logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

CarTracker znajdzie "zagubiony" samochód na zatłoczonym parkingu

mi_ma 26 Kwi 2015 20:28 6201 12
  • CarTracker znajdzie "zagubiony" samochód na zatłoczonym parkingu

    Ilu z was zdarzyło się zapomnieć gdzie zaparkowaliście samochód na parkingu przy dużym centrum handlowym? Mnie kilkukrotnie. Moja żona do dzisiaj wspomina jak niepostrzeżenie zabierając małego siostrzeńca na zakupy (pomimo zakazu), wpadła właśnie przez to, że jej bordowe cinquecento "zaginęło", a akcja poszukiwawcza trwała ponad godzinę... I cały misterny plan szybkiego skoku na zakupy po grę w piz... jak to mawiał Siara w Kilerów Dwóch.
    Ale wracając do tematu. Jestem pewien, że problem jest powszechny, a wśród płci żeńskiej pewnie tradycyjny. I dlatego warto się przyjrzeć poniższemu projektowi CarFinder. Zadaniem urządzenia jest nam wskazać drogę do samochodu.


    CarTracker znajdzie "zagubiony" samochód na zatłoczonym parkingu CarTracker znajdzie "zagubiony" samochód na zatłoczonym parkingu

    Urządzenie zostało zaprojektowane i wykonane z użyciem kilku gotowych modułów wpiętych w PCB z mikrokontrolerem AVR ATmego328 pracującym tutaj jako Arduino. Zasada pracy urządzenia oparta jest, jak łatwo się domyśleć, o wykorzystanie danych z modułu GPS. Do tego celu wykorzystano tutaj moduł Ublox NEO-6M GPS. Ponadto, przydatny okazał się tutaj też układ odpowiedzialny za określenie kierunku LSM303DLHC, niezbędnego do jednoznacznego wskazania położenia samochodu względem użytkownika.
    Do prezentowania informacji użytkownikowi wykorzystano w projekcie popularny moduł LCD stosowany w telefonach Nokia 5510. Całość zaprojektowana została tak, aby być zasilana z akumulatora litowo-jonowego o napięciu 3.7V (wszystkie moduły zasilane są 3.3V generowanego przez układ regulatora).
    CarTracker działa w dosyć prosty sposób. Moduł GPS nieustannie odczytuje współrzędne geograficzne. Gdy wysiadamy z samochodu należy nacisnąć przycisk, który powoduje zapisanie aktualnego położenia (w tej sytuacji zaparkowanego samochodu) w pamięci EEPROM. Następnie, gdy chcemy wrócić do pojazdu wychodząc ze sklepu, urządzenie na podstawie aktualnych danych z GPS, określa kierunek i odległość od punktu początkowego (miejsca postoju samochodu). Wbudowany kompas odpowiednio orientuje ekran, przez co zawsze jest na nim wyświetlony kierunek, w którym powinniśmy się udać i odległość.
    Projekt niestety nie jest dopracowany, do czego przyznaje się sam autor. Bardziej przypomina pewnego rodzaju demonstrator, który na stronach instructables.com został pokazany bardziej jako poradnik dla osób pragnących zbudować własne urządzenia o podobnym zastosowaniu. Całość, jak widać na zamieszczonych zdjęciach, została zbudowana w formie kanapki z różnych modułów, bez projektowania jakiejkolwiek obudowy. Nic więc dziwnego, że twórca CarTracker'a sam z urządzenia nie korzysta zbyt często, ponieważ bez odpowiedniej obudowy jest ono dosyć nieporęczne. Poza tym autor często zapomina o odczytaniu położenia samochodu na parkingu przy wysiadaniu. Wspomina też, że warto by było rozwinąć nieco oprogramowanie i wykorzystać dane z GPSu dotyczące wysokości. Dzięki temu możliwe by było używanie urządzenia nie tylko na parkingach znajdujących się na świeżym powietrzu, ale także na parkingach poziomowych (chociaż sam po swoich doświadczeniach z budowy urządzeń z GPSem nie jestem przekonany co do skuteczności GPS w kilkupoziomowych konstrukcjach ze zbrojonego betonu... ale mogę się mylić).
    CarTracker znajdzie "zagubiony" samochód na zatłoczonym parkingu


    Źródło http://www.instructables.com/id/CarTracker/

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    mi_ma
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika wojskowa
    mi_ma napisał 831 postów o ocenie 809. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2006 roku.
  • #2 14648623
    M. S.
    Poziom 34  
    Sztuka dla sztuki. Łatwiej zapamiętać sektor parkingu niż odszukać tracker i nacisnąć przycisk. Na podziemnym parkingu lub parkingu pod centrum handlowym to już blady zad.
    GPS bierze trochę prądu więc trzeba by go włączać w miejscu pozostawienia samochodu. Zanim wczytają się niezbędne dane minąć może kilka minut kiedy to trzeba będzie warować obok samochodu.
    No może gadżet sprawdzić się gdy zaparkujemy w dużym mieście i oddamy się "swobodnemu" zwiedzaniu.
  • #3 14649083
    hardtmuth
    Poziom 20  
    Już lepiej skorzystać ze swojego telefonu. Na wakacjach, za granicą, zostawiając samochód zapisywałem współrzędne w telefonie z GPS i widziałem, gdzie jest auto, a przy podziemnych, współrzędne wejścia na parking + info sektor parkingu/miejsce.
  • #4 14649311
    eDZio
    Poziom 16  
    Dokładnie to samo a nawet i więcej potrafią aplikacje na smartphony. Sens tego urządzenia jest jedynie edukacyjny.
  • #5 14649575
    koczis_ws
    Poziom 27  
    hardtmuth napisał:
    Już lepiej skorzystać ze swojego telefonu. Na wakacjach, za granicą, zostawiając samochód zapisywałem współrzędne w telefonie z GPS i widziałem, gdzie jest auto, a przy podziemnych, współrzędne wejścia na parking + info sektor parkingu/miejsce.


    Też tak robię , ale co to ma wspólnego z DIY. Satysfakcja z własnoręcznie wykonanego lokalizatora , bezcenne. :D
    Natomiast to urządzenie z tematu to właściwie tylko tak sobie, bo bez jakiejkolwiek obudowy to nie wróżę mu wiele.
  • #6 14649869
    Quaki
    Poziom 20  
    Gdzie DIY w telefonie ?
    Ano tu że możesz własnoręcznie napisać soft :) Dodatkowo jako opcję na parkingach pod grubą osłoną żelbetonu gdzie nie działa GPS możesz wykorzystać BT4.0 i masz dodatkowy lokalizator jeśli znajdziesz się w promieniu 100m i chodząc po parkingu widzisz czy się do swojego autka przybliżasz czy się od niego oddalasz :)
    To taka drobna dygresja a urządzenie chyba tylko po to żeby się nauczyć obsługi GPS na mikrokontrolerze, bo nie ma za bardzo sensu żeby to specjalnie ze sobą nosić skoro i tak nosisz telefon z GPS w kieszeni.
    Pozdrawiam
  • #7 14650297
    mmm777
    Poziom 31  
    Spróbowałem takich aplikacji - wniosek: sprawa nie jest trywialna.
    Człowiek porusza się powoli, GPS też nie jest dokładny co do metra, i aplikacja ma sporo problemów z określeniem kierunku w którym idzie. No i strzałka wskazująca samochód sobie chodzi, to tu, to tam...
  • #8 14651388
    Tomekob
    Poziom 15  
    A ja czekałem na taki projekt i szukałem czegoś podobnego. Dokładnie takie urządzenie byłoby bardzo pomocne mojej żonie, ale jak słusznie zauważyliście ma kilka błędów/problemów które trochę odejmują z funkcjonalności jego. Niemniej jednak drugim celem zastosowania jest prosty w obsłudze poszukiwać samochodu dla grzybiarza. Kiedyś mój tato pytał mnie o coś podobnego, jest zatwardziałym grzybiarzem i lubi zapuszczać się daaa...leko w las. Nie miał nigdy problemów z powrotem i odnalezieniem pozostawionego samochodu tyle, że czasem droga powrotna nie zawsze była ta najkrótszą. Więc może powyższa propozycja jest rozwiązaniem, a przynajmniej podstawą wyjścia. Dodam że smatfon z gps-em nie jest rozwiązaniem powyższego przypadku ze względu na "skomplikowany" sposób obsługi.
    Pozdrawiam
  • #9 14651439
    Quaki
    Poziom 20  
    mmm777 to ze czlwoiek porusza sie powoli to akurat dobrze bo GPS w telefonach odswieza swoja pozycje co 1s dokladnosc jest zalezna od rodzaju wbudowanego GPS i teoretycznie wynosi 5-10m praktycznie to roznie bywa. Ja swojego czasu napisalem taka apke i nie mialem z nia problemow. Obslugiwala GPS bo wtedy jeszcze BT4.0 nie bylo wiec opcji zblizania sie i dokladnej odleglosci od auta (w zakrseie okolo 100m) nie moglem zrobic ale teraz jest to mozlwie.
    A co do "prostoty" obslugi to jest kwestia sporna nie wiem co bedzie ciezsze do nauczenia sie, obsluga takiego urzadzenia czy jak wlaczyc aplikacje na telefonie bo obsluga samej aplikacji byla banalna stoisz przy aucie naciskasz ekran i od tej pory strzalka pokazuje ci kierunek w ktorym znajduje sie twoje auto
    Pozdrawiam
  • #10 14653135
    Ture11
    Poziom 39  
    A ja jestem w szoku. W polonezie z alarmem Silicon BAS, tak jak i w tysiącach innych alarmów w samochodzie, była funkcja PANIC, poza odstraszeniem potencjalnego złodzieja pozwalała na wycie syreny alarmu tak długo, jak długo trzymaliśmy przycisk... Zasięg takiego pilota z wysuwaną antenką był na prawdę spory... Czy tego już się nie stosuje w samochodach po 1997 roku?
  • #11 14653841
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Ture11 napisał:
    A ja jestem w szoku. W polonezie z alarmem Silicon BAS, tak jak i w tysiącach innych alarmów w samochodzie, była funkcja PANIC, poza odstraszeniem potencjalnego złodzieja pozwalała na wycie syreny alarmu tak długo, jak długo trzymaliśmy przycisk... Zasięg takiego pilota z wysuwaną antenką był na prawdę spory... Czy tego już się nie stosuje w samochodach po 1997 roku?


    Wycie syreny na parkingu a zwłaszcza podziemnym ... no nie wiem.
    Ja natomiast mam w samochodzie tak, że jak nacisnę przycisk zamykania drzwi w pilocie a drzwi już są zamknięte to zapalają się wszystkie kierunkowskazy na ok 10 s. Kilka razy pomogło mi to odnaleźć autko na parkingu pod supermarketem.
  • #12 14655626
    MARIUSZ R
    Poziom 28  
    Do tej pory są oferowane alarmy z funkcja lokalizacji pojazdu. Nie wyje jak alarm tylko wydaje krótkie sygnały. I to wcale nie wysoka półka.
REKLAMA