Witam,
mam świadomość, że jest już wiele postów o podobnej tematyce, przeglądnąłem ich wiele (praktycznie chyba wszystkie z pierwszych pięciu stron google).
Więc do rzeczy:
Kilka dni temu seicento zgasło pod domem i już nie odpaliło. Zostały wymienione świece, kable, czujnik położenia wału (sprawdzany multimetrem - rezystancja ok 660 Ohm), pasek alternatora. Pompka działa, paliwo dochodzi do silnika. Zauważyłem, że po kilku - kilkunastu kręceniach tylko jedna świeca jest mokra - reszta zupełnie sucha. Podczas odpalania kontrolka od wtrysku gaśnie normalnie.
W tej chwili nie możliwe jest aby zawieść samochód do mechanika, poza tym nie jest to bardzo pilna sprawa, a chęć naprawy jest ogromna i sprawia mi przyjemność(jestem programistą, a nie mechanikiem). Dlatego zwracam się do Was - profesjonalnych mechaników.
Nagrałem sam proces odpalania:
mam świadomość, że jest już wiele postów o podobnej tematyce, przeglądnąłem ich wiele (praktycznie chyba wszystkie z pierwszych pięciu stron google).
Więc do rzeczy:
Kilka dni temu seicento zgasło pod domem i już nie odpaliło. Zostały wymienione świece, kable, czujnik położenia wału (sprawdzany multimetrem - rezystancja ok 660 Ohm), pasek alternatora. Pompka działa, paliwo dochodzi do silnika. Zauważyłem, że po kilku - kilkunastu kręceniach tylko jedna świeca jest mokra - reszta zupełnie sucha. Podczas odpalania kontrolka od wtrysku gaśnie normalnie.
W tej chwili nie możliwe jest aby zawieść samochód do mechanika, poza tym nie jest to bardzo pilna sprawa, a chęć naprawy jest ogromna i sprawia mi przyjemność(jestem programistą, a nie mechanikiem). Dlatego zwracam się do Was - profesjonalnych mechaników.
Nagrałem sam proces odpalania: