Nie wiem czy mechanik nie robi mnie na szaro więc mam kilka pytań:
Grzeje mi się silnik, płyn chłodniczy albo znika jak amfora albo wrze jednak jest klarowny (układ szczelny sprawdzałem) a po odpaleniu samochodu po jakimś czasie mam spaliny w chłodnicy (po jakimś czasie zanim zacznie rosnąć temperatura czuć zapach podobny do spalin), przewody doprowadzające płyn do układu mam miękkie, wiatrak chodzi, oleju nie bierze (przynajmniej w jakiś masakrycznych wartościach)
Mechanik stwierdził, że czeka mnie wymiana uszczelki głowicy, szlifowanie tłoków a przy okazji wymiana rozrządu (przejechane 40 tys. na rozrządzie), bo i tak musi go rozmontować.
Czy jest to prawidłowa naprawa czy szuka jelenia.
Grzeje mi się silnik, płyn chłodniczy albo znika jak amfora albo wrze jednak jest klarowny (układ szczelny sprawdzałem) a po odpaleniu samochodu po jakimś czasie mam spaliny w chłodnicy (po jakimś czasie zanim zacznie rosnąć temperatura czuć zapach podobny do spalin), przewody doprowadzające płyn do układu mam miękkie, wiatrak chodzi, oleju nie bierze (przynajmniej w jakiś masakrycznych wartościach)
Mechanik stwierdził, że czeka mnie wymiana uszczelki głowicy, szlifowanie tłoków a przy okazji wymiana rozrządu (przejechane 40 tys. na rozrządzie), bo i tak musi go rozmontować.
Czy jest to prawidłowa naprawa czy szuka jelenia.