Witam. Sytuacja wygląda tak, że serwisuję 10 dość specyficznych samochodów. Problem jest taki, że auta są na codzień w Gdynii, a ja warsztat mam 700km na południe. Czasem jest ta, że 2 miesiące jest cisza, a czasem tak, że przez 2 tygodnie mam 10 telefonów o 2 w nocy i na 7-8 rano muszę być. Ogólnie na razie wykorzystuję do tego 20 letniego passata, ale serwisant obsługujący auta o łącznej wartości półtora miliona, a podjeżdżający autem za 5tys jest trochę nieprofesjonalne
Za dużych wymagań nie mam, kombi, diesel, manualna skrzynia, klima. Gadżety typu fabryczna nawigacja, elektryczne fotele, itd uważam za zbedne. Jak będą to nie będę narzekał, ale nie są jakimś priorytetem. Ładunków to dużych nie będzie wozić, 2 walizy ze sprzętem, plus skrzynka, razem ze 200kg.
Odpadają Fiaty, VW, Audi, auta japońskie i inna egzotyka. Tylko marki europejskie. Jak nie będę nim musiał za często na podnośnik wjeżdżać, to też będę dość szczęśliwy.
Budżet to 20tys na auto, poza tym, 3 na włożenie w niego po kupnie. osobiście skłaniam się w stronę Mercedesa W203.
Sudestie? Max wiek 10 lat.
Za dużych wymagań nie mam, kombi, diesel, manualna skrzynia, klima. Gadżety typu fabryczna nawigacja, elektryczne fotele, itd uważam za zbedne. Jak będą to nie będę narzekał, ale nie są jakimś priorytetem. Ładunków to dużych nie będzie wozić, 2 walizy ze sprzętem, plus skrzynka, razem ze 200kg.
Odpadają Fiaty, VW, Audi, auta japońskie i inna egzotyka. Tylko marki europejskie. Jak nie będę nim musiał za często na podnośnik wjeżdżać, to też będę dość szczęśliwy.
Budżet to 20tys na auto, poza tym, 3 na włożenie w niego po kupnie. osobiście skłaniam się w stronę Mercedesa W203.
Sudestie? Max wiek 10 lat.