Witam! Sprawa ma się tak, auto nad ranem odpala bardzo ciążko, muszę go długo kręcić, odpala tak jakby chciało i nie mogło.
Jak już się uda odpalić po 30sek kręcenia to musi się rozgrzać z 5 minut bo inaczej nie da się ruszyć, obroty stabilne - nie zgaśnie samo. Na obroty wkręca się bardzo mulnie, praktycznie nie da się przygazować po odpaleniu. Powietrze nie dostaje się do przewodów paliwa. Jak już się rozgrzeje to odpala normalnie ale przyśpiesza tragicznie. Jutro nad ranem nagram filmik jak to odpala, dzisiaj wymienię filtr paliwa ale nie sądzę aby to była jego wina bo był wymieniany jakiś czas temu.
Dodam jeszcze że świece są wszystkie 4 nowe BERU, grzeją bardzo dobrze, przekaźnik działa.
Jak już się uda odpalić po 30sek kręcenia to musi się rozgrzać z 5 minut bo inaczej nie da się ruszyć, obroty stabilne - nie zgaśnie samo. Na obroty wkręca się bardzo mulnie, praktycznie nie da się przygazować po odpaleniu. Powietrze nie dostaje się do przewodów paliwa. Jak już się rozgrzeje to odpala normalnie ale przyśpiesza tragicznie. Jutro nad ranem nagram filmik jak to odpala, dzisiaj wymienię filtr paliwa ale nie sądzę aby to była jego wina bo był wymieniany jakiś czas temu.
Dodam jeszcze że świece są wszystkie 4 nowe BERU, grzeją bardzo dobrze, przekaźnik działa.