Witam wszystkich na forum
Jestem szczęśliwym lub mniej szczęśliwym posiadaczem OPLA ASTRY F z 1993 roku w gazie. Problem występujący:
1. Zaraz po włączeniu samochodu zapala mi się pomarańczowa kontrolka - układ elektroniczny silnika. Przed włączeniem samochód ma jakieś dziwne obroty, spada ponizej 1000 potem wzrasta, potrafi zgasnąć na skrzyżowaniu - ogólnie zero przyjemności z jazdy tylko strach przed zgaśnięciem. Natomiast po zapaleniu się lampki obroty wzrastają do 1500 i wtedy już samochód nie gaśnie. Odkąd kupiłem ten samochód to zapala mi się ta lampka.
2. Podczas jazdy na tej lampce samochód traci moc, silnik 1.4 a samochód jest bardzo słaby tzn. pod góre pojedzie max. 50/60 km\h- nie wydaje mi się żeby to było normalne. Warto dodać, że samochód nie może przekroczyć 3000 obrotów na każdym biegu. Gdy dojdzie do 3000 obrotów dusi się, jakby miał mało gazu, a gdy prędkość samochodu dojdzie do 120 km\h (oczywiście z górki bo normalnie nie rozpędzi się do takiej prędkości) to rusza się drążek do zmiany biegów.
Tak jak opisałem problem jest bardzo uciążliwy, jestem młodym kierowcą dlatego nie mam pieniedzy na inny, lepszy samochód. Mój mechanik powiedział, że "może" nie chodzi tłok na jednym cylindrze ale nie opłaca się tego robić w takim samochodzie. Czyli mam jezdzić na trybie awaryjnym.
Proszę o szybką pomoc, ponieważ już nie wiem co mam zrobić, co to za problem ? Gdzie usterka, z czym związana? Koszty naprawy i gdzie się udać ? Elektryk ?
z góry dziękuje za za pomoc i odpowiedzi.
1. Zaraz po włączeniu samochodu zapala mi się pomarańczowa kontrolka - układ elektroniczny silnika. Przed włączeniem samochód ma jakieś dziwne obroty, spada ponizej 1000 potem wzrasta, potrafi zgasnąć na skrzyżowaniu - ogólnie zero przyjemności z jazdy tylko strach przed zgaśnięciem. Natomiast po zapaleniu się lampki obroty wzrastają do 1500 i wtedy już samochód nie gaśnie. Odkąd kupiłem ten samochód to zapala mi się ta lampka.
2. Podczas jazdy na tej lampce samochód traci moc, silnik 1.4 a samochód jest bardzo słaby tzn. pod góre pojedzie max. 50/60 km\h- nie wydaje mi się żeby to było normalne. Warto dodać, że samochód nie może przekroczyć 3000 obrotów na każdym biegu. Gdy dojdzie do 3000 obrotów dusi się, jakby miał mało gazu, a gdy prędkość samochodu dojdzie do 120 km\h (oczywiście z górki bo normalnie nie rozpędzi się do takiej prędkości) to rusza się drążek do zmiany biegów.
Tak jak opisałem problem jest bardzo uciążliwy, jestem młodym kierowcą dlatego nie mam pieniedzy na inny, lepszy samochód. Mój mechanik powiedział, że "może" nie chodzi tłok na jednym cylindrze ale nie opłaca się tego robić w takim samochodzie. Czyli mam jezdzić na trybie awaryjnym.
Proszę o szybką pomoc, ponieważ już nie wiem co mam zrobić, co to za problem ? Gdzie usterka, z czym związana? Koszty naprawy i gdzie się udać ? Elektryk ?
z góry dziękuje za za pomoc i odpowiedzi.