Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

W jakich warunkach nie może działać elektryczność?

12 Kwi 2015 18:59 1440 28
  • Poziom 9  
    Witam.

    Mam mały dylemat. Muszę racjonalnie wymyślić w jakich warunkach wszelakiego sprzęty zasilane energią elektryczną nie będą działać? A w zasadzie w jakich warunkach NATURALNYCH nie da się wytworzyć prądu/ elektryczności?

    Zastanawiałem się, czy brak jakiegoś pierwiastka, albo atomu mógł by sprawić, że nie dało by się wytworzyć energii elektrycznej? Dodam, że koniecznie życie musi istnieć w takich warunkach.

    Od razu powiem nie jest to projekt szkolny, a własny pomysł, w którym potrzebuje pomocy.
  • Poziom 32  
    Wiesz o tym, że układ nerwowy w pewnym stopniu wykorzystuje elektryczność.
  • Poziom 9  
    sigwa18 napisał:
    Wiesz o tym że układ nerwowy w pewnym stopniu wykorzystuje elektryczność.


    Spodziewałem się takich odpowiedzi... Tak wiem, ale nie złapiesz baterii w dwa palce i jej nie naładujesz. Zależy mi tutaj na informacji w jakich warunkach nie może działać wszystko co jest na prąd ale może istnieć, życie. Tak jak mówiłem np. Brak jakiegoś pierwiastka z tablicy Mendelejewa
  • Moderator
    Nie ma takiej opcji, jeśli potrzebujesz czegoś do literatury, musisz to wymyślić.
  • Poziom 43  
    Wiele lat temu byłem na wsi bez prądu, a życie tam było!
  • Moderator
    Rzuuf napisał:
    Wiele lat temu byłem na wsi bez prądu, a życie tam było!


    Ale latarki mieli. Na baterie. I telefony też były. Na ogniwa 1,5V, wielkie jak torebka z kilogramem cukru.
  • Poziom 21  
    To może w jakimś bardzo silnym polu magnetycznym.
  • Moderator
    tomek122 napisał:
    To może w jakimś bardzo silnym polu magnetycznym.

    Jednego zdania nie potrafisz napisać poprawnie?
    A poza tym, to właśnie przecinanie linii sił pola magnetycznego przez przewodnik jest źródłem prądu elektrycznego. Strzał kompletnie w płot.
    Bez pola magnetycznego na ziemi życie by nie istniało, a nawet poruszanie się człowieka po ziemi indukuje prądy w jego ciele. Poza tym istnieją (bo muszą) jony atomów i cząsteczek związków chemicznych, a ich ruch też jest prądem elektrycznym.
    Prąd elektryczny istnieje czy tego chcemy, czy nie. Bez prądu życie nie istniałoby.
  • Poziom 43  
    Ku uciesze elektryków i elektroników prąd elektryczny zawsze da się wytworzyć bo jest wiele sposobów na jego wytwarzanie, od źródeł elektrochemicznych, poprzez oparte o indukcję, do tak prostych jak zjawisko Seebecka (dwa różne druty, różnica temperatur i jest prąd, mały ale jest) , w każdym z tych sposobów można użyć wielu różnych materiałów, więc nie ma jednego takiego pierwiastka którego brak uniemożliwił by cokolwiek, jest nawet gorzej mógł byś wyrzucić 3/4 tablicy Mendelejewa a prąd i tak by był :)

    Podobnie z działaniem urządzeń elektrycznych, jest wiele zasad działania, a jakby nie było nic innego, to ciepło Joule'a w kawałku byle jakiego drutu zawsze da sie wytworzyć, jeśli mamy czym wytworzyc prąd i drut który choć troche przewodzi, to grzałki i żarówki da się stworzyć. A skoro da się stworzyć żarówkę to i lampę elektronową da się, czyli większość urządzeń, łącznie z komputerem jest możliwa do wytworzenia. Oczywiście łatwiej sobie wyobrazić sytuacje w której trudno było by wytworzyć np. współczesny telefon komórkowy, mały, lekki, z wydajnym procesorem, ale jakikolwiek nadajnik i odbiornik dający mozliwość porozumiewania sie na odległość mozna zrobić dosłownie z byle czego (eksperymenty Marconiego).

    Cytat:
    Bez prądu życie nie istniałoby.
    Jedna baba ze wsi, gdy naprawiałem jej TV, powiedziała że nie ma życia bez telewizji ;)
  • Poziom 17  
    Jest opcja żeby nie było prądu elektrycznego. Warunkiem jednak by był brak ładunków elektrycznych (elektronów i protonów). Czyli warunki panujące w gwiazdach neutronowych. Życie w zupie neutronowej raczej nie jest możliwe.

    Elektryczność jest wszędzie dookoła nas(i w nas samych również). Jako że elektryczność jest bardziej żywotna od nas to wysyła się roboty a nie ludzi w przestrzeń kosmiczną.
  • Moderator
    tadeusz12345 napisał:
    Jest opcja żeby nie było prądu elektrycznego. Warunkiem jednak by był brak ładunków elektrycznych (elektronów i protonów). Czyli warunki panujące w gwiazdach neutronowych.


    Z tym, że nie wiemy tego na pewno.
  • Poziom 9  
    retrofood napisał:
    Nie ma takiej opcji, jeśli potrzebujesz czegoś do literatury, musisz to wymyślić.


    Kolega przeczytał mnie jak otwartą księgę. Potrzebuje stworzyć coś właśnie do literatury. I nim więcej czytam to muszę, chyba zrobić to w sposób fikcyjny. Chciałem po prostu do sprawy podejść profesjonalnie, a nie że prądu nie ma i tyle. No nic dziękuje wszystkim za zainteresowanie się tematem.
  • Administator HydePark
    Nie ma problemu, ze "stworzeniem" praktycznie dowolnego świata pozbawionego życia "biologicznego", ale z działającą na nim elektroniką, lub nawet elektronicznemu życiu, niż odwrotnie. Życie "biologiczne" jest bardzo wymagające i "kruche" natomiast elektronika działa w temperaturach, od prawie, że zera absolutnego do tysięcy °C.
    Życie biologiczne natomiast (przynajmniej na naszej planecie) "występuje" w zakresie -150°C;~400°C.

    Sugeruję raczej podążyć tropem, nieodkrytej elektryczności.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • Poziom 28  
    CMS napisał:
    Sugeruję raczej podążyć tropem, nieodkrytej elektryczności.
    Ja bym sugerował na początek analizę gustu klienta. Oczywiście zawsze można się udać w próżnię lub na powierzchnie ekwipotencjalne. Niezły jest kosmos, druciana klatka i wnętrze atomu. Niektórzy jednak wybierają prochy, a inni alkohol -czyli nie każdy wyczuje elektryczność w tym samym. Ja, gdy czuję mrowienie w skrzydełkach -lecę do prosektorium. Mój szef mówi, że potencjały najlepiej wyrównuje stół sekcyjny, a ja tam ładuję akumulatory. W literaturze można jeszcze pofruwać między światami.
  • Poziom 32  
    Zapewne istnieje nawet świat w którym wybuchy na słońcu są tak silne i tak częste ze zbudowanie czegoś co działa na prąd jest niemożliwe (bo od razu się przepala i ulega uszkodzeniu) a ewolucja znalazła sposób by chronić życie przed zgubnymi skutkami silnych wiatrów słonecznych. Sami naukowcy twierdzą że na ziemi też kiedyś się zdarzy tak silny wybuch na słońcu że gdyby zdarzył się teraz przeżyłaby tylko elektronika w kopalniach. Cofnęło by to ludzkość w rozwoju o parędziesiąt lat. Zostały by tylko maszyny parowe i stare diesle na czysto mechanicznej pompie (np ursusy C330 i c360).
  • Poziom 19  
    Nerwy ludzkie przewodzą prąd o napięciu zawsze -90mV. Bierze w tym udział sód i potas masz więc swoje pierwiastki :bye:
  • Poziom 13  
    Brak materiałów przewodzących, same izolatory w przyrodzie.
  • Administator HydePark
    Nie wiem jak bardzo lotny jest umysł autora i na jak wielkie odchyłki od rzeczywistości jest w stanie sobie pozwolić.
    Wszak można wymyślić zupełnie nowe prawa fizyki i nową tablicę Mendelejewa. Przy takim rozwiązaniu mamy pełną dowolność, ale wymaga ono wielkiego wysiłku i ogromu pracy, żeby wszystko się potem trzymało kupy.

    Jeśli chodzi o wszelkiego typu promieniowania, wybuchy na słońcu czy EMP, to odpowiednio dobrana obudowa, praktycznie w każdym wypadku ochroni elektronikę, więc jeśli to ma byś wiarygodne, to wg mnie odpada.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • Poziom 17  
    Można by było polecieć z neutrinami, które by silnie oddziaływały na swobodne elektrony w przewodnikach i zakłócały ich ruch, co powodowało by błędne działanie małych urządzeń elektrycznych.
  • Specjalista elektronik
    Na Ziemi złożone formy życia powstały w morzu - i gdyby tylko tam pozostały, to by urządzeń elektrycznych nie wynaleziono - aczkolwiek raje (takie ryby) wytwarzają elektryczność.

    Nie dałoby się zbudować urządzeń elektrycznych, gdyby zabrakło albo przewodników, albo izolatorów - nieco inna struktura materiałów, żeby któryś rodzaj nie mógł istnieć.

    A gdyby nie było materiałów ferromagnetycznych, to nie dałoby się zbudować prądnic i elektryczność (mogłaby być uzyskiwana z baterii) byłaby bardzo drogim luksusem.
  • Poziom 19  
    Wszystko uziemić i przestanie ten cały prąd płynąć.
  • Poziom 15  
    W atmosferze przewodzącej nie będzie możliwe wykorzystanie energii elektrycznej.

    Dodano po 43 [minuty]:

    Wysoka jonizacja otaczającego nas środowiska spowodowała by że wszystkie pierwiastki stają się przewodnikami. Związku z tym, że Energia wymagana do jonizacji zależna jest masy atomowej, możesz coś pokombinować . Powiedzmy że tylko niektóre pierwiastki staną się przewodnikami np. pierwsze 3 grupy pierwiastków z układu okresowego. Podejrzewam że wystarczyło by tylko żeby przewodziły takie pierwiastki jak: wodór, tlen, Azot, potas, siarka i nie było by różnicy potencjałów na ziemi.
    Niestety do funkcjonowania życia wymagany jest przepływ elektronów chociaż by do pracy mózgu.
  • Poziom 43  
    marcinwpl napisał:
    Wysoka jonizacja otaczającego nas środowiska spowodowała by że wszystkie pierwiastki stają się przewodnikami.

    Taka sytuacja już istnieje np. na Słońcu: zjonizowana plazma świetnie przewodzi prąd, a istniejące tam silne pole magnetyczne powoduje zakrzywienie toru ruchu naładowanych cząsteczek. Wszystkie pierwiastki w warunkach plazmy (>6000°K) istnieją - choć są zjonizowane, związki chemiczne - nie. Dowodem są prążki emisyjne w widmie słonecznym.
    Tak więc zjawiska elektryczne "odbywają się" w warunkach, w jakich życie biologiczne nie może istnieć.

    Inna sytuacja: zwykła woda też nieźle przewodzi, a żyją w niej zwierzęta "prądo-dajne", np. drętwa lub węgorz elektryczny.
  • Administator HydePark
    marcinwpl napisał:
    tylko żeby przewodziły takie pierwiastki jak: wodór,


    Nic nowego, przecież wodór przewodzi prąd, tyle że w czwartym stanie skupienia. Mam na myśli Metaliczny wodór.

    Rzuuf napisał:
    Tak więc zjawiska elektryczne "odbywają się" w warunkach, w jakich życie biologiczne nie może istnieć.


    Tak jak już wcześniej pisałem, znacznie łatwiej stworzyć warunki dla elektryczności niż dla życia :).

    Pozdrawiam.
    CMS
  • Poziom 40  
    Wszystkie procesy chemiczne wiążą się z przepływem elektronów walencyjnych między atomami pierwiastków (a ruch elektronów=elektryczność). Innymi słowy elektryczność to motor napędowy "chemii życia". Także cała ludzka technika i większość procesów fizycznych opierają się na oddziaływaniu elektromagnetycznym. Aby nie było elektryczności musiałbyś usunąć z praw fizyki fundamentalne oddziaływanie elektromagnetyczne, ale wtedy trzeba całą fizykę napisać od nowa (wielcy fizycy XX wieku by się wściekli hehe). Powiem więcej wg teorii elektrycznego kosmosu (która jest bardzo ciekawa), to właśnie elektryczność i magnetyzm stanowią to najważniejsze i fundamentalne oddziaływanie w skali kosmicznej. Podsumowując łatwiej stworzyć elektryczność bez życia niż odwrotnie.
  • Poziom 15  
    Aktualnie Fizyka kwantowa obala wszystkie teorie fizyków jakie powstały do XX wieku.
    W niskich temperaturach większość pierwiastków przewodzi, niektóre stają się nadprzewodnikami.
    Wracając do tematu, zwiększone przewodnictwo otoczenia sprawiło by że, energia elektryczna zaraz po wytworzeniu zamieniała by się w energie cieplną.
    Ps. jak dobrze rozumiem autor postu szuka tematu do książki o tematyce SF? podejrzewam że, tematem przewodnim książki jest "brak światła w gniazdkach" ?
  • Poziom 40  
    A ja bym powiedział że to odwrotnie i mechanika kwantowa nic nie obala bo sama w sobie jest problemem nie do rozwiązania gdyż jest oparta na błędnych założeniach. Co do nieistnienia elektryczności w pewnym stopniu rozwiązaniem jest materia niebarionowa (ciemna). W środowisku wypełnionym taką materią prąd płynąć nie będzie bo materia niebarionowa nie oddziaływuje elektromagnetycznie.
  • Specjalista elektronik
    Aktualnie Fizyka kwantowa obala wszystkie teorie fizyków jakie powstały do XX wieku.
    Nie, ona je uzupełnia, dla skali mikro - przy przejściu do skali makro wzory mechaniki kwantowej przechodzą na wzory zwykłej mechaniki.

    W niskich temperaturach większość pierwiastków przewodzi, niektóre stają się nadprzewodnikami.
    Masz może przykłady takich, co nie przewodzą w temperaturze pokojowej, a w niskiej przewodzą?

    mechanika kwantowa nic nie obala bo sama w sobie jest problemem nie do rozwiązania gdyż jest oparta na błędnych założeniach.
    O ile mi wiadomo, założenia, na których opiera się mechanika kwantowa, to definicja pomiaru (Schwinger pokazał, jak wyprowadzić mechanikę kwantową z tej definicji), gdzie tu jest błąd?

    W środowisku wypełnionym taką materią prąd płynąć nie będzie bo materia niebarionowa nie oddziaływuje elektromagnetycznie.
    Jak nie oddziałuje, to nie wpływa na przepływ prądu... i chyba nasza Galaktyka jest nią wypełniona, a z przepływem prądu nie ma problemów, co ilustruje choćby działanie komputerów, z których piszemy na naszym forum. ;)
  • Poziom 9  
    Dzięki wszystkim za zainteresowanie się tematem