Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii

piwos 07 Kwi 2015 10:10 1293 11
  • #1 07 Kwi 2015 10:10
    piwos
    Poziom 23  

    Cześć
    Mamy problem z kolorowym Bizhubem c203. Na pierwszy rzut oka wydawał by się trywialny i wskazywał na zespół żółty (y) ale, no właśnie, ale!
    Kopiarka wydruki oraz kopie robi bez błędów na pulpicie. Niestety fizycznie kolor żółty nie jest nanoszony jednolicie na całą kartkę (wydruki z kompa, systemu kopiarki, kopie - wszystko tak samo!) To tak jakby coś chciała drukować i przestawała w którymś momencie nanosić toner Y na kartkę. Zabrakło nam pomysłów. Co już zostało sprawdzone (nie dało żadnych efektów i pomysłów):
    - podmieniony transfer na inny z maszyny w której ładnie chodzi,
    z tej także wmontowany do innej gdzie chodzi ładnie. Niestety w tej maszynie wciąż to samo.
    - pomieniony cały żółty zespół obrazowy z innej gdzie chodzi ładnie. Ten zespół wmontowany do innej maszyny c253, drukuje ok. W c203 to samo, kicha.
    - zasilacz HV podmieniony z innej, to samo, kicha
    - wyciągnięty laser Y, oczyszczony, oczyszczone także łoże wokół lasera, to samo
    Na zdjęciach poniżej widać (Y porównanie z wydrukiem M -magenty) że z jednej strony (tył-przód) krycie jest większe, z drugiej mniejsze. Na wydrukach zaznaczone ołówkiem F- przód i R tył wydruku oraz czoło, przód kierunku przejścia kartki. Początkowa niezła faza krycia zółtych półtonów wydruku nagle w pewnym momencie zanika pozostawiając same ramki (nasycenie toneru na brzegach wydruku) :roll: To tak jak by w pewnym momencie brakowało zasilania wałka magnetycznego i toner nie przekazywany był dalej :roll:
    Ciekawe jest to że w teście druku tzw.kratki pokrycie wydaje się znormalizowane.

    Brak nam już pomysłów, proszę o wasze sugestie. Miał ktoś coś takiego? Jakieś pomysły?

    Test:
    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii
    Porównanie wydruków Y i M z testu z kodach serwisowych:
    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii
    Ciekawe jest to że w teście druku tzw kratki pokrycie wydaje się znormalizowane.




    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii
    jeszcze jedno zdjęcie gdzie widać zanikające krycie:
    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii

    brak krycia wydruku typu apla, z serwis modu kolor Y
    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii

    brak krycia kolorem Y do końca wydruku testu gradacji formatki A4
    Konica-Minolta - Bizhub C-203 zanikający kolor żółłty -Y na wydrukach i kopii

    1 11
  • ambtechnic
  • #2 07 Kwi 2015 13:40
    copyman
    Specjalista - kserokopiarki

    Firmware aktualizowaliscie ?

    C.

    -3
  • #3 07 Kwi 2015 14:31
    piwos
    Poziom 23  

    Tak! :), nadal kiszka ;(

    0
  • #4 07 Kwi 2015 16:44
    adamos5555
    Poziom 15  

    Sprawdź sprężynki przy wysokim napięciu podejrzewam niekonakt.

    3
  • ambtechnic
  • #5 07 Kwi 2015 18:51
    kiris1515
    Poziom 15  

    A może by spróbować lasery podmienić miejscami. Na razie tylko to mi przyszło do głowy.

    -1
  • #6 07 Kwi 2015 20:20
    piwos
    Poziom 23  

    adamos5555 napisał:
    Sprawdź sprężynki przy wysokim napięciu podejrzewam niekonakt.

    Cześć
    1.Chodzi ci o sprężynki na HV, czy te od strony zespołów?
    (od strony zespołów ciężko się do nich dobrać)
    Dlaczego początek kopii lub wydruku jest ok, a potem zanika? Dlaczego na kratce jest w miarę ok? Dlaczego brzegi elementów obrazu są nasycone a w środku wypełniania kolorem Y brak? :cry:

    2.A lasery pasują w inne miejsca, można je zamieniać miejscami?

    2
  • #7 07 Kwi 2015 22:14
    suri1986
    Poziom 22  

    Od kiedy tak się dzieje? Czy było coś naprawiane, czy po prostu z dnia na dzień zaczeła tak robić?

    1
  • #8 07 Kwi 2015 22:15
    NEWPRINT
    Poziom 19  

    ad 2. tak

    mi to wygląda na jakieś zwarcie, może ładowanie transferu (docisku żółtego).
    Przed tą awaria było coś robione w maszynie? jakieś wymiany naprawy po których ta awaria nastąpiła?

    2
  • #9 07 Kwi 2015 23:02
    copyman
    Specjalista - kserokopiarki

    Podobny przypadek miałem kiedyś w C450. Padła listwa LED-owa. Moze by warto z tym laserem pokombinować ... Z tym tylko że miałem cały kompletny zespół LPH do C450 i przełożyłem to razem z płytą.

    C.

    -3
  • Pomocny post
    #10 08 Kwi 2015 00:32
    ice
    Poziom 12  

    Ja też przyjrzał bym się dobrze stykom (sprężynkom) na IU Y. Generalnie wygląda to na problem z HV. Sprawdź też blaszki masujące IU. Gdzieś jest słabe przewodzenie i dopóki jest w miarę niski prąd to jest ok. a przy większym obciążeniu nie przewodzi, tylko jakieś szczątki. To tak jak czasem bywa z mikrowyłącznikami, na mierniku przewodzi a wpinasz w obwód i pozamiatane.

    2
  • Pomocny post
    #11 08 Kwi 2015 14:45
    serwek
    Poziom 25  

    piwos napisał:
    Tak! :), nadal kiszka ;(

    Witaj
    To co mówiłem ci będąc przelotem przy Twojej maszynie, że problem przebijania kostek (holder-ów) w innych starszych maszynach wydaje się podobny do tego, który występuje w Twojej, o który pytasz to jedyna sensowna możliwość.
    Grzebanie się w laserach nie ma sensu! To raczej nie laser.
    Laser jak zaczyna padać czy jest brudna soczewka (zwierciadełko) raczej prawą lub lewą stroną niedomaga, ewentualnie po całości robi słabo. Przy zwalniającym pryzmacie robi cuda z geometrią, wielkością linii. Tu tego nie widać.
    Wiem, wiem, jesteś okrutnie zaganiany ale jednak poświęć cały jeden dzień i posiedź przy maszynie dłużej. Zdejmij cały, caluśki napęd. Spróbuj odkręcić czarne, plastikowe holdery, które są zarazem prowadnicą styków. Zasilają elektrody górne w unit-ach. Być może właśnie one mają jakieś mikropęknięcia :?: Przypomnij sobie efekt jaki kiedyś dawno temu męczył wszystkich Techników po kolei w starej Konice :!: Nikt nie potrafił sobie z tym poradzić..., winne były właśnie holdery! Kopiarka także miała mały przebieg, a jednak pękły. Przez noc została rozebrana do szkieletu by znaleźć przyczynę i się udało. Myślę (coś tak czuję), że tu może być podobnie... :idea:
    Zresztą Kolega wyżej: Ice, jak sądzę podobnie czuje źródło problemu swoim nosem. A to już Stary dwa kinole! :) Maszyna fajna, stosunkowo mały przebieg, Klient sympatyczny. Zrób jak mówię, poświęć nawet i nockę!

    Pozdrawiam
    "serwek: :)

    2
  • #12 11 Kwi 2015 17:58
    piwos
    Poziom 23  

    No dobra, zrobione, więcej już mnie nie łajajcie Pod wpływem mocniejszego bodźca motywującego usiadłem, rozebrałem ją prawie do rosołu. Wszystkiemu była winna plastikowa osłona metalowego przewodu wysokiego napięcia. Nie wiem jakim cudem ale pękła, przesunęła się na zestyku sprężynki. Brak porządnego prądu na elektrodzie ładowania bębna. Żałuje że nie zrobiłem zdjęcia. Jak się zdejmie płytę zasilania widać pod spodem sterczące pionowe plastikowe, czarne prowadnice. W nich przewody są po prostu golusieńkie, bez żadnej izolacji. Każda z nich łączy się u góry sprężynką z dalszym elementem przejścia. W tym miejscu jest słaby punkt! To przejście trzyma się tylko i wyłącznie na maluteńkim zaczepie, haczyku. Jak się choćby troszeczkę przesunie będzie problem. W tym przypadku pękł z tyłu i przesunął się do tyłu w skos (o ok. 2 mm). Na wszelki wypadek zakleiłem to grubą taśmą izolacyjną tak by więcej się nie przesunął. Po małym wywiadzie okazało się że kopiarka kupiona była miesiąc temu na allegro. I już się klei do kupy. Kopiarka przejechała od sprzedawcy do nabywcy na palecie trzęsąc się i skacząc. Najprawdopodobniej ta właśnie awaria była wynikiem transportu kopiarki przez jakąś firmę kurierską. Właśnie wychodzi jak się obchodzą z paczkami kurierzy :cry: Klient po odpakowaniu z palety drukował sobie cz-b teksty. Przez jakiś czas (miesiąc) do puki nie zaczął drukować zdjęć z wypełnieniami nic nie zauważył. Taka wredna awaria ujawnia się dopiero na wypełnieniach lub grafice. Sprzedawca z allegro wysłał kupującego na drzewo. Ten w rozpaczy wezwał serwis żeby naprawił wadę, o której w opisie aukcji nie było mowy. Dzięki allegro mamy swoisty poligon doświadczalny. Dzięki panowie za sugestie i małego kopa. Czasu mało. Poświęciłem prawie cały piątek, przywiozłem klamota na warsztat. Przed godz.10 w piątek zacząłem ją rozbierać. Mimo że sobota miała być wolna dzisiaj ją właśnie złożyłem, jest cacy. W poniedziałek lub wtorek wróci do klienta. Sprawa zamknięta chyba że ktoś ma jeszcze uwagi :oops: Cześć :)

    3