Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

helmud7543 29 Lis 2015 22:12 15252 225
  • #211
    bandi21
    Poziom 29  
    Duratec HE bez problemu jeździ na gazie,gorzej z E12. Pracowałem 12 lat w ASO Toyota i wiem co piszę.Toyota zalecała jedynie instalację Prins lub 3 generacji Vialle.
  • Osprzęt kablowy
  • #213
    Macosmail
    Poziom 33  
    A nawet VI. V to wtrysk w fazie ciekłej do kolektora ssącego przez dedykowane wtryskiwacze, a VI to wtrysk bezpośredni przez oryginalne wtryskiwacze benzynowe do komory spalania za pośrednictwem "modułu zmiany paliwa" czy jakoś tak. Instalacja jest w zasadzie prosta (nie ma reduktora) ma prawie same zalety (np. można odpalać na LPG nawet na mrozie) poza ceną. Ta niestety nie spada ponieważ ten "moduł zmiany paliwa" jest opatentowany. Oczywiście jest to instalacja tylko do silników z wtryskiem bezpośrednim.
  • Osprzęt kablowy
  • #214
    helmud7543
    Poziom 43  
    bandi21 napisał:
    Duratec HE bez problemu jeździ na gazie,gorzej z E12. Pracowałem 12 lat w ASO Toyota i wiem co piszę.Toyota zalecała jedynie instalację Prins lub 3 generacji Vialle.

    Tam był problem chyba (gdzieś czytałem) z dawkowaniem, trzeba było bardzo dokładnie wszystko wystroić jeżdżąc w różnych warunkach, bo inaczej jeżdżąc na gazie rozjeżdżały się mapy benzyny i go zalewało i odwrotnie - jak "przyuczył" się benzyny to dostawał za ubogo gazu i rosła tmperatura.
  • #215
    Kune
    Poziom 23  
    tzok napisał:
    Wygoda jest pojęciem dość subiektywnym. Prowadziłem Corollę E12, Mondeo mk. 2 i mk. 3, Astrę II, Octavię IIFL, a na co dzień jeżdżę Grande Punto. Jakoś nie odczuwam przepaści w wygodzie podróżowania. Do pracy dojeżdżam ok 70km (głównie drogi krajowe dwupasmowe i ekspresowe, kawałek autostrady), zdarzało mi się jeździć "trasy" kilkaset km i zdecydowanie nie zamieniłbym Punta na żadne z tych aut.


    Zejdź na ziemie. Masz chyba jakaś exclusive wersje we wnętrzu, albo źle widzisz. To auto dopiero w Abarth jako tako wygląda, w każdym innym przypadku to stylistyka pandy z jakoscia seicento! Gdzie temu do E46, albo choćby do Octavii IIFL? Najtańszy, badziewny plastik, z tymi przełącznikami.
    Troszkę chyba odpłynąłeś.

    Nawet nie daje tutaj wersji RS z Octavii a tym bardziej L&K.

    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

    BMW daje w max podstawie:
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

    bo może też wyglądać tak:
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.

    Rozumiem, że lubisz swoje auto, ale żeby tak odleciec?

    bandi21 napisał:
    Kune silniki M52 to prehistoria,produkowane w latach 90 tych. 1,9 to niezbyt popularny więc nie mam zdania ale też antyk. Owszem masz rację że to prostsze jednostki,ale przy tym budżecie kupować auto z dwudziestego wieku to moim zdaniem przesada.
    helmud,zakosztować wygody w e46 lub Corolli to raczej skromne wymagania.Oba te auta są z tych mniej wygodnych i nawet do Mondeo MK3 nie ma co porównywać.Za 14 tysięcy kupisz dwa Fordy z benzynowym silnikiem 2,0 durarec HE z łańcuchem rozrządu który się nie psuje i nadaje się do LPG.Wcale cię nie namawiam na takie auto ale radzę rozsądek w czytaniu porad.


    O czym Ty mowisz? Rodzina silnikow M52 to wlasne cel autora tematu. To silniki na podwojnym vanosie rozwiniecie silnikow znanych z e36/e34/e39/e38. Pozniej zastapione silnikami m54. 3 litrowe m54 z ktorym mialem do czynienia zuywalo troche oleju, nie wiem czy to przypadlosc m54 czy tylko b30 - 3.0.
    1.9 to nic innego jak klasyczny silnik 8v, stosowany w calej masie 316 o 318i.

    Komfort to nie tylko "kanapowe" zawieszenie, ale także materiały wykończeniowe. Modeo MK3 czy MK2 nie ma co szukać przy BMW. MK3 to trup, ktorego nikt nie chce oprócz korozji. Te auta szybko się starzeją a ich ceny spadają astronomicznie jak Alfa Romeo.
  • #216
    tzok
    Moderator Samochody
    Kune napisał:
    Nawet nie daje tutaj wersji RS z Octavii a tym bardziej L&K.
    Ale co chcesz udowodnić? Dałeś jednak wersję Octavii z automatem, wielofunkcyjną kierownicą, klimatronikiem, nawigacją i elektryką fotela i Grande w wersji "goło i wesoło" (poza najbiedniejszą wersją wielofunkcyjnej kierownicy). Niemniej w obu masz wygodną pozycję za kierownicą (taka sama regulacja fotela: odległość od kierownicy, pochylenie oparcia, twardość oparcia, wysokość siedziska), przed oczami komputer pokładowy i sterowanie radia z kierownicy. Jednym i drugim jeździ mi się wygodnie ale Punto było o połowę tańsze, są za nie niższe opłaty, komplet opon zimowych jest 1/3 tańszy (15" vs 16") mniej pali i łatwiej je zaparkować na ciasnym parkingu.

    Tym niemniej szukając Punto z silnikiem MultiJet w dobrym stanie rezerwowałbym na nie 20-22 tys. zł, a na Octavię 2.0TDI 45-50 tys. zł.

    Jak się już targujemy na "wypasione" wersje to Punto też może tak wyglądać:
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.
    Pierwszy samochód - do 14 tys zł.
  • #217
    nioop

    Specjalista AGD
    Jak rzadko bywa - Muszę kategorycznie się zgodzić z @Kune , moderator tzok zdecydowanie odpłynął..
    Ja zdaję sobie sprawę, że każdy tutaj wychwala sobie auto, jednak stwierdzenie iż wnętrze punto (z którego jak każdy wie farba odpada płatami), bije na głowe BMW, Skody i inne auta jest zdecydowanie przesadzone..
    Tak samo jak wersja z automatyczną klimą - Przecież to cudowny wynalazek, ustawiasz 20 stopni i jedziesz.. Nie operujesz bo zaraz za gorąco, potem za zimno.. Otwierasz na chwilkę drzwi i już Ci mocniej podgrzewa do tych 20 stopni.. A jest przy tym sam samo awaryjne jak zwykła klima.. Baa.. Jak w moim przypadku - Z manualną miałem już kilka problemów, z automatyczną jeszcze żadna awaria mi się nie zdarzyła..

    tzok napisał:
    Bardziej interesuje mnie:
    - gdzie to zaparkuję,
    - ile kosztują materiały eksploatacyjne (olej, filtry, komplet nowych, markowych opon, amortyzatory, sprężyny, klocki hamulcowe, tarcze, przeguby, sprzęgło, etc.),
    - ile kosztuje ubezpieczenie,
    - ile to pali,
    - jeśli kupujesz droższe starsze auto, to warto też zwrócić uwagę na dostępność używanych części mechanicznych, takich jak silnik czy skrzynia biegów.


    Na przykładzie BMW E39 2.0 LPG:

    Ad.1. Nie mam żadnych problemów, nie zdarzyło mi się jeszcze bym nie mógł zaparkować, wystarczy umieć jeździć ;p
    Ad.2. Olej - Jak w Punto :), filtry - tanie jak barszcz, opony - O wiele droższe, że względu na rozmiar, sprzęgło ciut mniej niż do Astry II 1.6, ogólnie przejrzałem sobie teraz ceny części do E39 i nie widzę jakiejś przepaści, poza oponami. Wiadomo, że zawieszenie będzie droższe niż w punto, jednak daje o wiele wyższy komfort, więc jest to rzeczą oczywistą..
    Ad.3. - 340zł na rok OC plus opony i szyby - To tak dużo ?
    Ad.4. - średnio 10-11 litrów LPG - To też nie wydaje mi się znów tak bardzo drogo.
    Ad.5. - Silniki około 1000zł , skrzynie kupiłem (niepotrzebnie, ale będzie na zapas jak by coś) za 120zł i jest to standardowa cena na rynku - Też nie wydaje mi się kwotą astronomiczną



    ja nie chcę nikomu robic na złość, ale uważam, nadal, że moderatorowi trochę puszczają wodze fantazji.. Przedstawiamy tutaj zdjęcia wnętrz aut a nie ich komputerowe symulacje.. A już tym bardziej w przybliżonym okresie produkcji..
  • #218
    Kune
    Poziom 23  
    Putno to raczej budżet 15-18 tysiecy, a Skoda to po lifcie (od 2008?) to raczej od 25-. Za 50 to mozesz kupic sobie Passata B7, albo E90 z konca produkcji.

    Niestety, większość Punto to pustaki, o doposażoną skodę w DSG duzo łatwiej.

    Chce udowodnić, że Punto nawet z multifunkcją i czym tam jeszcze nigdy nie będzie wygodnym autem. To taboret do miasta, jak Corsa czy Polo. Nie jestem gołosłowny, jeździłem Grande, a jeszcze więcej Octavia/Golfem.

    Ale w temacie Fiata, czy czasem Fiat Bravo nie jest już w granicach 15000 zl do kupienia? To całkiem udane auto i w moim odczuciu atrakcyjne (no może poza wnętrzem). Może to jakaś alternatywa dla autora? Całkiem świeże auto, pod względem konstrukcyjnym, podobnie jak niedoceniona Croma (która niestety jest Oplem Signum).
  • #219
    tzok
    Moderator Samochody
    nioop napisał:
    Tak samo jak wersja z automatyczną klimą - Przecież to cudowny wynalazek, ustawiasz 20 stopni i jedziesz.
    Jeździłem Corollą E12 z automatyczną klimą, jeżdżę Octavią IIFL z automatyczną klimą - nie uważam tego za cudowny wynalazek. Jest więcej kręcenia (a w Corolli klikania) niż przy manualu. Słońce przyświeci na deskę i już automatyka wariuje. Po mieście i tak zawsze jeżdżę bez klimy, a w trasie na manualu też ustawię i nie ruszam.
    nioop napisał:
    A jest przy tym sam samo awaryjne jak zwykła klima.
    Przy maualu masz 2 linki łączące pokrętła z klapą mieszającą i rozdzielającą, a dwustrefowy klimatronik to kilka czujników temperatury i oświetlenia i kilka serwomechanizmów, do tego osobne zestawy klap mieszających i sterujących na dwie strony, no i elektronika która tym wszystkim steruje. Sprężarka i jej układ sterowania są takie same.

    nioop napisał:
    jednak stwierdzenie iż wnętrze punto (z którego jak każdy wie farba odpada płatami), bije na głowe BMW, Skody i inne auta jest zdecydowanie przesadzone..
    Niczego takiego nie twierdziłem - twierdziłem tylko, że BMW ma mało nowoczesne wnętrze, oraz że wnętrze Punta jest wygodne i funkcjonalne. Moje Punto ma 9 lat i ponad 200 tys. km przebiegu i... nic mi w nim płatami nie odłazi, jak ktoś wylewa butelkę Plaka na miesiąc to może i mu potem odłazi farba z deski.

    Nie jeździłem Corsą D ale z opinii osób które jeździły oboma prowadzi się gorzej niż Punto i to mimo twardszego zawieszenia - jest to o tyle dziwne, że to bliźniacze auta.

    Kune napisał:
    podobnie jak niedoceniona Croma (która niestety jest Oplem Signum).
    Croma to bardziej Saab 9-3/Vectra C.

    Kune napisał:
    Ale w temacie Fiata, czy czasem Fiat Bravo nie jest już w granicach 15000 zl do kupienia?
    Bravo II kupisz za 15 tys. zł ale nie polecam, chcesz dobry egzemplarz to trzeba dołożyć z 6-8 tys....

    Kune napisał:
    Chce udowodnić, że Punto nawet z multifunkcją i czym tam jeszcze nigdy nie będzie wygodnym autem.
    Ale właśnie nie rozumiem dlaczego? Co w nim jest niewygodnego? Przejechałem 500km Puntem i Octavią - nie widzę wielkiej różnicy, na pewno nie takiej która uzasadniałaby 2x wyższą cenę.

    Kune napisał:
    Skoda to po lifcie (od 2008?) to raczej od 25-.
    Chyba wyklepana z "przystanku". Poniżej 40 tys. zł nie ma nic wartego uwagi, chyba że najsłabsza benzyna. Lift to druga połowa 2009. Ojciec ma taką z 1.9TDI-PD, dwa lata temu dał za nią 40 tys. zł ale miała ponad 180 tys. km przebiegu, była po solidnym dzwonie, a i tak to była dobra cena.

    nioop napisał:
    Ad.1. Nie mam żadnych problemów, nie zdarzyło mi się jeszcze bym nie mógł zaparkować, wystarczy umieć jeździć ;p
    Zapewniam, że umiem jeździć tylko E39 jest jakby trochę dłuższe i szersze...

    Ja już kończę - nie namawiam Autora do zakupu Punto, bo w/g mnie w tym budżecie nie kupi dobrego egzemplarza. To jest budżet na segment A, a nie B+, nie mówiąc o C czy D.
  • #220
    Kune
    Poziom 23  
    nioop napisał:

    Nie jeździłem Corsą D ale z opinii osób które jeździły oboma prowadzi się gorzej niż Punto i to mimo twardszego zawieszenia - jest to o tyle dziwne, że to bliźniacze auta.

    Nigdy nie myślałem, że to bliźniacze auta. Silnikowo owszem, ale płyta i zawieszenie również? Byłbym zaskoczony.

    tzok napisał:
    Kune napisał:
    podobnie jak niedoceniona Croma (która niestety jest Oplem Signum).
    Croma to bardziej Saab 9-3/Vectra C.

    A to nic innego jak Signum, badź odwrotnie :)


    tzok napisał:
    Chyba wyklepana z "przystanku". Poniżej 40 tys. zł nie ma nic wartego uwagi, chyba że najsłabsza benzyna. Lift to druga połowa 2009. Ojciec ma taką z 1.9TDI-PD, dwa lata temu dał za nią 40 tys. zł ale miała ponad 180 tys. km przebiegu, była po solidnym dzwonie, a i tak to była dobra cena.

    Widzisz, a ja sprzedałem mojemu koledze kombi 2010 1.9TDI z polskiego salonu, od pierwszego właściciela z przebiegiem 180kkm, pełną książka za 28000, ponad rok temu. Auto bez wypadku, poza lekkim dojechaniem z przodu, naprawionym w ASO, oczywiście bez wodotrysków typu xenon, alu (jak to PL salon), ale climatronic, komputer, pdc, elektryka jest.
  • #221
    nioop

    Specjalista AGD
    @tzok Nie wiem jak jest w corolli , jednak w BMW i Skodzie nie miałem nigdy sytuacji by przez słońce automatyczna klimatyzacja miała jakie kolwiek odchyły..
    W klimach manualnych miałem zawsze problem rezystorków dmuchawy - Niby nie jest dużą usterką, jednak potrafi uprzykrzyć.. W Renault zarówno Megan jak i Scenic miałem nagminny problem z przepalającymi się połączeniami/wiązkami przewodów elektr. klimy. A w E36 i w E39 nie miałem nigdy żadnego problemu.
    BMW nie uważam, że jest mało nowoczesne.. W lepiej wyposazonych wersjach w nocy wygląda niemal jak w statku kosmicznym.. Dodatkowo jak wszędzie można przeczytać, by nie było to moją osobną sugestią - Przewyższa ergonomią wszystkie auta..

    Ja nie chcę tu krytykować innych aut, bo nie jeździłem wszystkimi.. Aczkolwiek piszę z własnego doświadczenia, które też nie jest takie małe.. I obecnie twierdzę, że najlepsze auta to BMW i Mercedes - Wiadomo, nie są idealne.. Mają wiele "grzeszków", jednak za plusy możne je wybaczyć.. Baa.. Nawet popularnemu okularowi, pomimo iż koroduje w zastraszającym tempie to jednak fantastyczne auto pod każdym względem..
  • #222
    tzok
    Moderator Samochody
    Kune napisał:
    Nigdy nie myślałem, że to bliźniacze auta. Silnikowo owszem, ale płyta i zawieszenie również? Byłbym zaskoczony.
    Grande Punto i Corsa D to mechanicznie dokładnie ten sam samochód, różnice są tylko w silnikach benzynowych. Płyta podłogowa i zawieszenie jest od GM/Opel, a diesle od Fiata (swoista ciekawostka, że niektóre części sygnowane logo Magneti Marelli w ASO Opla są tańsze niż w ASO Fiata).

    Kune napisał:
    A to nic innego jak Signum, badź odwrotnie
    Saab wprowadził "kilka" modyfikacji, Fiat je również przejął.

    Kune napisał:
    Widzisz, a ja sprzedałem mojemu koledze kombi 2010 1.9TDI z polskiego salonu, od pierwszego właściciela z przebiegiem 180kkm, pełną książka za 28000, ponad rok temu.
    No cóż, ja nie miałem takiego bogatego kolegi i musiałem kupować z ogłoszenia. Ceny na Śląsku są wysokie, a na drugi koniec Polski nie mam czasu jeździć. Zresztą dość się najeździłem by zastać jakiś nie nadający się do niczego wrak.

    Marki takie jak BMW, Audi czy Mercedes zostawiam, dla tych, którzy chcą wydać na samochód grubo ponad 100 tys. zł... nie twierdzę, że są gorsze, nie śmiałbym, ale na nie trzeba mieć "furę" pieniędzy, której nie mam i sobie takiego auta nie kupię, choć niewątpliwie wolałbym jeździć Mercedesem W175 czy BMW 116d.
  • #223
    Kune
    Poziom 23  
    tzok napisał:

    Kune napisał:
    Widzisz, a ja sprzedałem mojemu koledze kombi 2010 1.9TDI z polskiego salonu, od pierwszego właściciela z przebiegiem 180kkm, pełną książka za 28000, ponad rok temu.
    No cóż, ja nie miałem takiego bogatego kolegi i musiałem kupować z ogłoszenia. Ceny na Śląsku są wysokie, a na drugi koniec Polski nie mam czasu jeździć. Zresztą dość się najeździłem by zastać jakiś nie nadający się do niczego wrak.


    On i ja też nie mamy bogatego kolegi. Auto kupione wprost od prywatnej osoby, pocztą pantoflową i zaoferowane mojemu koledze.
    Z ogłoszenia też da sie dobrze kupić auto, trzeba tylko odpowiednio się do tego przygotować. A mieszkamy w prawie tym samym miejscu.
    Jak Octavia IIFL 2010 ma kosztować 45-50, skoro nowa O3 w salonie kosztuje poniżej 70 000 (i to diesel, inaczej -10k)? Za 50000+ to sobie kupujesz Octavie III.

    Co do klimatyzacji automatycznej to mam ją od kiedy pamiętam począwszy od Vectry B i dla mnie jest ok. Może nie zawsze trafia w mój gust, ale też nie wariuje. A mając do niedawna Golfa 2009 z man. klimatyzacją wręcz mi jej brakowało (taka dziwna wersja: xenon, panorama, radio dotykowe, BlueMotion a reczna klima). Pomijam dobrodziejstwo climatronica w E60 - gdzie ustawiasz wszystko: komu, jak na co wieje, jak mocno, boczne kratki ciepłe - środkowe zimne, czy mocna wentylacja, czy delikatna etc. Więc to raczej zaleta niż wada.

    PS. Raz miałem problem w E46. Kto miał ten pewnie zna problem jeża, gdzie nawiew trochę głupieje. Naprawa to była kwestia poniżej 200 zł.

    PPS. A co do ceny części, to nie oszukujmy się, jednak eksploatacja jest droższa. Amory, wahacze czy nawet klocki i tarcze kosztują więcej, w stosunku do Punto nawet dużo więcej. U mnie w 520d wchodzi 7 litrów oleju, filtr powietrza od 180 zł, klocki przód od 240 chyba, tarcza też chyba ok. 250-300 szt., do tego dwa kabinowe po 80 zł etc. Ceny z głowy, za normalne części, nie śmieci chińskie. Fiat to nie jest, gdzie do Punto II Sporting w serwisie tarcze kosztowaly chyba 350 zł kpl a klocki 150.
  • #224
    helmud7543
    Poziom 43  
    Jeszcze a popros Corolli, ten wariujący klimatronik to chyba jakaś usterka, a nie fabryczna niedoróbka. Szukałem opisów podobnych przypadków i nic, są opisy innych typowych awarii jak uszczelka, głowica, zapowietrzenie układu chłodzenia, mało płynu w układzie czy uszkodzenie sprężarki, ale takiej specyficznej reakcji na słońce nie znalazłem.
  • #225
    bandi21
    Poziom 29  
    Jak coś jest zepsute to nie działa. W corolli nie ma zadnych niedoróbek w klimie,w zasadzie to auto bez wad.Jedyny problem to nie lubi gazu.

    Dodano po 33 [sekundy]:

    Najlepsza to 1,4 D4D
  • #226
    helmud7543
    Poziom 43  
    Przy spalaniu tego samochodu (w wersjach podstawowych, nie TS) problem z LPG można wybaczyć.

    Ponieważ już realnie poszukuję ofert, będę prosił o kolejne porady.
    Z Corollami E12 jest tak, że ich średnia cena z dobrym wyposażeniem, z silnikiem benzynowym, to ok 15 000. Nie będę miał tyle. Znacznie tańsze są wersje z dieslem no i właśnie - brać czy nie brać, oto jest pytanie? Niby nie poflotowe ale jednak ta niższa cena jest zastanawiająca.

    Odnośnie BMW prosiłbym o opinię na temat ogłoszenia z Otomoto ID 6002616115 Jest to okazja czy raczej ryzykowny manewr?

    EDIT> Kupiłem to BMW. Zawieszenie w stanie idealnym, blacha prawie (zero rdzy także pod spodem, robiony w jednym miejscu, kilka rys). Kilka usterek elektrycznych. Część już usunąłem sam (sposoby naprawcze dosyć dobrze opisane w sieci). Resztę niech zrobi mechanik. Do zrobienia parę rzeczy przy silniku - nie wiem w jakim jest jest stanie, cenę negocjowałem, ale liczę że nie będzie tragedii (osiągi ma bardzo dobre). Mogę tylko potwierdzić, że samochód jest na tyle nieprzeciętny, że warto go doinwestować. Choć jestem raczej centusiem, a nie człowiekiem rozrzutnym, za taki komfort jestem skłonny zapłacić nieco więcej. Troszkę $$$ sobie zostawiłem (miało być 14 000 zł, skończyło się na 10 500 z resztą na doinwestowanie) spodziewając się, że ideału i tak nie kupię.

    Co do Corolli, kolega Tzok miał rację - 15 000 to jest minimum żeby kupić egzemplarz, który nie będzie workiem bez dna. W niskich cenach niezajechane, jeśli chodzi o blachy, są głównie D4D 2.0 z wtryskami Denso - koszt 1200 zł za jeden wtryskiwacz, gdybym chciał nowy (oglądane egzemplarze przy +10° C odpalały jak by było conajmniej -20°C). Jeśli dodać do tego sprzęgło z kołem dwumasowym i sprężarkę, luzy w układzie kierowniczym i stuki w zawieszeniu (w oglądanych egzemplarzach) to ładna sumka by się nazbierała, dlatego odpuściłem.

    Po doprowadzeniu samochodu do 100% sprawności (łącznie z wszystkimi niedziałającymi pierdółkami) podsumuję całkowity koszt, żeby ktoś kto czytał miał orientację jak to wygląda.

    EDIT2> Po ponad 5000 km, gdy emocje już opadły, napiszę na zimno jak wygląda eksploatacja i trochę go zrecenzuję.
    Jest to mój pierwszy samochód, zakup był związany z dużymi emocjami oraz z tym, że przeoczyłem wiele mankamentów. To, co wcześniej było nie zauważone, teraz denerwuje lub martwi. Nie ma tragedii, ale na przyszłość będę bardziej uważał.

    Ponieważ jest bardziej dobrze niż źle, zacznę od nieprzyjemności. Mój konkretny egzemplarz był trochę zaniedbany:
    1. Praktycznie brak elektryki tylnej szyby (wycieraczka już działa, spryskiwacz - powiedzmy - połowicznie, chyba przytkany lekko, podgrzewanie szyby czeka na lepsze czasy).
    2. Pęknięta chłodnica silnika, łatana ze średnim skutkiem.
    3. Silnik bierze olej oraz niedomaga jeden z popychaczy. To niestety muszę odłożyć w czasie, jak auto będzie się dobrze sprawować to może zrobię remont.
    4. Niektóre elementy osprzętu silnika w stanie złym lub tragicznym (wtryski LPG, reduktor, węże, filtry, paski, przepływomierz, sonda lamdba i cholera wie co jeszcze). Brak czasu i konieczność użytkowania samochodu powoduje, że te naprawy są bardzo rozłożone w czasie.

    Cechy samochodu, które mi przeszkadzają (nie nazywam wadami, bo jak czytam fora tematyczne, dla innych to zalety):
    1. Jest nisko. Do tego trzeba się przyzwyczaić, natomiast nie mogę się przyzwyczaić do wsiadania i wysiadania.
    2. To moja fanaberia ale chciałbym, żeby wspomaganie kierownicy było mocniejsze. Da się spokojnie manewrować jedną ręką, ale jestem przyzwyczajony do elektrycznego wspomagania z Yarisa, gdzie można było palcem kręcić.
    3. Nie jest to auto bezproblemowe - dużo elementów które mogą się zepsuć i napsuć krwi właścicielowi, zanim zostaną zdiagnozowane.

    Reszta to same zalety:
    1. Zacznę od ekonomii - rzeczywistej, bo - nie ukrywajmy - jest to czynnik bardzo ważny dla wielu osób, także dla mnie. Mimo tych usterek, dobijam autem do 6000 km. Nie zgasł na tasie, nic mu nie odpadło. Naprawy robione na zasadzie umówionego przyjazdu do mechanika, a nie zholowania z trasy na lawecie. Co ciekawe - nadal nie przekroczyłem założonego budżetu 14 000 (narazie dołożyłem do interesu ok 2700 po zakupie). Spalanie, biorąc pod uwagę jeszcze usterki, całkiem niezłe. Za, w zależności od ceny LPG, 80 - 100 zł, przejeżdżam ok 530 km. Nie oszczędzam przy tym, nie gaszę co chwila przy bardzo krótkim postoju, nie skąpie jeśli chodzi o korzystanie z klimatyzacji (dobrze szyby odparowują, a jak ktoś wsiądzie zmoknięty to wiadomo co się dzieje z szybami).
    2. Osiągi - dla mnie auto ma spory zapas mocy. Jest bardzo żwawe i mam wrażenie, że to nieco już zużyte 1.9 l nadal niewiele robi sobie z masy całego auta. Podoba mi się to, że moment obrotowy jest rozłożony bardzo równomiernie. Gdzieś w okolicach 2000 obr/m osiągamy fajny przyspieszenie, które nie ma jakiegoś maksimum w okolicach powiedzmy 3500 obr/m. Jak już zacznie przyspieszać, to ciągnie jednostajnie do bardzo wysokich obrotów. Zmieniasz bieg i zabawa od nowa. Albo nie zmieniasz biegu i jedziesz w większym zakresie obrotów. Jak wolisz. Strzelając w ciemno - pewnie gdybym dostał 316 też byłbym zadowolony.
    3. Komfort. Nie jest to jakaś wielka paka ale nie jest też mały. Bagażnik mógłby być nieco większy, lub mogłoby być nieco więcej miejsca z tyłu. Prowadzi się bardzo specyficznie, inaczej niż inne, znane mi samochody. Podoba mi się to, jak zachowuje się w nim układ kierowniczy (na trasie, w poprzednim punkcie chodziło mi tylko o siłę wspomagania na postoju), podoba mi się jak miękko i płynnie pracują pedały sprzęgła, hamulca i gazu, a jednocześnie jak łatwo się je wyczuwa. Nie ma czegoś takiego że ruszasz ślamazarnie albo zrywasz tylko dlatego, że w złym momencie puszczasz sprzęgło/naciskasz gaz. Jest to samochód, którego nauczyłem się szybciej niż jakiegokolwiek innego, nie wyłączając tych w automacie. Klimatronik - to jest to, o co mi chodziło. Działa tak, jak sobie wyobrażałem. Przynajmniej w kwestii ogrzewania (chociaż zdarzało się w słoneczne dni, że i chłodził). Żadnej wariacji, reakcja na zmiana temperatury dosyć szybka. Jeśli chodzi o manewrowanie - cóż, to kombi, nie jest tak krótkie jak klasa B, ale jak ma się trochę wyczucia to da się parkować nawet w ciasnych miejscach, choć niekoniecznie za jednym podejściem.
    4. Solidność - chyba napisałem, że auto miało sporo do poprawek (i jeszcze ma). Mimo tego samochód przejechał ponad 5000 tyś nie odwalając żadnego numeru, wręcz jak komandos na wojnie, podrapany, pokaraszowany, a idzie dalej.

    Podsumowując - jeśli szukasz samochodu bezproblemowego to raczej nie jest dobry wybór. Jeśli tolerujesz fakt, że od czasu do czasu trzeba poświęcić mu więcej uwagi, to samochód się sprawdzi. Koszty utrzymania wcale nie są takie duże, gorzej z diagnostyką (czasem trochę trwa zanim dojdzie się do sedna problemu). Spalanie? Jak jest sprawny to nawet bez LPG, z tym silnikiem, nie zeżre budżetu. Bardzo dobre osiągi, a w zastawieniu z komfortem i spalaniem, nie ma się do czego przyczepić. Sama jakość prowadzenia wręcz niepowtarzalna. Mnie, teraz już na chłodno, pomimo ciągłych problemów, ten samochód nadal cieszy, by nie powiedzieć, że zachwyca.