Witam!
Posiadam Colta z 2005 roku, z silnikiem 1,3 95KM. Pojawił się problem z układem kierowniczym. Od pewnego czasu borykałem się z problemem, iż podczas jazdy na wprost zaczęło mi blokować kierownicę. Dokładnie wyglądało to tak jak by ktoś na kilka setnych sekundy złapał kierownicę i nie mogłem ją za chiny ruszyć i po chwili wszystko wracało do normy. Działo się to raz na jakiś dłuższy okres czasu. Aktualnie sytuacja nasiliła się i podczas przejażdżki jedno kilometrowej jest to w stanie się zdarzyć kilka razy i to nawet na zakręcie. Dlatego zdecydowałem się zabrać samochód do mechanika bo jazda dalsza nim była bardzo niebezpieczna. Do tego doszło iż na postoju kierownica bardzo ciężko zaczęła działać, czym bardziej skręcam tym ciężej idzie, w dodatku kiedy dokręcę do końca kierownica lekko drży. Pojechałem z tym do mechanika stawiał na uszkodzoną maglownicę ale nie był w 100% pewny i powiedział żeby zabrać gdzie indziej. Autko zabrałem do osoby która zajmuje się ogólnie układem kierowniczym. Ten znowu doszedł do wniosku że po stronie maglownicy jest wszystko ok i że do wymiany są łożyska na mcphersonie, ale doszedł do wniosku że podłączy go jeszcze pod komputer i sprawdzić czy tam czasem nie ma jeszcze jakiegoś błędu. I co się okazało jest ponoć błąd iż jest złe napięcie na silniczku od wspomagania. Zostały wymienione łożyska niestety nie wniosły nic. Kolejny mechanik skapitulował. Nie wiem nawet już gdzie go oddać bo mało kto się chcę tego podjąć. Myślałem żeby może podmienić sterownik wspomagania, ale nie wiem czy to coś zmieni. Jeśli by ktoś miał jakąś koncepcję co jest grane będę wdzięczny.
Posiadam Colta z 2005 roku, z silnikiem 1,3 95KM. Pojawił się problem z układem kierowniczym. Od pewnego czasu borykałem się z problemem, iż podczas jazdy na wprost zaczęło mi blokować kierownicę. Dokładnie wyglądało to tak jak by ktoś na kilka setnych sekundy złapał kierownicę i nie mogłem ją za chiny ruszyć i po chwili wszystko wracało do normy. Działo się to raz na jakiś dłuższy okres czasu. Aktualnie sytuacja nasiliła się i podczas przejażdżki jedno kilometrowej jest to w stanie się zdarzyć kilka razy i to nawet na zakręcie. Dlatego zdecydowałem się zabrać samochód do mechanika bo jazda dalsza nim była bardzo niebezpieczna. Do tego doszło iż na postoju kierownica bardzo ciężko zaczęła działać, czym bardziej skręcam tym ciężej idzie, w dodatku kiedy dokręcę do końca kierownica lekko drży. Pojechałem z tym do mechanika stawiał na uszkodzoną maglownicę ale nie był w 100% pewny i powiedział żeby zabrać gdzie indziej. Autko zabrałem do osoby która zajmuje się ogólnie układem kierowniczym. Ten znowu doszedł do wniosku że po stronie maglownicy jest wszystko ok i że do wymiany są łożyska na mcphersonie, ale doszedł do wniosku że podłączy go jeszcze pod komputer i sprawdzić czy tam czasem nie ma jeszcze jakiegoś błędu. I co się okazało jest ponoć błąd iż jest złe napięcie na silniczku od wspomagania. Zostały wymienione łożyska niestety nie wniosły nic. Kolejny mechanik skapitulował. Nie wiem nawet już gdzie go oddać bo mało kto się chcę tego podjąć. Myślałem żeby może podmienić sterownik wspomagania, ale nie wiem czy to coś zmieni. Jeśli by ktoś miał jakąś koncepcję co jest grane będę wdzięczny.