Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Meriva I - wspomaganie kierownicy - drgania

Neojawor2 16 Kwi 2015 23:45 4296 7
  • #1 16 Kwi 2015 23:45
    Neojawor2
    Poziom 6  

    Cześć.
    Rano wsiadłem do auta a tu wspomaganie się zbuntowało. Ot tak, bez ostrzeżenia, jak tylko odpaliłem auto. Słabo działa, a jak szybko kręcę kierownicą, to cała się trzęsie (również na postoju). Kontrolka od wspomaganie się nie zaświeca.
    Kiedy odpaliłem autko i próbowałem pokręcić na postoju, to z początku szło ciężko, ale jak przekręciłem ją w prawo i lewo, to jakby się rozruszała i działała znacznie lepiej, ale dalej nie tak, jak powinna i na dodatek to trzęsie kierownicą...
    Co to może być? Łożyska w silniku wspomagania? A może coś ze sterowaniem?

    będę wdzięczny za każdą podpowiedź

    3 7
  • #2 17 Kwi 2015 00:16
    Zbyszek_64
    Poziom 21  

    W mojej merivie mam ten problem od kilku lat. Raz tylko miałem taką sytuację , że wyłączyło się na ułamek sekundy podczas jazdy . Najczęstrze wyłączania zdarzają się podczas porannego wyjazdu , często podczas wilgotnego poranka. W moim przypadku wystarczy tylko wyłączyć silnik i ponownie go uruchomić . Wszystko wtedy wraca do normy. Nie wiem czym to jest spowodowane. Być może winne temu są czujniki skrętu , które są zintegrowane z kolumną kierownicy. Szukałem rozwiązania problemu na innych forach dyskusyjnych i tam sugerowali wymianę całej maglownicy. Ja na razie powstrzymuję się z tą decyzją.

    0
  • Pomocny post
    #3 17 Kwi 2015 07:55
    diesel5857
    Poziom 21  

    Pierwsza i podstawowa sprawa to napięcie ładowania z alternatora
    jesli jest za niskie to wspomaganie zaczyna szaleć

    2
  • #4 17 Kwi 2015 20:37
    Zbyszek_64
    Poziom 21  

    diesel5857 napisał:
    Pierwsza i podstawowa sprawa to napięcie ładowania z alternatora
    jesli jest za niskie to wspomaganie zaczyna szaleć


    Też o tym czytałem . Srawdziłem to niechcący 2 lata temu. Pewnego razu uszkodziłem alternator i padł mi akumulator. Kablami połączyłem akumulator 170 Ah z instalacją . Sam akumulator umieściłem w miejscu pasażera . Była noc a do domu 35km. Akumulator nie był nowy , krótko podładowałem go z prostownika przed wyjazdem. Przed samym domem wyłączyło mi się całkowicie wspomaganie , ale podejrzewam , że napięcie na aku było już poniżej 10V.

    0
  • #5 17 Kwi 2015 23:08
    Neojawor2
    Poziom 6  

    Dzięki za odpowiedzi.
    Czyli elektryka jako pierwszy trop. Jutro to posprawdzam.
    Niedawno miałem wymieniane diody prostownicze, więc z samym alternatorem nie powinno nic być, ale wystarczą zaśniedziałe styki i już napięcie na silniku pójdzie w dół.

    0
  • #6 18 Kwi 2015 19:34
    Neojawor2
    Poziom 6  

    Znalazłem chyba przyczynę.
    Okazuje się że napięcie na alternatorze mam 16,1V ! Teraz wszystko zaczyna się układać. Jakiś czas temu siadły mi ABS-y a niedawno licznik. Zbyt wysokie napięcie pali powoli wszystkie układy elektroniczne.
    Być może jakiś sterownik od wspomagania też szlag trafił, a może po prostu wariują bo napięcie za wysokie. Wszystko się okaże jak zrobię z alternatorem.

    Dzięki za podpowiedzi i pozdrawiam,
    Michał

    ps. @Zbyszek_64:
    Zdjęcie plastików wokół kierownicy to raptem 10-15 minut dla kogoś tak niewprawnego jak ja. Silnik wspomagania zlokalizujesz od razu, jest tam niebieska wtyczka z której wychodzą dwa stosunkowo grube kable. Zmierz sobie napięcie przy załączonym silniku. Za cenę 25 minut + ewentualnie 25zł (jeśli musisz kupić miernik), możesz wykluczyć/zdiagnozować zbyt niskie napięcie. Zawsze to lepiej wiedzieć niż nie.

    1
  • #7 18 Kwi 2015 20:51
    Zbyszek_64
    Poziom 21  

    Pomiary i smarowanie samego silnika mam już dawno za sobą .U mnie ta usterka nie jest systematyczna pojawia się sporadycznie raz lub dwa na kilka miesięcy.

    1
  • #8 13 Maj 2016 20:14
    Neojawor2
    Poziom 6  

    Odpowiedzią była elektryka - miałem problem z ładowaniem akumulatora, prostownik ładował napięciem 16V (!!). Przez to padł mi czujnik ABS-u i fiksowało wspomaganie. Czujnik trzeba było wymienić, ale na szczęście wspomaganie wróciło do działania, jak tylko elektryk naprawił... nawet nie wiem co naprawił, bo diody były ok, pewnie jakieś sterowanie. Po usterce nie ma ani śladu.

    0