Dzisiaj jeszcze lepszy numer miałem,pali mi bezpiecznik od pompki paliwa...Jadąc do pracy znowu włączały się wycieraczki ,więc wyjąłem bezpiecznik nr1 i miałem problem z głowy,ale dojeżdżając na miejsce nagle auto mi zgasło.Po kilku próbach kręcenia nie odpalił,więc nasłuchiwałem pompkę w baku czy chodzi okazało się że nie,pierwsze co sprawdziłem bezpieczniki,był spalony nr25.Wymieniłem bezpiecznik przekręciłem stacyjkę i znowu mi go spaliło.Chciałem coś zrobić na szybkiego,żeby w jakiś sposób dostać się z powrotem do domu więc zacząłem wydzwaniać po znajomych mechanikach,przyczyn jakie usłyszałem może być kilka.Przeglądając forum na taki temat wyczytałem że można podłączyć pompkę na krótko i tak zrobiłem,zdjąłem kostkę z pompki na jej miejsce wpiąłem dwie wsuwki z przewodami plus i minus,przewód podłączyłem do akumulatora który znajduje się pod tylną kanapą i eureka pompka zaczęła działać i autko odpaliło.Mógł też nie odpalić jak bym podłączył odwrotnie przewody,pompka chodziłaby w odwrotną stronę (a to informacja dla tych którzy mieliby taki przypadek w swoim autku). Przyczyny palenia owych bezpieczników na dzień dzisiejszy nie znam,ale jak ogarnę ten tajemniczy temat na pewno napiszę na forum,może komuś to pomoże w przyszłości .Pozdrawiam wszystkich