Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TestoTesto
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Energetyka - źle działający licznik energii

19 Kwi 2015 13:03 6975 53
  • Poziom 9  
    Witam.
    Od kilku miesięcy mam następujący problem, z którym nie wiem jak sobie poradzić. Zamontowany licznik energii wydaje mi się ze źle działa. Mianowicie przez okres kilku miesięcy spisywałem licznik prawie codziennie i dzienne zużycie energii wynosiło około 7-8kW, ale zdarzały się dni, gdzie zanotowałem przykładowo 30kW przy tych samych urządzeniach co wcześniej. Stało się to moją obsesją i ostatnio sprawdzam licznik bardzo często. Zaobserwowałem również że, czasami jak wyłączę prąd przykładowo wyłącznikiem rożnicowo-prądowym licznik wciąż przez chwilę nalicza prąd i co ciekawe - przez tę chwilę znacząco przyspiesza. Zauważyłem również z dni, w których jest nabite tak dużo kW, dioda dość szybko miga, pomimo że nic dodatkowo nie uruchamiam, problem znika na kilka dni, gdy na chwilę wyłączę główny wyłącznik ten przy liczniku.

    Moje pytanie jest następujące czy jest to wada licznika, czy może wada instalacji elektrycznej, bo nie wiem już, co o tym myśleć. Elektryk, który robił instalacje, mówi, że to licznik, a elektrownia zwala winę na złą instalację.
    Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi, co mogę zrobić, bo za niedługo nie będę miał, za co płacić rachunków za prąd.

    Dziękuję i pozdrawiam,
    Andrzej
  • TestoTesto
  • Poziom 35  
    Najlepiej zmierzyć prąd na wyjściu z licznika. Np. miernikem cęgowym.
  • Poziom 9  
    Czyli jak wykonam pomiar miernikiem, jaki wynik będzie świadczył gdzie jest faktyczny problem.
  • Poziom 35  
    apancerz napisał:
    Zaobserwowalem rowniez ze czasami jak wylacze prad przykladowo wylacznikiem roznicowo pradowym licznik wciaz przez chwile nalicza prad i co ciekawe przez ta chwile znaczaco przyspiesza Zauwazylem rowniez ze dni w ktorych jest nabite tak duzo kW dioda dosc szybko miga pomimo ze nic dodatkowo nie wlaczam


    Amperomierz cęgowy pokazuje aktualny prąd, jeśli licznik nalicza a sprawny amperomierz pokazuje "0" to błednie działa licznik jeśli prąd płynie to jest pobór z instalacji. Wartość z amperomierza powinna być proporcjonalna do migania diody na liczniku. Oczywiście jeśli to licznik 3-fazowy to trzeba uwzględnić prądy z 3 faz.
    Jeśli licznik działą prawidłowo to powodem takiego stanu rzeczy może być np. uszkodzony kabel, przewód, albo włącza się jakieś inne urządzenie, o którym kolega nie pamięta, albo ktoś się podłączył do Twojej instalacji.
  • Poziom 9  
    Bardzo dziękuję za pomocną odpowiedź

    Tylko zastanawiam się teraz, gdyby był to uszkodzony kabel, to czy zwiększony pobór prądu nie odbywał by się cały czas. U mnie zdarza się to kilka razy w miesiącu.
  • Poziom 35  
    apancerz napisał:
    dyby byl to uszkodzony kabel to czy ten zwiekszony pobor nie byl by zwiekszony ale ciagly a u mnie zdarza sie to co kilka dni

    Uszkodzenie może być w jakimś miejscu ruchomym i czasami się tylko stykać, albo w wilgotnym i wtedy zależeć to będzie od wilgotności.
  • Poziom 9  
    Jeżeli mogę ci zawrócić jeszcze głowę to mam takie pytanie: Jeżeli będę szukał takiego miejsca to jak je znaleźć.
  • TestoTesto
  • Poziom 18  
    Nie warto wydawać pieniędzy na jakieś amperomierze cęgowe... Mierzyć a wiedzieć co się mierzy i prawidłowo zinterpretować wyniki to są dwie różne sprawy.

    Kiedy był ostatni przegląd 5-cio letni? Pytam o ten obowiązkowy 5-cio letni przegląd instalacji elektrycznej.

    To co Autor tematu powinien zrobić to zamiast wywalać pieniądze na amperomierz (a wyników pomiarów raczej nie będzie umiał zinterpretować, szczególe w instalacji 3f) to wezwać kumatego elektryka, z uprawnieniami do pomiarów. Ów elektryk dokona pomiarów, interpretacji, przy okazji zrobi przegląd pięcioletni i zostawi po sobie protokół. Jeśli instalacja będzie w porządku to będzie twardy papier dla dostawcy energii. Jeśli będzie to jednak usterka w instalacji to zapewne ją naprawi.

    Plus z protokołu będzie taki ze kiedyś może go zażąda ubezpieczyciel albo np. prokurator (jak się stanie komuś krzywda).

    Optymalnie zainwestowane pieniądze.
  • Poziom 9  
    Bardzo dobra rada. Niestety bardzo trudno znaleźć teraz naprawdę dobrego fachowca.
  • Poziom 18  
    Elektryk z uprawnieniami to najczęściej taki to co zdał egzaminy "na pomiarowca" (i wcześniej kilka innych) i zainwestował kilka do kilkunastu tysięcy złotych w przyrządy pomiarowe... Tu już jest mały procent szansy na takiego co sobie nie da rady z takim zadaniem. Także na miejscu Kolegi z takiego klucza bym szukał elektryka. Pozdrawiam.
  • Poziom 12  
    Można też sprawdzić samemu, "domowym" sposobem. Na 2-3 godziny wyłączyć wszystkie odbiorniki z gniazdek, pogasić światła. ABSOLUTNE NIC (lodówka i zamrażarka nawet się nie zorientują ;-) ). Zerknąć na licznik przed i po.
    Potem włączyć odbiorniki ,a po jakimś czasie,(żeby lodówka i zamrażarka się "zaspokoiły"), wyłączyć zabezpieczenie za licznikowe, też na 2-3 godziny, (odciąć dopływ energii na inst domową). I jak poprzednio, przed i po zerknij na licznik.
    Jeśli za pierwszym razem coś przybyło na liczniku, albo on, albo instalacja wadliwa. Jeśli po drugim sprawdzeniu przybyło - 99% licznik. Jest jeszcze możliwość, że ani po pierwszym, ani po drugim sprawdzeniu nic nie przybędzie. Jak już pisał jeden z przedmówców, może to być uzależnione od innych czynników. Nie piszesz w jakim obiekcie mieszkasz - w blokach czasem sąsiedzi mają wspólną instalację - natomiast w domkach czasem dżdżownice wyłażą z ziemi koło zapomnianego przedłużacza.
    A i typ - model licznika tęż może coś powiedzieć, choć elektroniczne są raczej niezawodne, (poza L1 - L3 Fk)
  • Poziom 9  
    Mieszkam w nowo wybudowanym domu jednorodzinnym ok. 150 m2, licznik założony jakieś 2 lata temu jest to licznik elektroniczny, niestety nie mogę teraz wyjść z domu i sprawdzić dokładny typ licznika. Dodam tylko, że dany problem zauważyłem, ponieważ wszystkie prace budowlane takie jak wylewki, tynki itp. w sumie zużyły 1300 kW. Później był okres w którym nic nie robiłem, od czasu do czasu chodziła jakaś wiertarka itp., niestety ku mojemu zdumieniu w tym okresie zużyłem 1400 kW. Od tego czasu sprawdzam licznik niemal codziennie. Muszę przyznać, że licznik od tamtej pory działał poprawnie i trwało to jakieś 7 miesięcy, nawet, gdy zacząłem mieszkać w grudniu do marca wszystko wydawało się działać poprawnie. Miesięcznie zużywałem jakieś 220 kW, aż w marcu zanotowałem prawie 500 kW, znów serce omal mi nie stanęło, nie będę mówił jak to przeżywa moja żona, resztę wiadomości ująłem w poście głównym.

    To jako rozwinięcie mojego problemu, jakby ktoś chciał się wypowiedzieć na mój temat.
  • Poziom 35  
    Kuchenka indukcyjna, albo boiler nie został uruchominy w tym czasie?
  • Poziom 9  
    Kuchenka indukcyjna jest podłączona od samego początku, Woda ogrzewana jest na gaz. Wszystkie urządzenia nowe z wysoką klasą oszczędności, wszystkie żarówki LED.
  • Poziom 35  
    Zakładam, że nowa instalacja jest prawidłowo wykonana, więc większość obwodów (jak nie wszystkie) są zabezpieczone RCD. Wtedy można wykluczyć uszkodzenie obwodów wewnętrznych.
    Czyli zostaje WLZ czyli kabel od skrzynki do rozdzielnicy w domu, dobrze by było zmierzyć jego izolację, ale do tego konieczny będzie elektryk z miernikiem. Masz jakieś gniazdka na zewnątrz domu? Może jakiś sąsiad z nich korzysta pod Twoją nieobecność?
  • Poziom 12  
    A czy piszesz o faktycznych zużyciach, czy o rachunkach jakie dostajesz, no bo wiesz...te prognozy nie jednego już do palpitacji doprowadziły.
    Licznik masz na ścianie, czy w ogrodzeniu (na słupie z dala od domu), domyślam się że "siła"?
    A i jeszcze jedna ważna rzecz, piszesz że sam sprawdzasz, a czy jesteś pewien że spisujesz co trzeba? Elektroniczne liczniki wyświetlają dużo różnych rzeczy...
  • Poziom 9  
    Odpowiedzi na pytania są następujące: skrzynka jest na budynku, odczytuje faktyczny stan licznika na dana chwile i na pewno poprawnie Dowodem na to jest wysoka R zapłacona po sytuacji, którą opisałem wcześniej. W sytuacji, gdzie trzeba płacić wszystkie rachunki, raty za kredyty, dopłata za prąd w wysokości 1300 zł to trochę ciężko.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Odnośnie kabla pomiędzy szafą a rozdzielnią, też o nim sobie pomyślałem. Zastanawiam się na zamontowaniu podlicznika w rozdzielni wtedy bym wykluczył usterkę na tym poziomie. Jak myślicie dobry to pomysł czy raczej to nic nie da.
  • Poziom 35  
    apancerz napisał:
    Zastanawiam się na zamontowaniu podlicznika w rozdzielni wtedy bym wykluczył usterkę na tym poziomie. Jak myślicie dobry to pomysł czy raczej to nic nie da.

    Najlepiej wezwać elektryka. Najlepiej tego, który robił instalacje.

    apancerz napisał:
    Odnośnie kabla pomiędzy szafą a rozdzielnią, też o nim sobie pomyślałem.


    Jeśli jego trasa jest po murze z zewnątrz to może przy ocieplaniu został przewiercony
  • Poziom 12  
    apancerz napisał:
    Odpowiedzi na pytania są następujące: skrzynka jest na budynku, odczytuje faktyczny stan licznika na dana chwile i na pewno poprawnie Dowodem na to jest wysoka R zapłacona po sytuacji, którą opisałem wcześniej. W sytuacji, gdzie trzeba płacić wszystkie rachunki, raty za kredyty, dopłata za prąd w wysokości 1300 zł to trochę ciężko.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Odnośnie kabla pomiędzy szafą a rozdzielnią, też o nim sobie pomyślałem. Zastanawiam się na zamontowaniu podlicznika w rozdzielni wtedy bym wykluczył usterkę na tym poziomie. Jak myślicie dobry to pomysł czy raczej to nic nie da.


    W takim przypadku (oczywiście jesteś na 1000% pewien ,że tyle nie zużywasz), zamiast inwestować w podlicznik, pisz do ZE o ekspertyzę (laboratoryjne badanie) licznika. Dostaniesz nowy licznik, tamten będzie sprawdzony w instytucji niezależnej od ZE. W najgorszym przypadku zapłacisz koszt badania (chyba ze 100 zł -ale nie jestem pewien, dowiedz się w BOK), będziesz wtedy wiedział kto dużo ciągnął, licznik, czy TY. Pozostaje jeszcze kwestia instalacji, ale to temat na oddzielny odcinek tego serialu... Wink
  • Poziom 9  
    Na 1000 procent jestem pewien. Sprawdziłem, koszt to 100 zł jeśli nie wykaże usterki. Jeśli znajdą jakąś wadę nie płaci się nic pomimo tego można starać się o zwrot R. W sumie 100 zł to nie wielka cena za dość istotną wiedzę a może i za rozwiązany problem.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Mam nadzieję również, że ten serial skończy się na pierwszym sezonie.
  • Poziom 12  
    apancerz napisał:
    koszt... jeśli nie wykaże usterki. Jeśli znajdą jakąś wadę nie płaci się nic pomimo tego można starać się o zwrot R. W sumie to nie wielka cena za dość istotną wiedzę a może i za rozwiązany problem.


    Dlatego właśnie to Ci zaproponowałem. Daj znać jak się skończyło, choć szczerze mówiąc poza licznikami znanego chińskiego producenta, elektroniczne raczej nie "głupieją", a i te chińskie też nie "skaczą", tylko doliczają od razu kilkaset tysi, albo kilka mln kWh.
  • Poziom 9  
    Oczywiście poinformuję jak coś będę wiedział. Dziękuje za poświęcony czas.
  • Poziom 24  
    Pytanie do założyciela tematu, czy posiadasz zasobnik ciepłej wody CWU, jeśli tak to czym jest grzana i co podtrzymuje temperaturę, piec CO, CWU czy grzałka elektryczna w zasobniku ?.
  • Poziom 15  
    Może mój post wypadnie trywialnie, ale sam posiadam uprawnienia pomiarowe i wydaje mi się, że prąd upływu powodujący znaczący pobór energii , spowodował by zauważalne zjawiska np." kopiąca
    ściana" bądź zesmażenie się części instalacji. Tak sobie myślę, że najlepiej wyłączyć wszystkie zabezpieczenia typu"s" w rozdzielnicy np. na 1godz. i sprawdzić zachowanie się licznika. Nie kontrolowany pobór prądu może być spowodowany przez uszkodzony warystor w zabezpieczeniu nad napięcowym lub przez sąsiada, który w ziemi dopiął się do wlz. Gospodarstwa domowe płacą za zużytą energię pozorną a nie czynną więc sporo zamieszania może spowodować podłączony i zapomniany kondensator (np. w uszkodzonej a włączonej oprawie świetlówkowej) lub nie wykorzystywany a włączony prostownik do ładowania akumulatora samochodowego. W każdym przypadku obecność elektryka "pomiarowca"wysoce pożądana.
  • Moderator - Elektryka
    rafal o napisał:
    Może mój post wypadnie trywialnie, ale sam posiadam uprawnienia pomiarowe i wydaje mi się...

    Uups... "Uprawnienia pomiarowe" i takie... spostrzeżenia...???
    Sorry Wodzu, to nie jest post trywialny... to jest post świadczący o tym, abyś swoje "uprawnienia" jak najszybciej oddał organowi wydającemu, bo o elektroenergetyce pojęcie masz znikome.
    rafal o napisał:
    wydaje mi się, że prąd upływu powodujący znaczący pobór energii , spowodował by zauważalne zjawiska np." kopiąca ściana" bądź zesmażenie się części instalacji.

    A o pomiarze Riso Kolega "pomiarowiec" słyszał? I o tym, że takie upływy wcale nie muszą "kopać" ani "smażyć"... :|
    rafal o napisał:
    Gospodarstwa domowe płacą za zużytą energię pozorną a nie czynną

    A nie odwrotnie???
  • Moderator
    apancerz napisał:
    Bardzo dobra rada. Niestety bardzo trudno znaleźć teraz naprawdę dobrego fachowca.


    Naprawdę? A spróbowałeś?
  • Poziom 21  
    Sam pracuję w ZE i moje pytanie do autora tematu jaki ma dokładnie licznik?
    Jak wygląda instalacja? Licznik jest w mieszkaniu czy na zewnątrz w złączu zintegrowanym? Mieszkanie w bloku czy dom wolnostojący?
  • Poziom 15  
    Zwracam się do kol. "zbich70"- przeczytaj sobie temat, oczywiście prąd upływu nie musi smażyć ani kopać, ale jaką musiał by mieć wartość by nakręcić 22-23 kwh. na dobę. W jakich warunkach musiał by powstać? Masz wątpliwości co do płacenia za energię czynną czy pozorną, to podłącz sobie w domu na stałe kondensator o pojemności np. 100mikroF i o ile w tym czasie nie będziesz pobierał energii indukcyjnej to się przekonasz! Mam wrażenie, że "specjalista energetyk"(podobno) sam czerpie wiedzę z tanich poradników i pragnąc się dowartościować troluje innych. Ja swoich uprawnień oddawać nie zamierzam. Życzę dobrego samopoczucia!
  • Poziom 13  
    Witam
    Po analizie tematu zgadzam się z kolegą "ppoliw", najprościej wystąpić do ZE o sprawdzenie licznika.
    Podpowiem że miałem przypadek gdzie licznik podawał dziwnie zawyżone wskazania, dokonałem pomiaru zużycia energii w okresie kilkudniowym i porównałem je ze wskazaniem licznika. Nie potrafiłem wyjaśnić rozbieżności, do czasu gdy klient nie pokazał rachunku, na którym podany był mnożnik. Licznik miał po prostu ustawioną inną przekładnie, po zastosowaniu mnożnika odczyt był zgodny z faktycznym zużyciem.
  • Moderator - Elektryka
    rafal o napisał:
    Masz wątpliwości co do płacenia za energię czynną czy pozorną, to podłącz sobie w domu na stałe kondensator o pojemności np. 100mikroF i o ile w tym czasie nie będziesz pobierał energii indukcyjnej to się przekonasz!

    Pokaż mi na fakturze w taryfie G i C1x pozycję - energia bierna.
    Temat wielokrotnie wałkowany w wątkach o "cudownych oszczędzaczach".
    rafal o napisał:
    oczywiście prąd upływu nie musi smażyć ani kopać, ale jaką musiał by mieć wartość by nakręcić 22-23 kwh. na dobę.

    Ok. 4A. Dużo czy mało?
    Na pojedyńcze, punktowe uszkodzenie bardzo dużo. Na wielokrotne albo rozległe, gdzie energia może się łatwo rozpraszać (np. w gruncie) to mało.
    Nie widziałeś nigdy ile amperów może płynąć do ziemii - jak dżdżownice wychodzą na powierzchnię, albo śnieg topnieje? ;)
    Również było omawiane wielokrotnie.