Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy taki wzmacniacz ma rację bytu?

20 Kwi 2015 12:27 849 16
  • Poziom 19  
    Witam,

    męczy mnie pewien pomysł... Z racji tego, że gram na gitarze (akustzcynej) myślę czy nie wykonać sobie wzmacniacza, który miałby wszelkie możliwe regulacje, wyglądałoby to mniej więcej tak:

    - minimum 6 głośników ( w tym 2 wysoko-tonowe razem )
    - każdy głośnik miałby swój wzmacniacz (myślę nad TDA7294 w mostku)
    - przed każdym wzmacniaczem filtr aktywny z możliwością delikatnej regulacji

    Nie chodzi mi o moc ale o jakość brzmienia, ważne jest żeby przy ok. 20W grało to idealnie :)

    Rodzi się pytanie... Czy to ma sens? Wiadomo, tanio nie będzie, ale czy efekt będzie tego warty?
  • Poziom 39  
    Nie ma najmniejszego sensu:

    - po pierwsze chcesz zrobić zestaw aktywny,czyli każdy głośnik ma swój wzmacniacz poprzedzony filtrem aktywnym mającym dokonać podziału całego pasma na te fragmenty które są odtwarzane przez dany rodzaj głośnika , jakakolwiek regulacja jest w tym zakresie znacząco ograniczona parametrami danego głośnika i głośników "sąsiednich" ,

    - wzmacniacz monolityczny TDA 7294 co do przenoszenia wysokich i średnich tonów owszem( stosowany nawet jest w rozwiązaniach audiofilskich renomowanych producentów), ale już bliżej basu NIE , po co w takim razie mostek , czy chcesz doprowadzić moc RMS 100-150W do głośniczka wysokotonowego(?),

    - podział pasma aż na 6 części, stosowanie 6 wzmacniaczy wprowadzi do urządzenia więcej złego niż dobrego, przesunięcia fazowe ,których usunięcie jest ideą zestawów aktywnych, w takim rozwiązaniu mogą się okazać jeszcze większe,

    - pasmo gitary akustycznej nie jest znów aż takie rozległe, by stosować aż tak rozbudowany zestaw, poza kosztami nic on nie wniesie ( po co dwa głośniki wysokotonowe , skoro moc użyteczna w przedziale 20 W?).
  • Poziom 19  
    Hmm, więc tak:

    - co do regulacji pasma, chcę się przekonać jak bardzo muszą się one nakładać, żeby całość dobrze brzmiała.

    - racja... mostek nie ma tu sensu...

    - fakt, przesunięcia mogą być problemem, ale chyba da się tego uniknąć?

    - no właśnie pasmo gitary jest dosyć spore, testowałem wiele wzmacniaczy w sklepie i każdy ucina sporo (te gitarowe właśnie). Najlepiej grają zwykłe głośniki komputerowe z subwooferem.

    Ogólnie wydaje mi się, że taki podział byłby lepszy, ale argumenty, które podajesz są mocno na nie :d Ktoś jeszcze coś wychwycił?
  • Poziom 39  
    Pasmo nie może się "nakładać " poszczególnych głośników, przesunięcia fazowe jest ( może być)każde inne dla każdego wzmacniacza , większa ilość - większy problem.
    Gitara akustyczna spore pasmo? HM, od E do c3, podstawowe składowe.

    Jak już to zestaw aktywny dwu lub trójdrożny, i dla większej mocy niż 20W użytkowej.

    Poczytaj sobie o bi- ampingu, jaki jest cel stosowania, wady, zalety.

    Cóż zestawy kina domowego, zestawy komputerowe nie zachowują normalnej równej charakterystyki, zwykle jest ona nie naturalnie poszarpana.

    W przypadku gitary o wiele łatwiejszym sposobem jest chyba zastosowanie odpowiednich efektów .
    Obecne multiefekty naprawdę potrafią zrobić cuda z brzmieniem, charakterystyką , zasymulować brzmienie znanych marek za naprawdę małą, przyzwoitą cenę.

    Mniejszą niż planowany przez ciebie zestaw.....
    Lepiej zainwestować pieniądze w dobry głośnik gitarowy.
  • Poziom 19  
    Ale dźwięki muzyczne to jedno, do tego masz dźwięk podczas dotyku strun, to czy grasz kostką, palcami czy paznokciami ma ogromny wpływ... uderzanie w pudło (jako perkusja). Trzeba grać żeby zrozumieć problem, jeden głośnik to według mnie jest nieporozumienie i nadaje się tylko do gitary elektrycznej i to tylko z tego względu, że od lat tak było i ludzie brzmieniowo będą ciągle do tego samego dążyć.

    Tak czy siak dzięki za obszerną odpowiedź :P
  • Poziom 25  
    Prepond, jeżeli chcesz wydobyć różne cuda dźwiękowe ze swojej gitarki, to zastosuj dobry wzmacniacz szerokopasmowy (20 - 20000 Hz) i dobrą kolumnę dźwiękową (np. Altus 140), no i odpowiedni przetwornik do gitary - dzielenie pasma na kawałki to jest porażka...
  • Poziom 19  
    no ale w Altusie masz właśnie pasmo podzielone :P tyle, że pasywnie za wzmacniaczem...
  • Poziom 39  
    Setel napisał:
    Prepond, jeżeli chcesz wydobyć różne cuda dźwiękowe ze swojej gitarki, to zastosuj dobry wzmacniacz szerokopasmowy (20 - 20000 Hz) i dobrą kolumnę dźwiękową (np. Altus 140), no i odpowiedni przetwornik do gitary - dzielenie pasma na kawałki to jest porażka...


    Porażką jest taka rada , zrób tak a masz napewno przy ostrzejszej grze uszkodzone Altusy:D:D:D.

    Bi- amping to metoda stosowana od dawna w profesjonalnym sprzęcie nagłośnieniowym.

    Proszę się zapoznać z produktami np: MACKIE, JBL ,Ampeg ,a następnie pisać o Altusach z "przesuwnikem fazy" w postaci pasywnej zwrotnicy głośnikowej oraz głośnikami z miękkim zawieszeniem.
    A co z nagłośnieniem liniowym oraz podziałem pasma?:D:D:D
  • Poziom 19  
    dodam tylko, że gitara ma przetwornik aktywny L.R.Baggs M1 (standardowa przystawka z magnesami, cewkami i rdzeniami) oraz układ z piezzo tej samej firmy, bo brakowało czytelnej góry... Druga gitara to klasyk YAMAHA Silent guitar - na słuchawkach Denona za 2 stówki brzmi super, nigdy nie słyszałem tego samego ze wzmacniacza...
  • Poziom 16  
    Kolego, próbowałeś może w sklepie muzycznym osłuchać jakąś paczuszkę szerokopasmową? Tak po prostu, bez kombinowania?
  • Poziom 39  
    Podstawowa sprawa to nie są gitary AKUSTYCZNE !!!!

    Gitara elektryczna działa na innej zasadzie i w jej przypadku jeszcze bardziej liberalnie należy podchodzić do pasma użytecznego i pełnego zakresu pasma .
    Nie usłyszysz nigdy tego na kolumnach co na słuchawkach z dwóch względów:
    - słuchawki z racji ich używania i sposobu działania wymuszają odpowiednie sprzężenie pneumatyczne z aparatem słuchowym odbiorcy, zapewniają ciśnienie akustyczne na stałym ,wysokim poziomie,
    - w terenie otwartym, w pomieszczeniu nie jest możliwe uzyskanie takiego ciśnienia akustycznego jak w słuchawkach dla każdego z słuchaczy ,ponieważ zagrażało by to życiu słuchaczy:) i trwałości pomieszczenia.

    I bez urazy ,jak zwykle proponuję wszystkim gitarzystą , jak mi wydziwiają z brzmieniem:
    - należy sobie zrobić prawdziwy audiogram ,który ukarze ,czy przypadkiem nasze specyficzne odbieranie brzmienia nie jest przypadkiem następstwem wady słuchu( co u gitarzystów z jakimś stażem jest powszechne:D:D:D).
    A poważnie ,czasem zupełnie nam nie przeszkadza i nie jesteśmy świadomi ,iż nasz aparat słuchu szwankuje i nie wszystko słyszymy z tym samym skutkiem.

    Podzielam zdanie kolegi z postu wyżej , proszę sobie odsłuchać brzmienia czegoś np.:
    -zrobionego na : Eminence Legend V12 lub CELESTION VINTAGE 30,lub Eminence The Governor Redcoat 12 w przypadku lubienia monumentalnego dołu
    napewno kolega doceni brzmienie .
  • Poziom 19  
    Ja mam gitarę akustyczną firmy Furch i klasyczną Yamahy, a kolega mi o elektrykach i Vintage 30...
  • Poziom 39  
    Prepond napisał:
    gitara ma przetwornik aktywny L.R.Baggs M1 (standardowa przystawka z magnesami, cewkami i rdzeniami) oraz układ z piezzo tej samej firmy, bo brakowało czytelnej góry...


    Gitara z przystawką magnetyczną nie jest gitarą akustyczną ,proszę zapytać np.: w pobliskiej szkole muzycznej.
    Prepond napisał:
    Druga gitara to klasyk YAMAHA Silent guitar

    - czy to jest gitara akustyczna? Również nie jest .Chociaż pod tym określeniem może się kryć jakiś model akustyczny,nie zaprzeczam.
    Gitary akustyczne nie nagłaśnia się za pomocą przetwornika elektromagnetycznego, gitara z takim przetwornikiem nie ma nic wspólnego z gitarą akustyczną.
    Zajmuję się nagłośnieniem profesjonalnie od ponad 25 lat i nie widziałam nigdy by ktoś Vintage ,czy Millenium pozwolił "profanować" przystawką magnetyczną.
    Mija się to zupełnie z celem.
    Stosuje się takie rzeczy jak Sennheiser e906, AT4022,AKG D 112, czy jak ja Audix SCX25-A.

    Kolega ma co najwyżej gitarę elektroakustyczną i elektryczną.
  • Poziom 39  
    Nie jest to gitara akustyczna -podział dawno został ustalony.

    Gitara akustyczna dźwięki powstają dzięki zjawiskom fizycznym( akustycznym) zachodzącym w ośrodku jakim jest powietrze i wzmacniane w pudle rezonansowym .

    Przytoczę tu definicję często pojawiającą się w różnych publikacjach:

    [i]"Pudło rezonansowe ma decydujący wpływ na brzmienie instrumentu. Jego płytę wierzchnią wykonuje się z drewna o najwyższych własnościach rezonujących . Z reguły używa się świerku i cedru. Nadaje się do tego jedynie drewno o drobnych słojach i całkowicie suche. Wnętrze pudła rezonansowego jest ożebrowane dla wzmocnienia konstrukcji i ma duży wpływ na brzmienie instrumentu. W płycie wierzchniej wycina się otwór rezonansowy, wokół którego wykonuje się ozdobną rozetę. Bok oraz tył pudła wykonuje się zazwyczaj z jednej lub dwóch sklejonych listew. Same struny gitary wydają bardzo cichy dźwięk. Żeby uzyskać wystarczającą głośność, wibracje są wzmacniane mechanicznie pudłem rezonansowym lub elektronicznie. Stąd główny podział gitar na akustyczne i elektryczne."[/i]

    Gitara elektryczna to taka ,w której drgania strun umieszczonych w polu magnetycznym wywołują proporcjonalne zmiany napięcie w przetworniku elektromagnetycznym.
    Napięcie to jest traktowane jako sygnał elektroakustyczny.

    Wraz z postępem technologii możliwym stało się zastosowanie wcześniej stosowanego bez powodzenia przetwornika piezoelektrycznego odbierającego drgania płyty przekazane przez mostek.
    Ponieważ dzwięk powstaje do momentu drgania płyty wierzchniej według zjawisk akustyki, a następnie przenoszony jest drogą elektryczną jako sygnał elektryczny powstała nowa klasyfikacja rozdzielająca gitary elektroakustyczne.
  • Poziom 19  
    Tak czy siak mam gitarę akustyczną :P Ale masz racje z punktu widzenia elektroniki... trochę to śmieszne bo słucham gitary akustycznej (no jak zdejmę słuchawki) ale nagrywam elektryczną :)