Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toros GP500 - trudności z odpaleniem zimnego zwłaszcza po długim postoju

d_j_siwy 21 Kwi 2015 14:05 837 6
  • #1 21 Kwi 2015 14:05
    d_j_siwy
    Poziom 10  

    Witajcie
    Nabyłem synowi skuter i na początku objawy nie były dokuczliwe ale teraz to koszmar.
    Po pierwsze jest problem z uruchomieniem zwłaszcza po dłuższym postoju i o dziwo łatwiej z kopki niż z rozrusznika (widocznie tąpnięcie lepsze) - świeca po "dydłaniu" sucha co oznacza że problem leży w zasileniu paliwowym (podejrzewam ssanie) ciepły pali na dotyk.
    Po drugie - jak już się go odpali to gaśnie po puszczeniu manetki więc trzeba go trzymać na półgazie żeby nie zgasł, jak się silnik rozgrzeje porządnie - zaczyna równo pracować, ale wystarczy 5-10 min postoju i wszystko wraca "do normy" (znaczy nie-normy bo wariuje).
    Po trzecie mam wrażenie że od połowy gazu podczas jazdy nic się nie dzieje - niby przyśpiesza ale "nie słychać" obrotów tak jakby mulił i nie chciał się wkręcić.

    Jeśli chodzi o problem zapłonowy to tyle -- prosiłbym o sugestie bo jak postoi dłużej niż 2 dni to już ni huhu go nie idzie odpalić.

    Przy okazji zapytam o drugi problem a mianowicie pali się bezpiecznik przy akumulatorze po włączeniu świateł -- czasem od razu a czasem po przejechaniu paru ładnych kilometrów (podejrzewam regulator), w dodatku na wolnych obrotach światła palą wyraźnie słabiej. Czy na "palenie" bezpiecznika ma wpływ to że założyłem za mocną żarówkę z przodu (stara się spaliła i tymczasowo włożyłem od samochodu 55W - jeśli chodzi o przygasanie świateł to te objawy były zanim zmieniłem żarówkę i dziwne było to że stara miała 24V - doczytałem się na forach że w skuterach powinno być 12V/35W max


    Za wszelkie sugestie zarówno z zapłonem jak i elektryką wielkie dzięki z góry

    @edit dodam skuter 4T bliźniaczy z ZIP Quantum

    0 6
  • Pomocny post
    #2 21 Kwi 2015 14:54
    Trabi
    Poziom 36  

    d_j_siwy napisał:
    świeca po "dydłaniu" sucha co oznacza że problem leży w zasileniu paliwowym (podejrzewam ssanie) ciepły pali na dotyk.
    Po drugie - jak już się go odpali to gaśnie po puszczeniu manetki więc trzeba go trzymać na półgazie żeby nie zgasł, jak się silnik rozgrzeje porządnie - zaczyna równo pracować, ale wystarczy 5-10 min postoju i wszystko wraca

    Sam sobie odpowiedziałeś: przyjrzyj się elektrycznemu ssaniu. Wymontuj je z gaźnika, na stole podłącz pod 12V i patrz czy po kilku minutach iglica się wysunie. Jeśli nie - ssanie do wymiany. Jeśli tak - szukaj dalej.
    d_j_siwy napisał:
    mam wrażenie że od połowy gazu podczas jazdy nic się nie dzieje - niby przyśpiesza ale "nie słychać" obrotów tak jakby mulił i nie chciał się wkręcić

    Regulacja gaźnika się kłania. Te gaźniki są upierdliwe w regulacji, ale da się je ogarnąć. Nie nastawiaj się, że w instrukcjach/na forach piszą że śrubę składu mieszanki masz wykręcić na 2,5 obrotu, bo każdy silnik/gaźnik wymaga innej regulacji. Mój nie może mieć wykręconej więcej niż 3/4 obrotu - inaczej mam efekt jak u Ciebie.
    d_j_siwy napisał:
    Jeśli chodzi o problem zapłonowy to tyle -- prosiłbym o sugestie bo jak postoi dłużej niż 2 dni to już ni huhu go nie idzie odpalić.

    Iskra jest? To nie łap się zapłonu. Problem masz w gaźniku/jego złej regulacji.
    d_j_siwy napisał:
    pali się bezpiecznik przy akumulatorze

    Sprawdź ładowanie na klemach akumulatora.
    d_j_siwy napisał:
    na wolnych obrotach światła palą wyraźnie słabiej

    To normalny objaw, bo światła zasilane są z prądnicy a nie z akumulatora. Aku zasila tylko światła stopu i kierunkowskazy.
    d_j_siwy napisał:
    tymczasowo włożyłem od samochodu 55W

    Za mocna. Wsadź 12V/22...35W.

    Obwód zasilania paliwem musisz mieć idealnie szczelny. Branie gdzieś minimalnie "lewego powietrza" uniemożliwi Ci zapanowanie nad całością i nie wyregulujesz go. Gaźniki podciśnieniowe są na to b.czułe i dlatego wredne pod tym względem (bo nie wiesz co go boli).

    PS: Ja ze swoim walczyłem od października do lutego :) . Teraz idzie jak burza, ale nerwów mi napsuł.

    1
  • #3 21 Kwi 2015 15:13
    d_j_siwy
    Poziom 10  

    dzięki nie minęły 2 godz od odpalenia i już go nie dałem rady odpalić -- chyba jednak nie podaje paliwa -- nie wiem czy tam jest jakaś pompka paliwowa czy tylko to ssanie bo jeśli chodzi o komarki motorynki jawki to zęby na tym zjadłem ale 4T to dla mnie jak na razie tabu . Z lewej strony gaźnika jest jedna śrubka na płaski wkrętak ale kręcenie nią nic nie zmieniało -- trochę to dziwne ale jednak innych "regulatorów" nie znalazłem tylko z prawej przy lince standardowa ze sprężynką do podkręcania obrotów. trochę boję się ten gaźnik rozbebeszyć więc zacznę od ssania -- ale jeśli się iglica podniesie to będzie lipa bo znaczy że to nie to :/

    0
  • #4 22 Kwi 2015 09:15
    Trabi
    Poziom 36  

    d_j_siwy napisał:
    nie minęły 2 godz od odpalenia i już go nie dałem rady odpalić -- chyba jednak nie podaje paliwa -- nie wiem czy tam jest jakaś pompka paliwowa czy tylko to ssanie

    Wygląda na to, że ssanie Ci nie działa - masz zatkaną dyszkę ssania albo jest zacięta iglica od ssania która zamknęła na stałe dyszkę; możliwe że jakiś paproch zatkał dyszę ssania. Pompki paliwowej nie ma - to automat. Jedyna pompka to tzw. pompka przyśpiesznika, ale działa tylko gdy szybko przekręcisz rączkę gazu (wtryskuje dodatkową małą ilość paliwa bezpośrednio w gardziel gaźnika. Jak będziesz rączką gazu miąchał bez potrzeby na zgaszonym silniku, to zalejesz silnik paliwem i tym bardziej będą kłopoty z odpaleniem. Dobrze wyregulowany gaźnik to odpalanie na tyknięcie.
    d_j_siwy napisał:
    komarki motorynki jawki to zęby na tym zjadłem ale 4T to dla mnie jak na razie tabu

    Dla mnie też 4T był tajemnicą. Ale w sumie jest prosty :)
    d_j_siwy napisał:
    Z lewej strony gaźnika jest jedna śrubka na płaski wkrętak ale kręcenie nią nic nie zmieniało

    To jest śruba składu mieszanki. Kręcenie nią zawsze coś daje, ale efekt nie jest natychmiastowy, tylko po chwili. I różnice są minimalne; trzeba to robić z wyczuciem i nie kręcić od prawej do lewej, tylko po 1/8 obrotu i sprawdzać efekty m.in. wchodzenia z wolnych na wysokie obroty. Jak będziesz mieć za mocną wykręconą, to będzie Ci się dusił przy wchodzeniu na obroty. Druga śruba - ta na kole od przepustnicy/z linką gazu - to od ustawienia wolnych obrotów. Nią regulujesz tak, aby silnik trzymał te 1800...2000 obr/min.
    d_j_siwy napisał:
    boję się ten gaźnik rozbebeszyć więc zacznę od ssania -- ale jeśli się iglica podniesie to będzie lipa bo znaczy że to nie to

    Czasami trzeba go przeczyścić i wówczas nie ominie Cię rozebranie. Opisów w necie jest sporo, ważne żeby niczego nie robić na siłę.
    Co do ssania:
    Automat ssania w 4T działa "jakby na odwrót" niż się wydaje i może mylić. To znaczy:
    • gdy ssanie jest odłączone od zasilania, wówczas iglica jest cofnięta (podniesiona) a tym samym otwarta jest dysza od ssania w gaźniku - ssanie JEST WŁĄCZONE
    • gdy ssanie jest zasilane prądem - silnik pracuje - , iglica zaczyna się wysuwać (opada) i pomału przymykać dyszę ssania. Ssanie się zmniejsza w miarę nagrzania silnika/automatu ssania; przymykanie trwa kilka minut żeby silnik się nagrzał
    • gdy ssanie jest dłuższy czas zasilane (silnik pracuje/jedziesz), iglica wysunęła się (opadła) maksymalnie, tym samym zatkała dyszę ssania i SSANIE JEST WYŁĄCZONE
    • gdy zgasisz silnik, automat ssania stygnie i zaczyna wciągać w siebie iglicę (iglica podnosi się), tym samym zaczyna otwierać się dysza ssania. Dlatego gdy silnik ostygnie, zimny jest też automat ssania i ma podniesioną iglicę - dysza ssania jest otwarta. Dlatego po odpaleniu zimnego silnika ssanie działa

    Jeśli odepniesz sprawny automat ssania od zasilania, to silnik cały czas będzie pracował ze ssaniem. I to jest mylące: zimny silnik ZAWSZE ma włączone ssanie.

    Odkręć śrubki przy automacie ssania, odepnij go od zasilania i na stół. Zmierz suwmiarką na ile wystaje iglica z tłoczkiem. Gdy podłączysz pod 12V, iglica z tłoczkiem musi zacząć się wysuwać; będzie to trwało parę minut więc się nie niecierpliw :-) . Po 4...5 minutach zmierz na ile wysunęła się iglica z tłoczkiem - musi się wysunąć na kilkanaście milimetrów od stanu wyjściowego/zimnego. Jeśli iglica zimnego i nie podłączonego do zasilania automatu już będzie mocno wysunięta i więcej już nie wyjdzie, to automat do wymiany bo wysunięty cały czas, zatyka Ci dyszę ssania.

    Fajnie gdybyś wstawił zdjęcia jak wygląda wysunięcie gdy ssanie jest zimne (bez zasilania) i jak wygląda po kilku minutach zasilania.

    0
  • #5 23 Kwi 2015 16:58
    d_j_siwy
    Poziom 10  

    no i tu jest problem bo nie mogę tego zaworu wymontować -- jedna ze śrub mocujących tą blaszkę w podstawie do gaźnika jest bardzo mocno dokręcona i już sfachana (ktoś już coś tam musiał majstrować) i nawet po wd40 zaczyna na wkrętaku "omykać" wiec pewnie demontaż trza będzie zlecić kozakom co z takimi śrubkami sobie poradzą :/ -- najgorsze że jest to śrubka prawa z gorszym dostępem pod śrubokręt -- chciałem sam naprawić dzieciakowi skuter ale chyba bez dodatkowych kosztów się nie obejdzie a w ostateczności trzeba będzie cały gaźnik kupić jeśli tej śrubki się nie ruszy.

    Dziś znowu po 10 minutach chechłania w końcu odpalił a po rozgrzaniu na dotyk ale wyraźnie delikatnie obroty falują w zakresie +-200 obrotów (tak na oko) a na zimnym wyraźnie objaw jest jakby paliwa nie dostawał (wrażenie jakby paliwo się cofnęło) -dziś sprawdziłem czy wszystkie wężyki są szczelne ale 2 szt to kawałki które są luzem i donikąd nie prowadzą -- 2 odpowiertrzniki ??
    Na koniec dodam że na wszelki wypadek wymieniłem też filtr paliwa bo w starym plastik mocno był matowy więc nie było widać w jakim jest stanie

    0
  • #6 25 Kwi 2015 22:40
    d_j_siwy
    Poziom 10  

    Temat do zamknięcia.
    O dziwo (lub nie o dziwo) winne był zawory -- po regulacji gra i buczy --ssanie było ok :)

    0
  • #7 26 Kwi 2015 22:03
    Trabi
    Poziom 36  

    Czyli pierwszy test z obsługi 4T masz za sobą :-) . Gratulacje.

    0