Witam.
Mam problem z moją alfą, po wkręceniu na wysokie obroty po prostu gaśnie i świeci się kontrolka wtrysków, gdzie szukać problemu?
trochę historii:
Kupiłem ją miesiąc temu nie odpalała, tylko z plaka coś zaczynała łapać więc wymieniłem wtryski na używane z 1.9jtd bo są identyczne (moje stare 3 z 5 były padnięte bo sprawdzałem) wymieniłem wszystkie, kręce dalej nic, wyciągnąłem czujnik ciśnienia paliwa dmuchnąłem w niego tylko kilka razy bo nie ma co tam wgl czyścić, zakręciłem i stał się cud, w końcu odpaliła, ale pozniej przy jezdzie próbnej był ten problem z tytułu, patrze pod maske pełno ropy przy wtryskach, zrobiłem to(źle dokręcony jeden przewód od listwy do wtrysku), dolałem środek do czyszczenia wtrysków bo troche przerywała i problem wtedy zniknął wkręcałem ją do oporu i szła jak burza, niestety ostatnio jadę na 2, wcisnąłem gaz do oporu 4tys/obr to szarpnął mi raz, puściłem gaz ale chodził normalnie na wolnych, dałem 3ci bieg i dowaliłem do końca i było dobrze, i jechalem dalej z myślą że może chwilowa słabość, dowaliłem mocniej znowu na 2 i jeb zgasł. teraz juz problem jest bardzo męczący bo ciągle gaśnie i po chwili postoju można dalej jechać.
Dodam że mam problem z potencjometrem gazu bo czasami a ostatnio już mniej nie reaguje na pedał gazu, jak nim poruszam to jest git i jedzie, najczęściej przy pierwszym rozruchu, napisałem o tym bo może coś ma wspólnego z drugim problemem
Mam problem z moją alfą, po wkręceniu na wysokie obroty po prostu gaśnie i świeci się kontrolka wtrysków, gdzie szukać problemu?
trochę historii:
Kupiłem ją miesiąc temu nie odpalała, tylko z plaka coś zaczynała łapać więc wymieniłem wtryski na używane z 1.9jtd bo są identyczne (moje stare 3 z 5 były padnięte bo sprawdzałem) wymieniłem wszystkie, kręce dalej nic, wyciągnąłem czujnik ciśnienia paliwa dmuchnąłem w niego tylko kilka razy bo nie ma co tam wgl czyścić, zakręciłem i stał się cud, w końcu odpaliła, ale pozniej przy jezdzie próbnej był ten problem z tytułu, patrze pod maske pełno ropy przy wtryskach, zrobiłem to(źle dokręcony jeden przewód od listwy do wtrysku), dolałem środek do czyszczenia wtrysków bo troche przerywała i problem wtedy zniknął wkręcałem ją do oporu i szła jak burza, niestety ostatnio jadę na 2, wcisnąłem gaz do oporu 4tys/obr to szarpnął mi raz, puściłem gaz ale chodził normalnie na wolnych, dałem 3ci bieg i dowaliłem do końca i było dobrze, i jechalem dalej z myślą że może chwilowa słabość, dowaliłem mocniej znowu na 2 i jeb zgasł. teraz juz problem jest bardzo męczący bo ciągle gaśnie i po chwili postoju można dalej jechać.
Dodam że mam problem z potencjometrem gazu bo czasami a ostatnio już mniej nie reaguje na pedał gazu, jak nim poruszam to jest git i jedzie, najczęściej przy pierwszym rozruchu, napisałem o tym bo może coś ma wspólnego z drugim problemem