bearq wrote:
    Można też dodać że tylko w BMW panuje moda na zakładanie jakiś nakładek, naciągania opony na większe felgi czy montaż rury "100" koniecznie wygiętej do góry.

    Nakładki i rury to owszem, ale wąskie opony na szerokie felgi to w VW i japońcach. W japońcach dochodzi jeszcze taki negatyw, że po przejechaniu 5km do sklepu opony do wymiany.
  • #43
    ociz
    Moderator of Cars
    wichurewicz wrote:
    Może od razu zakazać też Audi?

    I koniecznie Seaty, bo jak dla mnie to najbardziej zgnojona przez właścicieli marka.
    andrzej lukaszewicz wrote:
    Tylny naped bardzo dobry dopóki nie musisz wyjechać z podziemnego garażu na zasypanym podjeżdzie. W naszym zmiennym klimacie przedni jest po prostu praktyczniejszy.

    Tą zimę przejeździłem Omegą i zdarzało mi się nią nawet wciągać pod wzniesienia auta z przednim napędem...
    CommonRail wrote:
    https://www.youtube.com/watch?v=GF8sg1MKqDA
    Tak widzę właścicieli bmw. Można ich porównać do psa rasy York. Mały i krzykaty, a jak przyjdzie co do czego to ogon pod siebie i juz go nie ma.

    Ten co nagrywał nie lepszy.
  • #44
    Dacomos
    Level 33  
    robokop wrote:
    Panowie, wspominanie Poloneza w kontekście rozważań o BMW, to wręcz profanacja. Równie dobrze można by wspominać Syrenkę, jakie to nowatorskie, wygodne i ekonomiczne auto było. Wóz który w porywach osiągał 80-kilka KM, korodował już na placu fabrycznym i psuło się w nim dosłownie wszystko? Niech ktoś mi jeszcze napisze że jeździ "poldkiem" kilka lat i nic nie naprawiał, to mu si w nos roześmieję. A BMW? Owszem do naprawy jest wyjątkowo wredne - nie było przewidziane do naprawy w stodole, tylko w warsztacie, gdzie właściciel zapłaci za naprawę, skoro było go stać na BMW. T auta rzadko si psuły, nowe psują się o wile częściej - ale to jak wszystkie auta obecnie.


    A proszę bardzo jeżdziłem poldkiem truckiem przedłuzonym- kupiony uzywka już paro letnia - traktowany jak wołek roboczy, kiedyś wystawił nas transport - nie było wyjścia załadowany towar 1100kg - kwiczał piszczał ale 50km dojechał i przeżył, przez prawie 6 lat zmieniany tylko pasek rozrządu strzelił w trasie bez konsekwencji :-)
    Fakt komfort zerowy ale bezawaryjny.
  • #45
    ociz
    Moderator of Cars
    @Dacomos, no dobra a co się z nim stało po tych 6 latach? Zgaduję że poszedł na złom bo usterek się już tyle nazbierało że trzeba by było w totka wygrać żeby go do porządku doprowadzić.
  • #46
    wichurewicz
    Level 25  
    Sprzedał i kupił BMW, wiadoma rzecz.
  • #47
    bearq
    Level 38  
    ociz wrote:
    @Dacomos, no dobra a co się z nim stało po tych 6 latach? Zgaduję że poszedł na złom bo usterek się już tyle nazbierało że trzeba by było w totka wygrać żeby go do porządku doprowadzić.

    Kupił paroletniego poloneza, licząc że kupując go miał 4 lata (najmniej) to jeździł on 10 lat. Dał za niego 3 tys zł. Poszedł na złom, nie szkoda a i jeszcze zarobił 800zł za samochód. Swoją robotę zrobił.
    W takim TDI po 10 latach trzeba wymienić, turbo, dwumas wtryski, pompa. Przebieg nabity konkretny (z niemiec to pewnie miał by 150 tys km) a gdzie zawieszenie i reszta? Kupił bym drugi samochód więc nie wiem czy tutaj wygrana w totka by się nie przydała żeby tą studnie zapełnić.
  • #49
    wichurewicz
    Level 25  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Dobrze że nie ma BMW dostawczaków. To dopiero by było.

    Blisko.
    BMW czyli żali słów kilka.
  • #51
    Dacomos
    Level 33  
    No tylko że takimi nie jezdzą osobniki z tego tematu, nie ten portfel.

    bearq wrote:
    ociz napisał:
    @Dacomos, no dobra a co się z nim stało po tych 6 latach? Zgaduję że poszedł na złom bo usterek się już tyle nazbierało że trzeba by było w totka wygrać żeby go do porządku doprowadzić.

    Kupił paroletniego poloneza, licząc że kupując go miał 4 lata (najmniej) to jeździł on 10 lat. Dał za niego 3 tys zł. Poszedł na złom, nie szkoda a i jeszcze zarobił 800zł za samochód. Swoją robotę zrobił.


    Kupiony jako 6 latek więc oddałem go 12 letniego - z tym 800 trafiłeś idealnie - odkupił go szklarz, zdjął budę i załozył swój stojak do szyb - używał go przynajmniej jeszcze rok :D
  • #52
    wichurewicz
    Level 25  
    Tylu tu "fanów marki", wypadałoby im kupić jakiś nowy egzemplarz, tak sobie myślę.

    Do tego z obrazka powyżej wstawić kratkę, wywalić tylne siedzenia i dostawczak jak malowany. Silnik z Peugeota już jest (1.6 benzynowy w BMW to konstrukcja wspólna z PSA), więc jak ktoś zaakceptuje cenę wyższą niż u konkurencji za to samo, to czemu nie? Mercedes Citan jakoś się sprzedaje, chociaż można mieć Dacię Lodgy za dużo mniej.
  • #53
    ladamaniac
    Level 39  
    BMW to porządne auta. Niestety jest kilka warunków, najważniejsze to niebity, niezwieśniaczony, naprawiany na dobrej jakości zamiennikach. Takich jest bardzo mało i jeżdżą nimi z reguły kulturalni kierowcy. Z mojej praktyki wynika, że najwięcej chamów czy też "klientów roszczeniowych" jest wśród nowobogackich. Również tych z emigracji. "Panie, bo u nas w Anglii, Norwegii itp to to i tamto. Czemu pan tam auta nie naprawiasz?
    BMW dostawczak :D :D
    BMW czyli żali słów kilka.
  • #54
    CommonRail
    Level 27  
    wichurewicz wrote:
    Silnik z Peugeota już jest (1.6 benzynowy w BMW to konstrukcja wspólna z PSA),

    Juz widzę żywot i spalanie 1.6 w tej stodole :D
  • #56
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Dacomos wrote:
    towar 1100kg - kwiczał piszczał ale 50km dojechał i przeżył, przez prawie 6 lat zmieniany tylko pasek rozrządu strzelił w trasie bez konsekwencji :-)
    .
    Koniowi poopowiadaj. Przy załadowaniu 1100kg zwyczajnie by się przełamał - coraz mniej, ale zobacz jeszcze ile przegiętych Trucków jeździ. Inna rzecz, że nie wyobrażam sobie jazdy tym wynalazkiem z toną na pace. Most pewnie też w życiu nie robiony, tak samo jak silentblocki w całym zawieszeniu.
  • #57
    Dacomos
    Level 33  
    robokop wrote:
    Dacomos wrote:
    towar 1100kg - kwiczał piszczał ale 50km dojechał i przeżył, przez prawie 6 lat zmieniany tylko pasek rozrządu strzelił w trasie bez konsekwencji :-)
    .
    Koniowi poopowiadaj. Przy załadowaniu 1100kg zwyczajnie by się przełamał - coraz mniej, ale zobacz jeszcze ile przegiętych Trucków jeździ. Inna rzecz, że nie wyobrażam sobie jazdy tym wynalazkiem z toną na pace. Most pewnie też w życiu nie robiony, tak samo jak silentblocki w całym zawieszeniu.


    Jak kolega czterokopytny to potwierdzam :-)
    Trasa 50km i szybkość 40 i ja nie muszę sobie wyobrażać :D
  • #58
    wichurewicz
    Level 25  
    CommonRail wrote:
    wichurewicz wrote:
    Silnik z Peugeota już jest (1.6 benzynowy w BMW to konstrukcja wspólna z PSA),

    Juz widzę żywot i spalanie 1.6 w tej stodole :D

    Ano takie czasy. VAG pakuje te swoje jednorazówki - 1.2 lub 1.4 TFSI do półtoratonowej budy a ludzie kupują. Znaczy albo nie wiedzą co to, albo ich to nie obchodzi. Albo wiedzą i nie obchodzi, bo za trzy lata i tak kupią następny.
  • #59
    CommonRail
    Level 27  
    Obecne silniki Vw to taka porażka, że aż wstyd i tym mówić.
  • #60
    Oprysk Stonki
    Level 29  
    robokop wrote:
    Owszem do naprawy jest wyjątkowo wredne - nie było przewidziane do naprawy w stodole.

    Jedyny samochód ze stajni BMW jaki mnie zachwycił to Mini R-51. Urzekła mnie tam celowość konstrukcji.
    Natomiast E46, E39 po lifcie, E60 i cała reszta nowszych to bryndza. Bejca skończyła się na rekinie, podobnie jak mesiek skończył się na beczce.
    Co do kierowców- nie ma co generalizować. Mam klienta co jeździ E39 i jest sędzią. Drugi- szanowanym w mieście stomatologiem i ma X5