Witam,
Mam problem z dość wiekową (rocznik 84) radziecką lodówką Snaige 15. Lodówka nigdy nie widziała serwisu
Dzień przed awarią czułem zapach spalonego plastiku zza lodówki.
Teraz po podłączeniu do zasilania agregat działa tylko przez 10 sekund po czym przerywa pracę na około 5-10 minut i tak w kółko. Doczytałem że problem może tkwić w przekaźniku sprężarki. Po zdemontowaniu go zauważyłem nadpalone styki, stąd pewnie zapach spalenizny przed awarią. Zdjęcie poniżej:
Przeczyściłem pilniczkiem dokładnie wszystkie styki jednak dzieje się ciągle to samo po ponownym zamontowaniu. Pytanie czy problem może tkwić faktycznie w przekaźniku czy może w samej sprężarce, a może uszkodzony jest termostat, który zbyt szybko odcina pracę sprężarki? Czy myślicie że takie startery do sprężarki są gdzieś jeszcze do kupienia?
Mam problem z dość wiekową (rocznik 84) radziecką lodówką Snaige 15. Lodówka nigdy nie widziała serwisu
Dzień przed awarią czułem zapach spalonego plastiku zza lodówki.
Teraz po podłączeniu do zasilania agregat działa tylko przez 10 sekund po czym przerywa pracę na około 5-10 minut i tak w kółko. Doczytałem że problem może tkwić w przekaźniku sprężarki. Po zdemontowaniu go zauważyłem nadpalone styki, stąd pewnie zapach spalenizny przed awarią. Zdjęcie poniżej:
Przeczyściłem pilniczkiem dokładnie wszystkie styki jednak dzieje się ciągle to samo po ponownym zamontowaniu. Pytanie czy problem może tkwić faktycznie w przekaźniku czy może w samej sprężarce, a może uszkodzony jest termostat, który zbyt szybko odcina pracę sprężarki? Czy myślicie że takie startery do sprężarki są gdzieś jeszcze do kupienia?