logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Chrysler Grand Voyager 3.3 1998 - czy warto kupić z przebiegiem 330 000 km?

cyborg39 03 Kwi 2015 22:00 5622 4
REKLAMA
  • #1 14587356
    cyborg39
    Poziom 29  
    Może to nie najlepsze miejsce na takie pytanie, jednak tu zawsze znajduje się najwięcej praktyków. Otóż chodzi mi po głowie Voyager z silnikiem 3,3 z roku 98, oczywiście automat. Pytanie czy te silniki są dość "żywotne"? Egzemplarz którym się interesuje ma 330 000 przebiegu, od 10 lat w jednych rękach. Słyszałem o problemach z przegrzewającymi się albo pękającymi tylnymi głowicami, o wycierających się osiach dźwigienek zaworowych, ale czy to reguła w tych silnikach czy raczej sporadyczne przypadki? Obecnie jeżdżę Voyagerem z silnikiem 2,0 i jestem bardzo zadowolony, ale jednak mocy czasem mało.. A więc czy ten silnik po takim przebiegu raczej jest już ryzykownym zakupem czy spokojnie można go brać? Na co zwracać uwagę przy zakupie?
  • REKLAMA
  • #2 14587384
    Piasek80
    Poziom 31  
    330 tyś km to spory przebieg i jeżeli którakolwiek z przypadłości opisanych przez Ciebie się przytrafi to należy ją rozpatrywać w kategoriach zużycia eksploatacyjnego i zmęczenia materiału a nie wad silnika.
    Generalnie silnik dobry i trwały jak ktoś wykazywał elementarną dbałość czyli oliwa min. półsyntetyczna i zmieniana co 10-15 tyś km.
    Skrzynia automatyczna to też nie jakiś cud techniki. Nawet gdyby jej się zeszło... za kilka stówek kupisz drugą używkę, podobnie rzecz się ma z silnikiem. Wiesz, `98r to już prawie 20 lat - to ma prawo być zużyte i zmęczone. Przewagę nad nowymi ma taką że wszystko kupujesz za przysłowiowe kilka stówek - gdzie w nowoczesnych tyle płaci się za lawetę i samą diagnostykę komputerową co się popsuło i ile tyś zł będzie kosztowała naprawa.
    W amerykańcach najbardziej newralgicznym punktem są blachy i ich korozja zatem na tym bym się skupił.
  • REKLAMA
  • #3 14590817
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Chrysler jest przereklamowany, 160 KM z 3,3 to bardzo kiepsko i tak to jeździ. Lepszy juz jest windstar mocniejszy silnik 3,8 przy tym samym spalaniu , a 200koni ma... Ponadto nie buja się na zakrętach jak chrysler. Trzeba uważąć , czy ma chłodnice oleju od AT, bo jak nie to raczej juz dawno po skrzyni.
    A ja stawiałbym na chevroleta venture/pontiac montana/ trans sport , 3,4L ( 190KM) pali 2 litry mniej niz słabszy i mniejszy voyager. Awaryjność tez na korzyść marki GM.
    W tym roczniku to szału nie będzie, ale te auta w USA jezdżą 500-700kkm, ale z prędkościami 55M/h. :D
  • REKLAMA
  • #4 14591210
    cyborg39
    Poziom 29  
    Dziękuję za opinię ale ja pytałem konkretnie o Chryslera bo tylko taki mnie interesuje, mam już na oku konkretny egzemplarz. Nikt zdrowy nie kupuje Vana do ścigania się, a Windstary są dość awaryjne - jak zaczyna się psuć to po kolei wszystko. Chryslerem jeżdże 2,5 roku i nie powiem na niego złego słowa, rozważam teraz 3,3 i chcę posłuchać mechaników którzy je serwisują jak i użytkowników
  • #5 14592963
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Powtarzasz obiegowe opinie , ale obiektywnie chrysler jest gorzej oceniany. Ja polecałem chevroleta/pontiac'a.
    Ogólnie nie ma problemów z silnikiem 3,3 tylko stosunek miejsca w środku, spalania masy i osiagów jest w chrysler'rze kiepski w stosunku do konkurencji.
REKLAMA