Witam,
Mamy w firmie prototyp maszyny - wywrotnicy. Maszyna składa się z szerokiego na ok.3m kosza, do którego ładuje się dwa pojemniki z towarem do przesypania. Podnoszenie kosza realizowane jest poprzez dwie śruby trapezowe napędzane przez motoreduktory sterowane falownikami. Silniki wyposażone są w enkodery aby oba napędy jechały równo (Master - Slave).
Masa kosza wraz z pełnymi pojemnikami wynosi ok. 1500kg
W tej chwili dzięki zastosowaniu śrub trapezowych układ jest samohamowny. Jednak z powodu szybkiego zużycia się nakrętek trapezowych jesteśmy zmuszeni zastąpić śruby trapezowe śrubami kulowymi, które nie są samohamowne.
Falowniki w tej chwili są już wyposażone w rezystory hamulcowe, natomiast silniki zostaną doposażone w hamulce.
Moje pytanie jest następujące - jak będą zachowywały się falowniki przy jeździe w dół:
1. Czy to będzie praca generatorowa?
2. Czy falowniki się nie uszkodzą?
3. Czy będę w stanie kontrolować prędkość jazdy w dół, czy napęd nie zacznie się rozpędzać w sposób niekontrolowany ze względu na grawitację?
Oprócz wyżej opisanej maszyny produkujemy seryjnie wywrotnice na jeden pojemnik - podnoszona masa ok. 750kg. Jest ona napędzana jednym motoreduktorem sterowanym stycznikami, który poprzez dwa łańcuchy podnosi i opuszcza kosz. Przy tej maszynie nie ma oczywiście żadnej samohamowności. Kosz zatrzymuje się dzięki hamulcowi na silniku. Z doświadczeń wiem, że po odłączeniu samego hamulca kosz zaczyna się rozpędzać w niekontrolowany sposób przez wpływ grawitacji.
4. Dlaczego podczas normalnej jazdy w dół (podane napięcie na silnik przez stycznik jazdy w dół) napęd jedzie ze stałą prędkością, nie rozpędza się mimo że działa równocześnie silnik oraz grawitacja?
5. Czy napęd podwójnej maszyny (tej z falownikami i śrubami kulowymi) będzie zachowywał się podobnie?
Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam
Mamy w firmie prototyp maszyny - wywrotnicy. Maszyna składa się z szerokiego na ok.3m kosza, do którego ładuje się dwa pojemniki z towarem do przesypania. Podnoszenie kosza realizowane jest poprzez dwie śruby trapezowe napędzane przez motoreduktory sterowane falownikami. Silniki wyposażone są w enkodery aby oba napędy jechały równo (Master - Slave).
Masa kosza wraz z pełnymi pojemnikami wynosi ok. 1500kg
W tej chwili dzięki zastosowaniu śrub trapezowych układ jest samohamowny. Jednak z powodu szybkiego zużycia się nakrętek trapezowych jesteśmy zmuszeni zastąpić śruby trapezowe śrubami kulowymi, które nie są samohamowne.
Falowniki w tej chwili są już wyposażone w rezystory hamulcowe, natomiast silniki zostaną doposażone w hamulce.
Moje pytanie jest następujące - jak będą zachowywały się falowniki przy jeździe w dół:
1. Czy to będzie praca generatorowa?
2. Czy falowniki się nie uszkodzą?
3. Czy będę w stanie kontrolować prędkość jazdy w dół, czy napęd nie zacznie się rozpędzać w sposób niekontrolowany ze względu na grawitację?
Oprócz wyżej opisanej maszyny produkujemy seryjnie wywrotnice na jeden pojemnik - podnoszona masa ok. 750kg. Jest ona napędzana jednym motoreduktorem sterowanym stycznikami, który poprzez dwa łańcuchy podnosi i opuszcza kosz. Przy tej maszynie nie ma oczywiście żadnej samohamowności. Kosz zatrzymuje się dzięki hamulcowi na silniku. Z doświadczeń wiem, że po odłączeniu samego hamulca kosz zaczyna się rozpędzać w niekontrolowany sposób przez wpływ grawitacji.
4. Dlaczego podczas normalnej jazdy w dół (podane napięcie na silnik przez stycznik jazdy w dół) napęd jedzie ze stałą prędkością, nie rozpędza się mimo że działa równocześnie silnik oraz grawitacja?
5. Czy napęd podwójnej maszyny (tej z falownikami i śrubami kulowymi) będzie zachowywał się podobnie?
Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam