Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wszystkie marki. Klimatyzacja ciecz...

24 Kwi 2015 20:07 1713 23
  • Poziom 13  
    Bardzo proste albo raczej krótkie pytanie: Czy można puścić przez zawór rozprężny ciecz pod niskim ciśnieniem typu mała pompka? Tak by w układzie bez czynnika i sprężarki krążyła np woda? Proszę o trzymanie się tematu w odpowiedziach. Pytanie jest czysto teoretyczne ale jeśli ktoś może to sprawdzić to będę wdzięczny. Pozdrawiam!
  • Moderator Samochody
    Można, pod ciśnieniem około jednego bara uzyskasz przepływ rzędu 10 litrów na godzinę.
  • Poziom 13  
    Masakra nie wiedziałem, że aż tak mało. W którym miejscu znajduje się zazwyczaj ten zawór i czy prosto go obejść (w sensie rurka->zawór->rurka czy jakiś większy element klimatyzacji na którym się on znajduje)?
  • Poziom 23  
    sackoizo napisał:
    Tak by w układzie bez czynnika i sprężarki krążyła np woda

    Ale ja mam pytanie, po co?
    domex32 napisał:
    Można, pod ciśnieniem około jednego bara uzyskasz przepływ rzędu 10 litrów na godzinę.

    to mówi 'spec' od klimatyzacji ?
    sackoizo napisał:
    Pytanie jest czysto teoretyczne

    Teoretycznie możesz tam wpuścić nawet szczura, tylko po co ?
    Co z wilgocią, po takim sprawdzaniu ?
  • Moderator Samochody
    Można zawór ogołocić z iglicy i trochę zwiększyć przepust, lecz ani parownik ani reszta układu klimatyzacji nie jest przystosowana do pracy z wszelkiego rodzaju płynami chłodniczymi lub woda.

    Dodano po 1 [minuty]:

    piwkooo napisał:
    sackoizo napisał:
    Tak by w układzie bez czynnika i sprężarki krążyła np woda

    Ale ja mam pytanie, po co?
    domex32 napisał:
    Można, pod ciśnieniem około jednego bara uzyskasz przepływ rzędu 10 litrów na godzinę.

    to mówi 'spec' od klimatyzacji ?
    sackoizo napisał:
    Pytanie jest czysto teoretyczne

    Teoretycznie możesz tam wpuścić nawet szczura, tylko po co ?
    Co z wilgocią, po takim sprawdzaniu ?


    Nie odbiegamy od tematu, nie masz nic konkretnego do dodania to nie dodawaj, proste.
  • Poziom 13  
    domex32 bardzo dziękuje za odpowiedz czyli teoretycznie można się go pozbyć przejściówką ale nie będzie prosto.
    piwkooo nie potrzebuje tego do sprawdzania, reszty twoich odpowiedzi nie rozumiem, myślę że moje pytanie było jasno zadane.

    Ps: domex32 ale jeśli układ jest przystosowany do wysokich ciśnień (teoretycznie szczelny) to nie widzę tu problemu by w układzie krążył płyn chłodniczy pod niskim ciśnieniem? Popraw mnie jeśli się mylę.
  • Moderator Samochody
    Można się pozbyć, tylko nie licz na to że zastąpi to nagrzewnice w aucie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    sackoizo napisał:
    to nie widzę tu problemu by w układzie krążył płyn chłodniczy pod niskim ciśnieniem? Popraw mnie jeśli się mylę.


    To nie takie proste, musiałbyś dokładnie wypłukać parownik detergentem, bo olej w porównaniu z płynami jest agresywny w stosunku do aluminium.

    W parowniku ciśnienie jest od 1 bara do maksymalnie 5 bar.
  • Poziom 23  
    sackoizo napisał:
    teoretycznie można się go pozbyć przejściówką

    sackoizo napisał:
    piwkooo nie potrzebuje tego do sprawdzania

    Nooo, już nie jeden 'importer' szrotu tak sprawdzał kilmę ;)

    sackoizo napisał:
    myślę że moje pytanie było jasno zadane

    Jasno, to by się zrobiło po co ci to, ale to twoja tajemnica !
    No to sorry, że się wtrącam.
    Pozdrawiam.

    Edit:
    Noo, dlaczego nie można napisać od razu o co chodzi ?
  • Poziom 13  
    Płukanie to chyba nie problem. Ale jeśli dobrze myślę to klimatyzacja składa się z sprężarki->osuszacza->zaworu rozprężnego->tego czegoś co robi się zimne i przelatuje przez to powietrze->chłodnicy i koło się zamyka? z czego wywalam osuszacz i zawór i wymieniam sprężarkę na pompkę i dalej to sobie śmiga samo.
  • Moderator Samochody
    Sprężarka (pompa) - osuszacz \ filtr - condenser \ skraplacz (chłodnica) - zawór rozprężny - parownik ( wymiennik ciepła w kabinie ) - zawór rozprężny - sprężarka i tak do okoła.
  • Poziom 13  
    A czyli są dwa zawory, czy one są takie same pod względem przepustowości tzn czy trzeba wywalić obydwa? Teraz to już wiem jak i co jeszcze raz dzięki i sorry że tak przynudzam ale może ktoś kiedyś skorzysta z "teorii budowy klimy w aucie" hehe
  • Moderator Samochody
    Zawór jest jeden, ale ma dwa kanały, cienki dławiący a powrót jest dużym bez bariery.
  • Poziom 43  
    Kolego koizo zdecyduj się czy chcesz mieć funkcja zaworu rozprężnego czyli nie.
    Jeśli nie to wywal go i odblokuj przepływ w układzie.
    POdepnij pod układ chłodzenia silnika i masz nagrzewnice o kiepskich parametrach.

    W ogóle to jeden z dziwniejszych topików jakie tu czytam.
  • Poziom 13  
    Tak chce mieć przepływ na maxa. I nie bedzie to nagrzewnica a chlodnica.
  • Poziom 29  
    Ale będzie słabiej chłodziło niż świeże powietrze z zewnątrz. W tym układzie temperatura cieczy będzie zawsze wyższa niż temperatura powietrza chłodząca skraplacz (mówimy o wodzie)
  • Poziom 13  
    Raczej chciałem tam wpuścić płyn do chłodnic schłodzony do temperatury -10st. C. Jest szansa żeby powietrze wpadające do kabiny miało zbliżoną temperature?
  • Poziom 13  
    To nie istotne pytam tylko czy temperatura bedzie chodz troche zblizona do tej w ukladzie. A może inaczej czy wiecie jaka temperature uzyskuje parownik w trakcie pracy klimatyzacji?
  • Poziom 13  
    siwa gdybym wiedział to bym nie pytał.
  • Poziom 43  
    Szkoda, że nie napiszesz o co chodzi (co chcesz zbudować/zaprojektować), łatwiej byłoby podpowiedzieć, ale spróbuję, bo potrzeba matką wynalazków i nóż-widelec może wymyślisz coś przydatnego.

    Co do skuteczności takiego rozwiązania - parownik klimatyzacji uzyskuje temperaturę, która może nie jest jakaś "superniska" w stosunku do temperatury otoczenia, ale rozkłada się na całej powierzchni (w wyniku przemiany fazowej, wrzenie zabiera ciepło z otoczenia, wyjaśnię na końcu o co chodzi), stąd dosyć duża skuteczność chłodzenia. Natomiast przepompowania przez tak cienkie rurki układu, nawet mocno schłodzonego płynu, spowoduje że zimny będzie tylko fragment parownika. Skuteczność chłodzenia powietrza w tym wypadku może być bardzo niska a może nawet nieodczuwalna.

    Pytasz teoretycznie, więc teoretycznie odpowiem - jeśli miałbyś chłodzić coś, dysponując dużymi ilościami już schłodzonego płynu, to w przypadku samochodu lepiej byłoby ten płyn puścić przez nagrzewnicę (wtedy stałaby się chłodnicą), choćby z racji większego przepływu niż w klimatyzacji. Odpowiedni przepływ zapewni, że schłodzony czynnik będzie zabierał ciepło na całej (a przynajmniej dużej części) nagrzewnicy, zanim sam zdąży się ogrzać. To, czego potrzebujesz dysponując już schłodzonym (bądź podgrzanym) płynem, nazywa się fachowo wymiennikiem ciepła. Układ chłodzenia w samochodzie (którego częścią jest układ ogrzewania kabiny, tak zwany "mały obieg") to nic innego jak właśnie wymiennik ciepła. Ty próbujesz przerobić układ przemiany fazowej (w tym wypadku instalację klimatyzacji, poprzez wywalenie "przewężeń", bo jak piszesz chodzi o maksymalny przepływ) w typowy wymiennik ciepła. To się nie sprawdzi - za mały przepływ. To już lepiej zastosować gotowy element (np: wykorzystać dodatkową nagrzewnicę <chłodnicę> ze szrotu), zamontować i puszczać przez ten element schłodzony płyn.

    Nie wiem czy mam rację, ale domyślam się, że koledze może chodzi o zbudowanie czegoś w rodzaju klimatyzacji bez przemiany fazowej. W klasycznej klimatyzacji, jak i w większości lodówek, wykorzystywana jest tak zwana przemiana fazowa - powszechnie znane parowanie i skraplanie, wymuszone zmianami ciśnienia, przy takim dostosowaniu czynnika oraz jego ciśnień roboczych, że układ jest w stanie wymusić zarówno parowanie jak i skraplanie w typowych temperaturach otoczenia. Dlaczego? Bo samo sprężanie i rozprężanie daje zbyt mały wzrost i spadek temperatury. W klimatyzacji/lodówce/zamrażarce w części "zimnej" ciecz odparowuje poprzez wrzenie (rozprężenie powoduje obniżenie temperatury wrzenia) do postaci gazowej i to, a nie samo rozprężanie, jest głównym czynnikiem, który zabiera ciepło z otoczenia. Z kolei ogrzany gaz trafia na skraplacz, gdzie jego sprężenie powoduje przemianę w ciecz, a ta oddaje ciepło do otoczenia. Schłodzona ciecz rozpręża się na parowniku, parując pochłania ciepło obniżając temperaturę instalacji do niższej niż ma otoczenie i cykl się powtarza.
    Zakres dopuszczalnego ciśnienia i rodzaj zastosowanego czynnika wyznacza się w zależności od temperatury otoczenia, w której ma pracować układ. Chodzi o to, aby np: w zakresie 5 - 35° C układ był zdolny zarówno do skraplania jak i odparowania czynnika. Dlatego jak ciśnienie w układzie, np: na skutek wycieku, spadnie za bardzo, to zaczyna kiepsko chłodzić. Zimny jest wtedy tylko fragment parownika zaraz za elementem dławiącym. Sprężanie i rozprężanie wprawdzie nadal działa (zadziała nawet przy ciśnieniu atmosferycznym) jednak układ nie jest w stanie wymusić parowania i skraplania. Podobną skuteczność będzie mieć "klimatyzacja" (jak i ogrzewanie, gdyby puścić w obieg chłodziwo z silnika), przez którą przepuścisz schłodzony (lub podgrzany) płyn. Chłodny (gorący) będzie jedynie mały fragment instalacji.
  • Poziom 13  
    Czyli reasumując: Jeśli chcę zrobić klimatyzację w aucie dysponując dużą ilością schłodzonej cieczy do temperatury ~0st C to lepiej jest wykorzystać do tego nagrzewnice. Dla mnie nawet lepiej. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś sugestię to zapraszam do wypowiedzi.
  • Poziom 43  
    Tak. Nagrzewnica jest urządzeniem przystosowanym typowo do wymiany ciepła za pomocą swobodnie płynącego czynnika. Nie potrafię jednak podpowiedzieć, jaką temperaturę powinien mieć płyn aby skuteczność była akceptowalna.