Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

helmud7543 08 Maj 2015 14:49 15057 225
  • #121
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Tylko że auto jedzie momentem nie mocą. :) O trwałości nie wspomnę.
  • #122
    PZ IX
    Poziom 33  
    pepe150 napisał:
    Z tego co tu przeczytałem to śmiać mi się chcę.
    Citroen czy Peugeot na początku lat 90 oferował samochody z silnikiem 1.4 (na wtrysku) o mocy 75KM, więc przy 1.8 75KM w Golfie....
    Więc porównując samą masę silnika, ja wole ten z PSA.


    Z Ciebie kolego też może się zaraz pośmieję? Tak się właśnie składa, że też jeździłem Renault Megane II właśnie z 1.4 75 KM no i co z tego? Czytasz w ogóle co piszę, czy próbujesz wyżyć się na mnie? Małe i bardziej wysilone silniki GORZEJ znoszą LPG i mają MNIEJSZY moment lub GORSZĄ charakterystykę momentu mając niby tę samą moc ("niby" napisałem, bo moc maksymalna może wypaść dla każdego typu silnika przy innej prędkości obrotowej) niż niewysilone większe i mocowo te same.

    A masa silnika...? O czym mowa, bo nie rozumiem? Co z tego, że 20-30 kg więcej? Że więcej trzęsie nadwoziem, czy co? :D

    Mnie to nie razi, że 1.8 i ma "tylko" 75 KM - ten silnik nie dość, że bardzo dobrze znosi gaz w porównaniu z Twoim zapewne przynajmniej lekko przepoconym 1.4, na dodatek może przeżyć drugie nadwozie, z ewentualną wymianą pierścieni i uszczelniaczy zaworowych w międzyczasie. Chociaż przyznam, że luzy na prowadnicach zaworów ma już niemałe, ale skoro auto ma naklepane dobre ponad 400 tys. km to się kompletnie nie dziwię. Bardzo dobre są te silniki i to w opinii kilku niezależnych mechaników, z którymi rozmawiałem.
  • #123
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Jeśli chcesz zobaczyć wysilone i nietrwałe 1.4, polecam buble koncernu VAG z serii TFSI. Nie wiem czy słyszałem o gorszym silniku ostatniej dekady.

    PZ IX napisał:
    Audi 80 B3 lub B4 niebite z małym przebiegiem w dobrej cenie, jakbyś taką perełkę zdobył najlepiej z szyberdachem (a jak klima to już elegancko) to bierz i się nie zastanawiaj. To się wydaje, że takich aut nie ma, jednak jeszcze takich mało używanych jest sporo, ponieważ popęd wielu ludzi za nowszym, wygodniejszym, rozleniwiającym jest ogrooooomny. ;) Ocynkowanie to ogromny atut tego auta, w zasadzie to go głównie różni od podobnego rocznikowo Volkswagena. Wersja z 1.8 RU powinna być trwała, dobra do LPG, a zarazem przy dobrym ustawieniu gazu myślę, że całkiem ładnie pociągnie mimo 75 KM. Z tego co widzę to podobny silnik mam w swoim Golfie III i polecam. :) W 80 B4 to raczej spoko powinien być ten motor 2.0.

    Takich aut już nie ma, bo umarły ze starości. Ocynk miały nawet Fiaty Cinquecento, nie wiem czym się tu podniecać. Perełka z małym przebiegiem, sprawną klimatyzacją i niebita, czyli taka trzymana w ogrzewanym garażu na dywanie nie będzie kosztować 15 tysięcy złotych, o ile w ogóle gdzieś jeszcze taką znajdziesz.
    Ludzie się tego pozbywają nie dlatego, że chcą wygodniejsze i rozleniwiające, tylko dlatego że dwudziestoletni samochód zwyczajnie się zestarzał, przejechał 500, 600 lub więcej tysięcy kilometrów i nie da się go naprawiać w nieskończoność. Nie dlatego, że jest wybitnie zły, tylko taka jest kolej rzeczy.

    No a 1.8 i 75 KM nie było wybitne nawet w latach 70., kiedy Fiat wyciągał 100 KM z 1.6 w modelu 125.
  • #124
    PZ IX
    Poziom 33  
    Ja nie wiem co się z niektórymi dzieje. Ta pogoda tak znowu szkodzi czy co? Przesilenie powinno się już skończyć. Jeden tu prawi o właścicielach Saabów, które rzekomo czekają dużo czasu na naprawę elektroniki - nadal czekam na konkretne argumenty popierające tę tezę. Drugi mówi o silnikach PSA 1.4 75KM zapominając, że trwałość bardziej wysilonych motorów i ich odporność na gaz znacznie spada. Trzeci pisze, iż ocynkiem nie ma co się podniecać - to sobie łaskawie spójrz jak wygląda korozja na 500 a jak na Audi 80. Wiem doskonale, że i starego Golfa II coś fam cynkowali, ale to widocznie takie żałosne ilości i jakość, że nawet nie warto tego uwzględniać.
    Nie ma już mało używanych starych aut?? Jak się uprzesz to znajdziesz auto starsze z małym przebiegiem.
    No bez jaj, na takie głupoty co tu ktoś wypisuje to aż szkoda mi czasu i nerwów, i tak mam ich ostatnio za dużo, aż za dużo.
  • #125
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Fakty mają to do siebie, że pozostają faktami. I to prawda, że szkoda czasu i nerwów na wmawianie wszystkim wokoło i samemu sobie, że jest inaczej.
  • #126
    tzok
    Moderator Samochody
    PZ IX napisał:
    Drugi mówi o silnikach PSA 1.4 75KM zapominając, że trwałość bardziej wysilonych motorów i ich odporność na gaz znacznie spada.
    1.4 75KM nijak nie jest wysilony. Wolnossące 1.2V 8V FIATa osiągały moc 75KM a 16V 85KM. Nawet te silniki nie były jeszcze bardzo wysilone. Wiele ludzi dokładało do nich turbiny, osiągając moce ponad 120KM i te silniki wciąż to wytrzymywały.
  • #127
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Ale 1.2 8V nie wyprodukował Volkswagen, najlepsza marka świata cynkująca nawet Golfy II i stare Audi. To, że teraz owa najlepsza marka świata wypuszcza niedopracowane jednorazówki z resursem 100k km, z 1.4 wyciągając 140 KM, jakoś uwadze miłośników umyka. Podobnie jak reklama, w której koncern za osiągnięcie uważa przebieg 160k km lub to, że owe nędzne silniczki nie nadają się do LPG.
  • #128
    PZ IX
    Poziom 33  
    Kula w płot. Na Twoje nieszczęście nie jestem żadnym miłośnikiem Volkswagena. Jestem lekkim sympatykiem Saaba, ale z lat 80 i początku 90 (pierwsze 900 i 9000) oraz Volvo 850. Jak mi przykro... :)
    Może lepiej zajmiesz się oglądaniem cudownego ocynku na starym Fiacie 500 niż hejtowaniem, przez które tylko sobie robisz szkodę?

    tzok, wytrzymywały turbinę - ok, tylko co z LPG zamontowanym na dłuższą metę? Wbrew pozorom gaz jest bezlitosny dla wielu mocniejszych silników z małą pojemnością.
  • #129
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Ale ja wcale nie miałem na myśli ciebie przyjacielu, więc nie wiem o co ci chodzi. Możesz sobie być miłośnikiem dowolnych rzeczy, choćby i krojonego chleba.

    Od strony merytorycznej - polecanie komuś z budżetem o którym tu mowa polowania na motoryzacyjny "Czerwony Październik" w postaci niebitej, zadbanej 80 bo ma ocynk i być może sprawny szyberdach, ale oprócz tego zbliża się do trzeciej dychy na karku, to zwyczajna pomyłka i szkodliwa porada. Zaś stawianie przestarzałej konstrukcji 1.8 / 75 KM bo teoretycznie będzie żywotniejsza i lepiej zniesie LPG niż "wysilone" 1.4 / 75 KM to już zakrawa na ponury żart. Podałem przykład wysilonego 1.4, który do gazu nie nadaje się w ogóle.

    Saab nie istnieje od paru lat, próbowali to wskrzesić jakiś rok czy dwa temu ale zainteresowanie było niemal żadne i dali spokój. Trochę szkoda, lubię różnorodność na drodze. General Motors ma jednak talent do uśmiercania marek.
  • #130
    helmud7543
    Poziom 42  
    Biorąc pod uwagę zarówno przedstawione tutaj opinie, jak i opinie z innych for, a także użytkowników, sprecyzowałem wymagania i cenę.

    Do wydania na sam zakup będę miał 14 000 zł. W grę wchodzą tylko zarejestrowane w Polsce.

    Ograniczyłem się do następujących samochodów:
    1. BMW E46, benzyna 1.8. Miałem okazję się tym przejechać i mocy jest znacznie więcej niż potrzebuję. Wersja kombi, ew. sedan.
    2. Toyota Corolla E12 - wbrew pozorom bardzo przyzwoite auto i mniej pali niż BMW. Tutaj w ofercie jest dużo diesli - nie chciałbym ale dopuszczam taką możliwość, tylko boję się poflotowych zajeżdzonych egzemplarzy. Kombi, ew. sedan.
    3. Opel Zafira A, benzyna 2,2 l. Ciężko go dostać ale może upoluję. Spalanie przeboleję.

    Wersja wyposażenia: klimatronik i wszystkie 4 elektrycznie otwierane szyby muszą być :-)

    Jeśli ktoś potrafi porównać te 3 samochody pod względem awaryjności i ogólnych kosztów eksploatacji, to chętnie poczytam. Zakup planują na koniec grudnia/początek stycznia - nie wiem czy to dobry czy zły pomysł?
  • #131
    sebap
    Poziom 40  
    Jeśli e46 to już lepiej 320i R6 niż 318i na valvetronicu.
  • #132
    helmud7543
    Poziom 42  
    Ciężko zdobyć. Rozumiem, że to ze względu na trwałość/awaryjność? A jak spalanie dla 6 garów?
  • #133
    andrzej20001
    Poziom 43  
    helmud7543 napisał:
    Opel Zafira A, benzyna 2,2 l.

    Nie kupuj bez zrobionego rozrządu , miąły wadę fabryczną.
  • #134
    helmud7543
    Poziom 42  
    Akurat ten temat znam. Zakładam, może błędnie, że żaden silnik z wadliwym rozrządem nie wytrzymałby do tej pory.
  • #135
    sebap
    Poziom 40  
    Może litr-półtora będzie więcej palić ale za to różnica w przyspieszeniu i elastyczności na każdym biegu będzie znaczna. O valvetronicu w R4 poczytaj w google. To nie vanos jak w R6.
  • #136
    andrzej20001
    Poziom 43  
    helmud7543 napisał:
    żaden silnik z wadliwym rozrządem nie wytrzymałby do tej pory

    klient z miesiąc temu tak samo myślał :)
  • #137
    helmud7543
    Poziom 42  
    sebap napisał:
    Może litr-półtora będzie więcej palić ale za to różnica w przyspieszeniu i elastyczności na każdym biegu będzie znaczna. O valvetronicu w R4 poczytaj w google. To nie vanos jak w R6.

    Zaawansowane zmienne fazy rozrządu, reguluje obroty silnika wychyleniem zaworów.

    andrzej20001 napisał:
    helmud7543 napisał:
    żaden silnik z wadliwym rozrządem nie wytrzymałby do tej pory

    klient z miesiąc temu tak samo myślał :)

    Dobrze wiedzieć, będę tego pilnował (choć i tak ciężko upolować). Z ciekawości - udało się w porę naprawić czy doszło do zniszczenia silnika?
  • #139
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Przyholował "na rozrusznik bo nie pali" a tam silnik "po rozrządzie "na sucho" chodzi :)
  • #140
    helmud7543
    Poziom 42  
    fiend_ napisał:
    IMO bez sensu 2.0 R6 jak 2.5 pali praktycznie tyle samo, a mocy o 42 konie więcej...

    I tym sposobem zaraz dojdziemy do 3l :-) Jedynym argumentem, jaki przemawia do mnie w przypadku 6 cylindrowego 2l to awaryjność. Jeśli 1,8 jest tak nietrafiony, to prędzej wybiorę inny samochód - pojemniejszą Zafirę albo bardziej ekonomiczną Toyotę. W tej cenie na 2,5 l z gazem raczej nie mam co liczyć, a z kolei jeśli jazda po miastach obciąży mnie cenami paliwa, to do instalacji nie dozbieram :-)

    UP > Nie wiem czy dobrze rozumiem: przyjechał (przytoczył się) bez napędu rozrządu? To chyba po silniku czy jeszcze jest coś do uratowania? Celuję w ten 2,2 bo ma łańcuch, co i tak nie gwarantuje bezproblemowej eksploatacji, jak widać :-( A dlaczego łańcuch? Może jestem przesądny, ale dwóch moich sąsiadów i wujek ubili silniki przez urwany pasek. Wszystko pilnowane, części markowe, żadnego pałowania. Wujkowi po prostu zgasł przy manewrowaniu. Hałasu nie było a silnika i tak nie opłacało się robić bo zawory zrobiły sieczkę. Czwarty przypadek - kolega - o włos nie zabił silnika, bo zerwał się pasek od wałka wyrównoważającego a jest on bezpośredni przy napędzie rozrządu (Mitsubishi Galant). I tak sobie jeździł nie wiadomo ile z kikutem wkręconym milimetry od napędu rozrządu. Gdyby nie przegląd nikt by nie nie zauważył. Wadliwa rolka? Po 100 km nie ma połowy paska. Wadliwy pasek? Nie muszę pisać. A bezkolizyjnych to już w nowszych konstrukcjach nie uświadczy. Dlatego ciężko mi zaufać kawałkowi gumy, od którego zależy życie silnika.
  • #141
    tzok
    Moderator Samochody
  • #142
    helmud7543
    Poziom 42  
    Domyślam się, jednak w żadnym samochodzie znajomych, ani rodziny, nie było problemu z łańcuchem (prędzej z kołem zmiennych faz rozrządu). Za to były 3 zerwane paski i kilka innych sytuacji z cyklu tuż przed tragedią (na szczęście w porę było coś słychać nie zignorowano tego). Natomiast same przypadki zerwania nie były poprzedzone niczym niezwykłym. Mojemu wujkowi samochód ot takie sobie zgasł i już nie zapalił.
  • #143
    wichurewicz
    Poziom 24  
    helmud7543 napisał:
    fiend_ napisał:
    IMO bez sensu 2.0 R6 jak 2.5 pali praktycznie tyle samo, a mocy o 42 konie więcej...

    I tym sposobem zaraz dojdziemy do 3l :-) Jedynym argumentem, jaki przemawia do mnie w przypadku 6 cylindrowego 2l to awaryjność. Jeśli 1,8 jest tak nietrafiony, to prędzej wybiorę inny samochód - pojemniejszą Zafirę albo bardziej ekonomiczną Toyotę.

    318i na Valvetronicu ma pojemność 2.0, moc 143 KM. Pojemność 1.8 to oznaczenie 316i, a silnik to ośmiozaworowy strucel o mocy 106 KM jeśli dobrze pamiętam, nie zapewnia żadnych sportowych wrażeń ale ciężko go popsuć. Były jeszcze 1.9 oznaczane 318i, moc 115 KM, też ośmiozaworowce.

    Spalanie to mniej więcej prawda, 2.0 na Valvetronicu pali w trasie 7, w mieście 10-11, 2.5 na Vanosie litr-dwa więcej, 3.0 tyle co 2.5, a ma 231 KM i 6,3 do setki.
  • #145
    Kune
    Poziom 23  
    Tyle, że M54 przynajmniej 3.0 (b30) ma trochę problemów z zużyciem oleju, czy jest podobnie w b25 (2.5)?
    Co do spalania to mawia się, że BMW pali cylindrami. Najbardziej popularne jest 320i, ale jedzie to jak 318 a pali jak 328 :)

    W E46 auta przeważnie mają dwa vanosy, dzięki czemu są dość elastyczne. Niestety bez znaczenia czy to 320/323/325/328 spali tyle samo. Było to już dawno, dawno temu, ale jak dobrze pamietam 328i w manualu, na kołach 18 cali (225/40 przód, 255/35 tył) paliło po mieście 13, po emerycku 11. Na trasie jadać normalnie miedzy 8-9. Wbrew pozorom to nie jest lekkie auto, moje miało w dowodzie 1650kg, ale miało też mocny wypas. Mało które auto z 2000r. miało czujniki ciśnienia w oponach, tv, dvd, poduszki w tylnych drzwiach, HarmanKardon, M-Pakiet etc. Jak się trafi fajny egzemplarz to wdzięczne auto.
  • #146
    fiend_
    Poziom 43  
    Nie wiem, jak z olejem. Wymieniałem uszczelkę pod pokrywą zaworów i pod filtrem oleju, a jakiś miesiąc temu zmieniłem olej na świeży. Na razie nie wiem, jak z zużyciem. U mnie są 16" i spala ok 12/7l na 100km miasto/trasa, ale tym autem trudno jeździć oszczędnie.
  • #147
    bandi21
    Poziom 29  
    Do autora tego wątku,6-8 tys to tylko na zakup auta ? czy jest jakiś budżet na naprawy?
    Po lekturze wszystkich wpisów stwierdzam że koledzy próbują wcisnąć ci skarbonkę a nie samochód.Dyskusja zeszła już dawno na złe tory,decydujący jest napęd rozrządu,rozmiar kół,valvetronic i tego typu bzdety przy tak skromnym budżecie?Zejdźcie na ziemię.
  • #148
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Chcącemu nie dzieje się krzywda przecież.
  • #149
    Kune
    Poziom 23  
    bandi21 napisał:
    Do autora tego wątku,6-8 tys to tylko na zakup auta ? czy jest jakiś budżet na naprawy?
    Po lekturze wszystkich wpisów stwierdzam że koledzy próbują wcisnąć ci skarbonkę a nie samochód.Dyskusja zeszła już dawno na złe tory,decydujący jest napęd rozrządu,rozmiar kół,valvetronic i tego typu bzdety przy tak skromnym budżecie?Zejdźcie na ziemię.


    Skad wiesz na jaki tor zeszla rozmowa skoro jej nie czytasz? Jakbys czytal, wiedzialbys ze budzet autora to 14 000.
  • #150
    helmud7543
    Poziom 42  
    Mój budżet to 14 000 zł na zakup, reszta na takie rzeczy które najczęściej są do poprawy czyli oleje, płyny i aku plus opłaty. To ma być gotowe do jazdy żeby nie było konieczności poważnych napraw przez przynajmniej kilka najbliższych miesięcy (obecnie nie mam pracy a auto bardzo potrzebne więc wolałbym bez kosztownych psikusów).