Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
SterControlSterControl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Passat B4/2.0 2E + LPG/94r - Po rozgrzaniu szarpie i gaśnie

24 Kwi 2015 23:13 2472 3
  • Poziom 7  
    Witam,
    Od kilku dni walczę z Passatem B4 2.0 2E + LPG z objawami jak w temacie. Silnik chodzi idealnie, równiutko, nie przerywa, nie szarpie do momentu pełnego otwarcia termostatu - ok 90*C. Wówczas następuje coś w rodzaju kichnięcia w okolicach kolektorów po czym auto zaczyna szarpać, falować - nie potrafi utrzymać stałej prędkości obrotowej przy pedale gazu trzymanym w jednej pozycji, gasnąć po czym ciężko odpala i dalej szarpie, dławi się, pracuje jakby nie dostawał wystarczającej ilości paliwa. Wymienione zostało już w nim:
    - kable
    - kopułka
    - palec
    - przepływka,
    - sprawdzona przez mechanika sonda Lambda,
    - wyczyszczona przepustnica,
    - silniczek krokowy
    - sprawdzony rozrząd pod kątem przeskoku paska - nie przeskoczył
    - wymienione wszystkie wężyki podciśnieniowe biegnące od filtra powietrza do przepustnicy
    - sprawdzony dolot pod kątem przedostawania się lewego powietrza - węże nie popękane,

    Obejrzało go dwóch mechaników i jednogłośnie stwierdzono, że auto nie ma czujnika położenia wału ani "diagnostyki" - jedyne co można zobaczyć podłączając komputer to ponoć błędy z ABSu i poduszek, podsiada jedynie czujnik w aparacie zapłonowym, który to cały został na próbę przełożony z innego sprawnego 2E, numery na aparatach identyczne. Czujnik temperatury oczywiście został wymieniony wpierw na Wahlera - bez zmian w zachowaniu auta, następnie na oryginał z ASO VW - również bez zmian
    Co ciekawe gdy auto szarpie i przerywa wystarczy odpiąć wtyczkę (4piny) od czujnika temperatury, przytrzymać gaz dosłownie 3-4 sekundy i auto pracuje normalnie - tzn. na podwyższonych obrotach ~ 1000 obr/min ale nie dławi się i nie szarpie, ma moc i dynamikę jaką powinno mieć, po powrotnym podłączeniu wtyczki do czujnika po jakiś 2-3 min problem i objawy wracają. Mierzone też było ciśnienie na tłokach - 12,3|12,5|12,2|12.
    Dodam że stało się to "na raz" w trasie, samochód jechał, osiągnął temperaturę i nagle zaczęło się szarpanie. Żadnych wcześniejszych objawów nie miał, nigdy nie przydarzyło się mu nic podobnego. Poradźcie panowie co jeszcze mogło się zepsuć? Czujnik spalania stukowego dawałby takie objawy? Czy może czujnik położenia przepustnicy? Postaram się też jutro skołować sprawną cewkę bo to słaba strona tych samochodów podobno, zastanawia mnie jednak czy ona dawałaby takie objawy tylko po osiągnięciu pewnej temperatury? Za wszystkie sugestie z góry dziękuję i pozdrawiam.
  • SterControlSterControl
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Uszkodzony sterownik "Digifant" najprawdopodobniej. I zmień mechaników w B4 ma normalną diagnozę z podglądem parametrów.
  • SterControlSterControl
  • Poziom 7  
    robokop napisał:
    Uszkodzony sterownik "Digifant" najprawdopodobniej. I zmień mechaników w B4 ma normalną diagnozę z podglądem parametrów.


    Co do Digifanta - mam pod ręką sterownik z ABK numery 037906022EE 5WP4058, czy mogę założyć na próbę?
    Co do mechaników - nie są "moimi" mechanikami, posiadali jedynie kompa z programem i kablem więc licząc, że czegoś nt. ewentualnych błędów się dowiem podjechałem sprawdzić.

    EDIT:

    Jeszcze jedno pytanko co do możliwości uszkodzenia sterownika - czy któryś z kabli biegnących do sondy po zwarciu do masy mógłby uszkodzić sterownik?

    Prosiłbym też o numery jakiś zamienników w miejsce mojego Siemensa 037906022GD 5WP4130 które mógłbym w jego miejsce zamontować (o ile w ogóle istnieje taka możliwość).
  • Poziom 7  
    Witam,
    Po długich poszukiwaniach po szrotach trafiłem wreszcie na sterownik o takim samym oznaczeniu jak mój. Po podłączeniu i rozgrzaniu silnika na PB do włączenia wiatraka stwierdzam, że wszystkie objawy ustąpiły. Koszt komputera 60 polskich złotych, po naprawie mam ze 4 czujniki temperatury w zapasie i kilka innych klamotów :)
    Temat uważam za zamknięty, serdeczne podziękowania dla kolegi robokop, który miał rację i jego post od samego początku był dla mnie swego rodzaju światełkiem w tunelu.