Witam!
Na wstępie chciałem zaznaczyć, że przeczytałem chyba wszystkie podobne tematy, ale nie znalazłem odpowiedzi na mój problem.
Trochę historii. Radio ma już swoje lata. Działało, aż dawno temu w samochodzie bez włączania nadawania zepsuło się "samoczynnie". Cyferki na wyświetlaczu zamigały i nadawanie od tego czasu nie działa.
Pewna osoba otworzyła je i próbowała naprawić, bez stacji lutowniczej posługując się wyłącznie lutownicą transformatorową. W efekcie tylko wylutowała tranzystor sterujący końcówką mocy, sprawdziła go, wlutowała z powrotem, a przy okazji odlutowały się 2 elementy SMD. Problem nie ustąpił. Pod blaszkami nic nie grzebała.
W takim stanie radio trafiło do piwnicy, aż niedawno wyciągnąłem je i wziąłem na warsztat.
Przy naciskaniu PTT na wyświetlaczu pojawia się TX i wskaźnik wysterowania wychyla się na maximum. Po otwarciu uporządkowałem wcześniejszą "niefachową" naprawę (niedolutowania itd.) ciągle brakuje 2 elementów. Jeden z nich to (na schemacie) C203, a drugiego niema na schemacie.
Wylutowałem tranzystor sterujący końcówką mocy (Q203) sprawdziłem: sprawny, wlutowałem. Identycznie z Q202.
Zrobioną sondą w.cz sprawdzałem napięcia. Efekty:
-Na bazie tranzystora Q202 około 300mV. Za nim około 800mV
-Przed filtrem T201 800mV. Za nim 100mV
-Na bazie Q203 100mV. Za nim 0mV. Dalej wszędzie 0mV
Napięcia stałe na tranzystorach poprawne.
Przeczytałem, że pod blaszkami ekranującymi na płytce pękają luty za sprawą topniejącego wosku. Odlutowałem tą, pod którą kryje się procesor. Nie zauważyłem tam żadnego wosku, prawie żadnych lutów THT, a już na pewno popękanych. Wszystko w SMD.
Jedyne, co zwróciło mą uwagę, to ułamane mocowanie blaszki, którym prawdopodobnie jest pociągnięta masa do procesora (na zdj. Oznaczone cyfrą 1). Zmostkowałem ten punkt drucikiem z punktem obok, który jest podłączony do masy. No i jeszcze dioda w THT, którą ktoś wlutował zamiast SMD (na zdj. Oznaczone cyfrą 2).
Pod drugą blaszką (tam, gdzie są cewki wyjściowe) na niektórych lutach było coś w rodzaju wosku lub bardzo starej kalafonii (ciemnobrązowa twarda substancja). Poprawiłem te luty, zamknąłem blaszkę. Nadawania dalej brak.
Naprawiłem niedziałający przełącznik kanałów na mikrofonie, wystarczyło przylutować oderwany kabelek we wtyczce.
Podłączyłem regulowany kondensator powietrzny (trymer) do zacisków uzwojenia pierwotnego filtra T201. Regulując położenie trymera napięcie na wyjściu (kolektor) Q202 rosło lub malało w zależności od pozycji trymera. W szczytowym punkcie osiągnęło 5V. Q203 w końcu się otworzył i na wyjściu (tam, gdzie podłącza się antenę) zamiast anteny podłączona żarówka 14V, która przy sprawnym radiu świeci było 3,6V a z modulacją 5V.
Podejrzewam, że jest coś nie tak z częstotliwością.
Bardzo chcę naprawić to radyjko.
Proszę o pomoc, gdzie i czego szukać, co pomierzyć, każda wskazówka może okazać się bardzo cenna.
Zdjęcia:

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że przeczytałem chyba wszystkie podobne tematy, ale nie znalazłem odpowiedzi na mój problem.
Trochę historii. Radio ma już swoje lata. Działało, aż dawno temu w samochodzie bez włączania nadawania zepsuło się "samoczynnie". Cyferki na wyświetlaczu zamigały i nadawanie od tego czasu nie działa.
Pewna osoba otworzyła je i próbowała naprawić, bez stacji lutowniczej posługując się wyłącznie lutownicą transformatorową. W efekcie tylko wylutowała tranzystor sterujący końcówką mocy, sprawdziła go, wlutowała z powrotem, a przy okazji odlutowały się 2 elementy SMD. Problem nie ustąpił. Pod blaszkami nic nie grzebała.
W takim stanie radio trafiło do piwnicy, aż niedawno wyciągnąłem je i wziąłem na warsztat.
Przy naciskaniu PTT na wyświetlaczu pojawia się TX i wskaźnik wysterowania wychyla się na maximum. Po otwarciu uporządkowałem wcześniejszą "niefachową" naprawę (niedolutowania itd.) ciągle brakuje 2 elementów. Jeden z nich to (na schemacie) C203, a drugiego niema na schemacie.
Wylutowałem tranzystor sterujący końcówką mocy (Q203) sprawdziłem: sprawny, wlutowałem. Identycznie z Q202.
Zrobioną sondą w.cz sprawdzałem napięcia. Efekty:
-Na bazie tranzystora Q202 około 300mV. Za nim około 800mV
-Przed filtrem T201 800mV. Za nim 100mV
-Na bazie Q203 100mV. Za nim 0mV. Dalej wszędzie 0mV
Napięcia stałe na tranzystorach poprawne.
Przeczytałem, że pod blaszkami ekranującymi na płytce pękają luty za sprawą topniejącego wosku. Odlutowałem tą, pod którą kryje się procesor. Nie zauważyłem tam żadnego wosku, prawie żadnych lutów THT, a już na pewno popękanych. Wszystko w SMD.
Jedyne, co zwróciło mą uwagę, to ułamane mocowanie blaszki, którym prawdopodobnie jest pociągnięta masa do procesora (na zdj. Oznaczone cyfrą 1). Zmostkowałem ten punkt drucikiem z punktem obok, który jest podłączony do masy. No i jeszcze dioda w THT, którą ktoś wlutował zamiast SMD (na zdj. Oznaczone cyfrą 2).
Pod drugą blaszką (tam, gdzie są cewki wyjściowe) na niektórych lutach było coś w rodzaju wosku lub bardzo starej kalafonii (ciemnobrązowa twarda substancja). Poprawiłem te luty, zamknąłem blaszkę. Nadawania dalej brak.
Naprawiłem niedziałający przełącznik kanałów na mikrofonie, wystarczyło przylutować oderwany kabelek we wtyczce.
Podłączyłem regulowany kondensator powietrzny (trymer) do zacisków uzwojenia pierwotnego filtra T201. Regulując położenie trymera napięcie na wyjściu (kolektor) Q202 rosło lub malało w zależności od pozycji trymera. W szczytowym punkcie osiągnęło 5V. Q203 w końcu się otworzył i na wyjściu (tam, gdzie podłącza się antenę) zamiast anteny podłączona żarówka 14V, która przy sprawnym radiu świeci było 3,6V a z modulacją 5V.
Podejrzewam, że jest coś nie tak z częstotliwością.
Bardzo chcę naprawić to radyjko.
Proszę o pomoc, gdzie i czego szukać, co pomierzyć, każda wskazówka może okazać się bardzo cenna.
Zdjęcia: