Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

helmud7543 28 Lis 2015 21:27 15327 225
  • #181
    helmud7543
    Poziom 43  
    Diesel odpada, nie stać mnie na jego naprawy, a jak czytałem nie są one niekłopotliwe. Chyba że to nieprawda. No i jeszcze kwestia parkowania pod chmurką - minus 20°C i chłodniej i może być podieslowane. Są oferty, nawet dostałem na PW. Jak dostanę wszystkie wypłaty to pojadę i pewnie kupię z tych wybranych to, co będzie dostępne i w dobrym stanie.

    UP>EPS to chyba elektryczne wspomaganie kierownicy w BMW.
  • Osprzęt kablowy
  • Osprzęt kablowy
  • #183
    tzok
    Moderator Samochody
    helmud7543 napisał:
    No i jeszcze kwestia parkowania pod chmurką - minus 20°C i chłodniej i może być podieslowane.
    Kiedy Ty ostatnio miałeś -20*C, takie zimy już nie wrócą. Tankuję na TESCO i problem miałem raz, jak przyszły mrozy nagle i miałem letnie paliwo w zbiorniku. Od tego czasu leję 40ml Diesel Skydd na zbiornik paliwa i problem ani razu już się nie powtórzył. Nawet ten jeden raz jak mi ścięło paliwo w zbiorniku, to wziąłem 20l zimowego diesla do kanistra, zagrzałem go w domu przy grzejniku, wlałem do zbiornika i samochód odpalił (tylko pompa paliwa w zbiorniku trochę rzęziła). Także ja tam sobie bardzo chwalę Fiatowskiego Multijeta.
  • #184
    wichurewicz
    Poziom 24  
    Trzy lata temu była zima ze śniegiem, mrozem i tak dalej. Cztery lata temu też, -25 w nocy bywało.

    kkknc napisał:
    Przecież nie ma problemu by kupić Audi 80 z przebiegiem poniżej 100kk. Tyle że za takie autko trzeba wybulić 10000 ejro. Do tego rocznik powiedzmy 95. Z większym przebiegiem , ale dobry stan to i tak 6000 do wydania.

    O ile zauważyłem, autora tematu nie interesują zabytki wycenione niedorzecznie wysoko przez sentymentalnych Niemców.
  • #185
    kkknc
    Poziom 43  
    Wiesz to tu co niektórzy malkonteci proponowali Audi 80 poza tym to akurat w tamtym roku we Włoszech natrafiłem na kabriolet z przebiegiem 23000 w cenie 10000. Więc nie ma mowy o sentymentalny Niemiaszku.
  • #186
    helmud7543
    Poziom 43  
    Kuzyn kupił Audi 80 za 5000 zł kilka miesięcy temu, silnik V6, coś ponad 2 l, LPG. Do poprawy na pewno wariujące wolne obroty i pewnie zbieżność (albo był bity) bo auto traci przyczepność już przy 80 km/h. Tyle mogę powiedzieć.

    Tzok - dobrze wiedzieć. Co do zim, nie wiem czy będą takie ale były i było jak napisałem. Sztuczka z podgrzanym paliwem nie była mi znana. Ale silnik też musi być dobry, nie od parady jest powiedzenie "ruszasz się jak diesel na mrozie".
  • #187
    bandi21
    Poziom 29  
    Jak ktoś myśli że stare BMW w benzynie z gazem będzie bezproblemowe i tanie w naprawie to się myli.Historie o awaryjnych i drogich w naprawie dieslach też są mocno przesadzone.Sam użytkuję trzy diesle i to dość stare,które stoją na dworze i nie mam problemów.
  • #188
    nioop

    Specjalista AGD
    bandi21 napisał:
    Jak ktoś myśli że stare BMW w benzynie z gazem będzie bezproblemowe i tanie w naprawie to się myli.Historie o awaryjnych i drogich w naprawie dieslach też są mocno przesadzone.Sam użytkuję trzy diesle i to dość stare,które stoją na dworze i nie mam problemów.


    A oczywiście stary diesel będzie bezawaryjnie jezdził przez kolejne 20 lat ?:)

    Według mnie takie dyskuje są bez najmniejszego sensu - Każdy chwali to co ma (łacznie z moderatorami:) )

    Ja mam 30 letniego diesla z oryginalnym akumulatorem i przy -30 pali nawet na rzepaku, ja mam 30 letnie bmw w gazie i jeszcze nic w nim nie robiłem.. - Tak w skrócie wygląda ta dyskusja.. Że nie wspomne o tym, że każde z aut nie spali więcej niż 8 litrów, bez znaczenia czy ma 1l czy 5 litrów pojemności..
  • #189
    bandi21
    Poziom 29  
    nioop tu cię zaskoczę,mój samochód to mondeo 2,0 tdci z 2003 roku.Tak to ten opluwany na wszystkich forach układ common rail firmy delphi.
  • #190
    Kune
    Poziom 23  
    bandi21 napisał:
    Jak ktoś myśli że stare BMW w benzynie z gazem będzie bezproblemowe i tanie w naprawie to się myli.Historie o awaryjnych i drogich w naprawie dieslach też są mocno przesadzone.Sam użytkuję trzy diesle i to dość stare,które stoją na dworze i nie mam problemów.


    Ale chyba widzisz różnice w prostym, benzynowym silniku (BMW), który nie ma większych wtop fabrycznych, a w skomplikowanym dieslu CR?
    To auta uzywane, wieloletnie, wszystko sie moze zdarzyć, ale w dieslu jak ktoś tego nie zrobił to wtryski, pompa wysokiego cisnienia, turbosprężarka, dwumas - to zwykłe rzeczy eksploatacyjne jak tarcze czy rozrząd.
    Pozbawiony tego benzyniak na pewno jest pewniejszą inwestycją tym bardziej, że to dość trwałe silniki jeśli ktoś o nie dbał.

    Co do odpalania, to się nie wypowiadam, bo żadne, ale to ŻADNE auto nigdy nie odmówiło mi odpalenia, nawet w największe mrozy i śnieżyce. Każdy ma jak dba.
  • #191
    helmud7543
    Poziom 43  
    bandi21 napisał:
    nioop tu cię zaskoczę,mój samochód to mondeo 2,0 tdci z 2003 roku.Tak to ten opluwany na wszystkich forach układ common rail firmy delphi.

    To masz szczęście. Kolega to miał, też wersja 2,0 na CR Delphi. Cudem sprzedał. W ciągu dwóch lat na naprawy wydane ponad 20 tys. zł., z czego większość na naprawę układu paliwowego (4 razy wtryski, dwa albo 3 razy pompa, sprzęgło z kołem dwumasowym, EGR, MAF, rozjechane mapy paliwa - przy sprzedaży nadal nadmiernie kopcił i miał tendencję do wpadania w tryb awaryjny, do tego odezwała się turbina i rolki paska osprzętu). Nie wnikam, czy to kwestia partactwa mechaników, podróbek, pecha czy dowolnej kombinacji tych czynników. Dodatkowo nie wiem czy wersja z tego rocznika nie miała jeszcze problemu z korozją (kolega miał 2006 albo 2007 więc z tym akurat spokój ale to małe pocieszenie).

    Co do odpalania - po prostu miło jest przekręcić kluczyk i usłyszeć że silnik bez większych problemów podejmuje pracę, szczególnie jak słyszysz obok "pichtanie" i to nieraz sporo młodszych aut.
  • #192
    tzok
    Moderator Samochody
    Ja widzę jedną zasadniczą różnice - Octavia II 1.9TDI-PD w trasie spali poniżej 5l/100km... BMW serii 5 z 2 litrową benzyną spali 10-11l LPG i jeszcze trochę benzyny, ale w tej samej cenie będzie 2x starsze niż Octavia. Nie wiem, może mam wypaczoną opinię, ale każdy kogo znam kto ma kilku letnie auto z LPG, wiecznie coś przy tej instalacji robi - co chwile jakieś regulacje, to się coś rozszczelni, to się nie chce przełączać na LPG, albo przełącza na benzynę, albo wchodzi w tryb awaryjny. Dla mnie 10+ letnie auto z LPG to pewna mina.
    Diesel - no cóż, rzeczywiście są awarie których robić się nie opłaca w starym aucie i tu jest miejsce na pytanie czy Cię stać na taki samochód. Nie mówię tu o reanimowaniu trupa, tylko jak się posypie to oddajesz na złom i kupujesz następne. Jeśli masz wydać oszczędności życia na stary samochód - nie rób tego.

    helmud7543 napisał:
    Ale silnik też musi być dobry, nie od parady jest powiedzenie "ruszasz się jak diesel na mrozie".
    Musi być sprawny, a opinia wzięła się chyba z Ursusów, ew. ze starych merców z milionowymi przebiegami ściąganych za PRLu do nas. Dzisiaj jest zimowe paliwo, podgrzewane filtry i nie ma żadnego problemu, tylko samochód musi jeździć, jak tankujesz raz w miesiącu za 50zł i zawsze jeździsz na rezerwie to będziesz miał problem. Aha - filtr paliwa w dieslu CR to bardzo ważna rzecz - wymienia się go zazwyczaj co 30 tys. km, a kosztuje ok 50-80zł. Są też filtry "long life", wytrzymujące ok 90 tys. km, one nie mają wymiennych wkładów ale są droższe.
  • #193
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    tzok napisał:
    Nie wiem, może mam wypaczoną opinię, ale każdy kogo znam kto ma kilku letnie auto z LPG, wiecznie coś przy tej instalacji robi - co chwile jakieś regulacje, to się coś rozszczelni, to się nie chce przełączać na LPG, albo przełącza na benzynę, albo wchodzi w tryb awaryjny. Dla mnie 10+ letnie auto z LPG to pewna mina.

    Być może i tak jest , bo wiekszośc instalacji jest zamontowana i obsługiwana przez dyletantów. Intalacja LPG tez wymaga napraw wymian itd.
    Ja osobiście jeżdżę na LPG od podad 20 lat, od 10 lat montuje/modyfikuje sam instalacje , a w ostatnim aucie przejechałem ponad 70kkm i wymieniłem : 4 wtyskiwacze gazu i 3 filtry fazy lotnej, koszt - koszt 250 zł na prawie 5 lat i 2x objechaną kulę ziemską... Nie ma żadnych check'ów itd. Auto to spory van, który pali mniej niz golf , czy octavia w najlepszym dieslu. Na LPG zaoszczędziłem na drugie takie auto, a koszty normalnej eksploatacji benzyny sa 2 razy nizsze niż jakiegokolwiek diesla.
    Mój typ w tym nowym budżecie to sonata IV gen z silnikiem 2,0 lub 2,4 + LPG. Koszty utrzymania będą niższe niż w punto w dieslu, a komfort, bezpieczeństwo o dwie klasy wyzej...
    Za 13 tys do kupienia auto 2006 + 2,5 roczna instalacja LPG. Przykładowy link wysłałem autorowi watku.
  • #194
    Macosmail
    Poziom 33  
    tzok napisał:
    Także ja tam sobie bardzo chwalę Fiatowskiego Multijeta.


    Co do odpalania Multijetów to mam doświadczenia z dwoma tj. 1.9JTD 120KM 2007r i 1.6JTD 105KM 2010r.
    Ogólnie odpalają, ale w 1.9JTD był jakiś nie zdiagnozowany od samego początku problem (był wiele razy w ASO - ostatecznie sam się częściowo rozwiązał) polegający na nie odpalaniu od czasu do czasu (średnio raz na tydzień) w temperaturach ok. 0°C i trochę powyżej. W niższych temperaturach odpala w miarę poprawnie. Poza tym opalanie jest jakieś takie "twarde" i nie powtarzalne.
    1.6JTD tutaj ogólnie nie ma problemów z odpalaniem, jest miękkie, ale nieregularne. Czasami odpali szybko, a czasami po kilkudniowym postoju dopiero po kilkusekundowym kręceniu rozrusznikiem. Oczywiście piszę o dodatnich temperaturach. Być może jest to taka jego cecha bo poza tym problemów nie ma mimo przebiegu powyżej 200tyś.
    Poza tym fajne silniczki. Mogłyby być trochę mocniejsze z dołu (i z mniejszą turbo dziurą w przypadku 1.6JTD), ale ogólnie polecam.
    Natomiast złego słowa nie mogę powiedzieć o 1.5dCi na Siemensie ( nt. odpalania bo ogólnie samochodu jako całości nie polecam - bardzo awaryjny). Odpalały dzielnie nawet 8-10 lat temu, kiedy to było -30°C. Po odpaleniu trzeba było trzymać nogę na hamulcu bo gęsty olej w skrzyni biegów powodował, że auto próbowało jechać na "luzie" :D
    Problemów z odpalaniem nie odnotowałem, też w 1.9TDI PD 2002r. Staruje i gaśnie bardzo miękko (tak PD miękko - dobrze przeczytaliście ;-) ) i powtarzalnie. Chociaż gdzieś od -10°C mam swoją "procedurę startową" odpalania na dwa razy tj. w razie nie odpalenia za pierwszym razem w ciągu 3-5s. Wyłączam zapłon, grzeje świece jeszcze raz i za drugim razem w ciągu 3-5s praktycznie zawsze startuje.
  • #195
    bandi21
    Poziom 29  
    Kune o którym prostym benzynowym silniku piszesz żebym mógł ci odpowiedzieć?
    helmud to nie szczęście tylko dbałość.Twój kolega szukał prawdopodobnie taniego paliwa i to się na nim zemściło.
    Na pewno z silnikiem benzynowym jest mniej problemów ale jesli jest gaz to zmienia postać rzeczy.
  • #196
    tzok
    Moderator Samochody
    helmud7543 napisał:
    Kolega to miał, też wersja 2,0 na CR Delphi. Cudem sprzedał. W ciągu dwóch lat na naprawy wydane ponad 20 tys. zł., z czego większość na naprawę układu paliwowego (4 razy wtryski, dwa albo 3 razy pompa

    Jak Ci poleci pompa CR, to możesz co tydzień wymieniać wtryski i nic to nie da, bo masz opiłki metalu w paliwie, które momentalnie wykończą nowe wtryskiwacze. Przy takiej awarii do wymiany jest pompa, wtryski i cały układ wysokiego ciśnienia (przewody, listwa, czujniki, regulator). Można to oczywiście próbować płukać. Do tego płukanie strony niskiego ciśnienia i zbiornika (opiłki mogły wrócić do zbiornika przewodami powrotnymi) i wymiana filtra. Generalnie w kilkunastoletnim aucie taka naprawa jest nieopłacalna.
  • #197
    helmud7543
    Poziom 43  
    Macosmail napisał:

    Ogólnie odpalają, ale w 1.9JTD był jakiś nie zdiagnozowany od samego początku problem (był wiele razy w ASO - ostatecznie sam się częściowo rozwiązał) polegający na nie odpalaniu od czasu do czasu (średnio raz na tydzień) w temperaturach ok. 0°C i trochę powyżej. W niższych temperaturach odpala w miarę poprawnie.

    W jakimś innym modelu był problem z oprogramowaniem, przy mechanicznie sprawnym silniku - za krótko grzały świece właśnie w chłodne dni, możliwe że problem był ten sam.
    tzok napisał:
    helmud7543 napisał:
    Kolega to miał, też wersja 2,0 na CR Delphi. Cudem sprzedał. W ciągu dwóch lat na naprawy wydane ponad 20 tys. zł., z czego większość na naprawę układu paliwowego (4 razy wtryski, dwa albo 3 razy pompa

    Jak Ci poleci pompa CR, to możesz co tydzień wymieniać wtryski i nic to nie da, bo masz opiłki metalu w paliwie, które momentalnie wykończą nowe wtryskiwacze. Przy takiej awarii do wymiany jest pompa, wtryski i cały układ wysokiego ciśnienia (przewody, listwa, czujniki, regulator). Można to oczywiście próbować płukać. Do tego płukanie strony niskiego ciśnienia i zbiornika (opiłki mogły wrócić do zbiornika przewodami powrotnymi) i wymiana filtra. Generalnie w kilkunastoletnim aucie taka naprawa jest nieopłacalna.

    To już wiem dlaczego naprawa się nie powiodła.
  • #198
    tzok
    Moderator Samochody
    To też jeden z aspektów odpowiedzi na pytanie czy Cię stać na taki samochód. Dobrze przeprowadzona naprawa przy takiej usterce kosztowałaby 10-12 tys. zł (dało by się trochę taniej), ale miało być tanio to było, tylko bez szans na powodzenie, więc w sumie wydał więcej, a samochód został nie naprawiony. Z drugiej strony "legendarna" dwumasa czy turbina VNT to nie jest wielki koszt, w popularnych modelach naprawa to 2000-3000zł, a te elementy, przy prawidłowej eksploatacji, wytrzymują 180-250 tys. km.

    Nie namawiam Cię na diesla, ale mając 14 tys. zł zastanawiałbym się między Pandą, a Corsą, rozważyłbym może nawet Sandero... a nie myślał o BMW.
  • #199
    Kune
    Poziom 23  
    bandi21 napisał:
    Kune o którym prostym benzynowym silniku piszesz żebym mógł ci odpowiedzieć?

    Każdy silnik benzynowy bez FSI/TFSI/Turbo/bezpośredniego wtrysku jest dużo mniej skomplikowany od diesla na CR i ma znacznie mniej kosztownego osprzętu.
    W tym konkretnym przypadku rozmawiamy o 6 cylindrowych BMW M52 lub 1.9 BMW bez valvetronica i innych wodotrysków.
  • #200
    fiend_
    Poziom 43  
    tzok napisał:
    Nie namawiam Cię na diesla, ale mając 14 tys. zł zastanawiałbym się między Pandą, a Corsą, rozważyłbym może nawet Sandero... a nie myślał o BMW.

    Można i tak, tylko trudno nazwać jazdę takimi autami przyjemnością.
    Idąc drogą maksymalnej oszczędności, to cokolwiek z Volkswagenowskim 1.6 MPI 8V w benzynie i porządny gaz to najtańsza opcja na długi czas, tylko ani mocy, ani fajnego prowadzenia nie będzie w przypadku żadnego z aut z tym silnikiem. Ot, taki tani tyłkowóz.
  • #201
    helmud7543
    Poziom 43  
    tzok napisał:

    Nie namawiam Cię na diesla, ale mając 14 tys. zł zastanawiałbym się między Pandą, a Corsą, rozważyłbym może nawet Sandero... a nie myślał o BMW.

    To bardzo rozsądne, jednak tak jak piszą koledzy, jednak za tą cenę chcę troszkę wygody za kosztować. Jeśli nie BMW to Corolla. Co do tego pechowego diesla - dwumasę załatwił trochę na własne życzenie. Agresywna zmiana biegów + zostawianie na biegu zamiast na ręcznym.
  • #202
    tzok
    Moderator Samochody
    Wygoda jest pojęciem dość subiektywnym. Prowadziłem Corollę E12, Mondeo mk. 2 i mk. 3, Astrę II, Octavię IIFL, a na co dzień jeżdżę Grande Punto. Jakoś nie odczuwam przepaści w wygodzie podróżowania. Do pracy dojeżdżam ok 70km (głównie drogi krajowe dwupasmowe i ekspresowe, kawałek autostrady), zdarzało mi się jeździć "trasy" kilkaset km i zdecydowanie nie zamieniłbym Punta na żadne z tych aut. Lekkie samochody są generalnie łatwiejsze w prowadzeniu. Innym świetnie prowadzącym się małym samochodem którym jeździłem było stare Polo mk.3 i Fabia mk.1 (w wersji kombi bardzo praktyczne auto). Jasne że zdarzają się takie jak Punto mk.1/2 czy Corsa B/C, które prowadzą się po prostu źle - są niestabilne, myszkują po drodze i zwiewa je wiatr, ale to nie jest generalna zasada. Za to jeśli ktoś zajedzie Ci drogę lub coś wbiegnie/wpadnie na drogę możesz docenić szybkość reakcji małego i lekkiego auta, pozwalającą na bezpieczne ominięcie przeszkody. W takim np. Mondeo przy próbie wykonania bardziej gwałtownego manewru dają o sobie znać gabaryty i masa samochodu. Umówmy się też, że maksymalna dozwolona prędkość w Polsce to 140km/h, a tyle osiąga nawet Tico i dla samochodu ważącego 1300-1500kg na prawdę nie potrzeba więcej niż 100-120KM. Zaletą silnika wysokoprężnego, zwłaszcza z VI biegową skrzynią jest cisza. W Puncie przy prędkości podróżnej 90-100km/h na VI biegu mam poniżej 2000rpm (silnik 1.3MJ) i jest całkiem cicho, a spory (210Nm) i dostępny "z dołu" (dzięki turbinie VNT) moment obrotowy pozwala nawet na całkiem "przyzwoite" przyspieszanie w takich warunkach.

    Do starszych BMW zraża mnie głównie wnętrze, modele z początku XXI wieku wyglądają jak konkurencja z przełomu lat '80 i '90 ubiegłego wieku: czarno, prosto i plastikowo. Druga rzecz to tylny napęd - przy braku elektroniki, wolę mieć kierowane koła napędowe. Nie startuję w wyścigach na 1/4 mili i nie potrzebuję walczyć o maksymalny moment napędowy przenoszony na asfalt, zresztą przy mocy silnika w okolicy 100KM i momencie obrotowym 200Nm to nie jest wielki problem. Elastyczność to głównie kwestia zestopniowania skrzyni biegów. Bardziej interesuje mnie:
    - gdzie to zaparkuję,
    - ile kosztują materiały eksploatacyjne (olej, filtry, komplet nowych, markowych opon, amortyzatory, sprężyny, klocki hamulcowe, tarcze, przeguby, sprzęgło, etc.),
    - ile kosztuje ubezpieczenie,
    - ile to pali,
    - jeśli kupujesz droższe starsze auto, to warto też zwrócić uwagę na dostępność używanych części mechanicznych, takich jak silnik czy skrzynia biegów.
  • #203
    fiend_
    Poziom 43  
    tzok napisał:


    Do starszych BMW zraża mnie głównie wnętrze, modele z początku XXI wieku wyglądają jak konkurencja z przełomu lat '80 i '90 ubiegłego wieku: czarno, prosto i plastikowo. Druga rzecz to tylny napęd - przy braku elektroniki, wolę mieć kierowane koła napędowe.

    Ja mam zdanie zupełnie odmienne - wnętrze w porównaniu do wymienionych u ciebie to niebo a ziemia... Przykład deski w E39:
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.
    Fotele:
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.
    E46 też można z takim wnętrzem kupić.
    Jak dla mnie, to z ówczesnych lat BMW miało jedne z lepszych wnętrz... Może za wyjątkiem Audi A8. Corolla, Mondeo, czy Astra nie są tandetne, surowe, ciemne i plastikowe wewnątrz? Nie sądze... Na pewno nie ze zbliżonych roczników...

    Większość benzyn R6 kontrole trakcji ma w standardzie.

    Co do kosztów to filtry nie są szczególnie drogie, tarcze hamulcowe również. Cała reszta niestety tak (zawieszenie aluminiowe w szczególności), ale to marka premium.
  • #204
    tzok
    Moderator Samochody
    fiend_ napisał:
    Większość benzyn R6 kontrole trakcji ma w standardzie.
    Co mi po kontroli trakcji (ASR, czy jak to nazywa BMW ASC)? Tu jest potrzebna kontrola toru jazdy (ESP/DSC). Kontrola trakcji zapobiega jedynie uślizgowi kół przy ruszaniu/przyspieszaniu.

    fiend_ napisał:
    Przykład deski w E39
    E39 mógłbym to jeszcze wybaczyć, bo pochodzi z podobnego okresu co Astra II, czy Corolla E12, gdzie Toyota z tego okresu słynęła z siermiężnych wnętrz (swoją droga widziałeś wnętrze Corolli TS, bo np. zegary wyglądają "nieco" lepiej niż w "cywilnej" wersji?), ale np. 10 lat młodsze X5 wciąż ma praktycznie takie same zegary i kierownicę. Porównaj to sobie np. z Alfą 159 (mimo wieku, wciąż prezentuje się świetnie i w/g mnie tak wewnątrz jak i na zewnątrz jest jednym z ładniejszych aut jeżdżących po naszych drogach) czy choćby Stilo.
  • #205
    helmud7543
    Poziom 43  
    Jeździłem Punto 1 i 2, z Grande nie miałem żadnych doświadczeń. Niestety - wszystkie zajeżdżone, wręcz "krzywe" tak że się drzwi nie domykały, dlatego wrażenia mam negatywne. Mondeo mk3 jest wygodne (jeździłem tym pechowcem). BMW jednak podobają mi się z wyglądu. Corolla jest dla mnie rozsądnym kompromisem między komfortem a wydatkami, sugeruję się trwałością Yarisa z tej generacji, których używam nie tylko ja ale również dalsza rodzina i znajomi. Niestety - nie znam żadnego użytkownika Corolli. Za to znam użytkowników BMW i też nie ma tam napraw. Ale ciężko wyciągnąć od nich dane o spalaniu :-)
  • #206
    fiend_
    Poziom 43  
    tzok napisał:
    Co mi po kontroli trakcji (ASR, czy jak to nazywa BMW ASC)? Tu jest potrzebna kontrola toru jazdy (ESP/DSC). Kontrola trakcji zapobiega jedynie uślizgowi kół przy ruszaniu/przyspieszaniu.

    ASC to sama trakcja, DSC, jak u mnie w 2.5 to właśnie kontrola toru. W każdym razie, idzie z tym auto znaleźć.
    Cytat:
    E39 mógłbym to jeszcze wybaczyć, bo pochodzi z podobnego okresu co Astra II, czy Corolla E12, gdzie Toyota z tego okresu słynęła z siermiężnych wnętrz (swoją droga widziałeś wnętrze Corolli TS, bo np. zegary wyglądają "nieco" lepiej niż w "cywilnej" wersji?), ale np. 10 lat młodsze X5 wciąż ma praktycznie takie same zegary i kierownicę. Porównaj to sobie np. z Alfą 159 (mimo wieku, wciąż prezentuje się świetnie i w/g mnie tak wewnątrz jak i na zewnątrz jest jednym z ładniejszych aut jeżdżących po naszych drogach) czy choćby Stilo.

    Miałem bardzo podobne zegary w moim Bravo HGT :D
    Wiadomo że wersje "wyczynowe" regularnych wozideł będą miały niezłe bajery, ale w przypadku E46 czy E39 można trafić naprawdę ładne wnętrze. (nawet 2.0D czy 318i) Co do E34 czy E36, to w sposób oczywisty to inna epoka, bo pierwsze robiono w 80 latach, a e36 na początku 90.
    Mi osobiście wnętrze dużego znaczenia nie gra, jeździłem już Bravo HGT i było toporne, ale auto nadrabiało wszystkim innym.

    E12 TS to fajna machina, przy nadmiarze kasy można dokupić kompresor... Już te fabryczne 192 konie i tak tym autem zamiatają. Ale TS super oszczędna nie będzie. Jednak wybierając między E46 2.0/2.2 a TS E12 bez wahania brałbym Corollę.
  • #207
    helmud7543
    Poziom 43  
    Szukam zwykłej wersji, jak już pisałem, mocy mi nie trzeba. Wnętrze E12 jest jakie jest, nic specjalnego, ale wystarczy. Bardziej interesują mnie takie rzeczy jak kilmatronik czy elektrycznie otwierane szyby - to po prostu wygodne. A dla mnie wnętrze takiego E46 jest dla mnie bardzo fajne. To kwestia gustu oczywiście.
  • #208
    bandi21
    Poziom 29  
    Kune silniki M52 to prehistoria,produkowane w latach 90 tych. 1,9 to niezbyt popularny więc nie mam zdania ale też antyk. Owszem masz rację że to prostsze jednostki,ale przy tym budżecie kupować auto z dwudziestego wieku to moim zdaniem przesada.
    helmud,zakosztować wygody w e46 lub Corolli to raczej skromne wymagania.Oba te auta są z tych mniej wygodnych i nawet do Mondeo MK3 nie ma co porównywać.Za 14 tysięcy kupisz dwa Fordy z benzynowym silnikiem 2,0 durarec HE z łańcuchem rozrządu który się nie psuje i nadaje się do LPG.Wcale cię nie namawiam na takie auto ale radzę rozsądek w czytaniu porad.
  • #209
    helmud7543
    Poziom 43  
    Tylko że do Forda chyba LPG nie założy (ceramiczne gniazda zaworowe?), a do E12 czy E46 już tak. Przynajmniej mechanicznie to znosi (wiem, że do obu trzeba dobrej instalacji i dobrego instalatora ze względu na dawkowanie i potencjalne zbyt ubogą mieszankę).
  • #210
    tzok
    Moderator Samochody
    helmud7543 napisał:
    Wnętrze E12 jest jakie jest, nic specjalnego, ale wystarczy. Bardziej interesują mnie takie rzeczy jak kilmatronik czy elektrycznie otwierane szyby - to po prostu wygodne.
    W E12 jest automatyczna klimatyzacja, przednie szyby elektryczne chyba w standardzie, tylne w opcji.

    helmud7543 napisał:
    Tylko że do Forda chyba LPG nie założy
    Założysz, tylko będzie z tym mniej lub więcej zachodu - zależy jaki silnik. Silniki VVTi też do najprostszych, jeśli chodzi o LPG, nie należą.

    P.S.
    Automatyczna klimatyzacja jest czymś czego w starszym aucie zdecydowanie wolałbym nie mieć, wcale taka wygodna nie jest, a ma się tam co psuć i naprawy są pracochłonne (często wiążą się z demontażem całej deski).