wenek17 napisał: Na wstępie dam ci taką radę lepiej kupić samochód który będzie starszy a w dobrym stanie niż porywać się na samochody który jest młodszy a za cenę jak ten starszy dla zrozumienia lepiej kupić (dałeś przykład ze bmw się podobają) zadbane e36 za 12tyś niż rozgruchotane e46 za 12 tys
Co do marki modelu to polecał bym ci Audi 80 rdza go nie bierze awaryjne też nie są ale ciężko by miała climatronik na wyposażeniu
Kolejnym autem to może pomyśl o bmw e34 może uda się upolować coś za te pieniądze ale koszty eksploatacji będą większe za to komfort jazdy to wynagrodzi
Domyślam się, stąd napisałem że nie interesuję mnie cyferki na liczniku, jeśli samochód był trwały. Akurat mój kuzyn ma Audi 80, z klimatornikiem, samochód bardzo wygodny, nie rdzewieje. Ale ekonomia taka sobie. Założył do tego gaz. Zobaczymy jak mu pojeździ długo na gazie. BMW mi się z wyglądu podobają, mają niezły komfort, pytanie jak kupić niezajeżdżony (no niestety, potwierdzam opinię że to jeden z dresowozów). Po ostatniej akcji omal nie zostałem zmuszony do obezwładnienia delikwenta (wyciągnął nóż, zastanawiałem się czy go dla bezpieczeństwa po prostu nie "wziąć na maskę" i zaczynam myśleć nad wyrobieniem pozwolenia na broń. Serio. Tak się zrobiło na drogach. Nie wszędzie, ale w moim regionie na pewno. To samo z VW. Co nie znaczy że takie auta bym nie kupił. Ale na pewno trudniej trafić na taki w dobrym stanie.
tzok napisał: Mam Climatronik (taki prawdziwy, dwustrefowy) w Octavii i prawdę powiedziawszy to w mieście jest wkurzający i wcale nie trzyma temperatury, do tego to skomplikowane ustrojstwo z całą masą silniczków, przekładni i czujników = ma się co psuć, a naprawy są czasochłonne (demontaż całej deski) i kosztowne. W Puncie mam manualną klimę i dużo lepiej trzyma ustawioną temperaturę, zresztą po mieście to praktycznie nie włączam ani ogrzewania ani klimy - nie ma sensu.
Do 20 tys. zł im samochód prostszy tym lepiej. O bajerach typu klimatronik to można myśleć kupując kilkuletnie auto za 40-50 tys. zł, a nie starego rupiecia.
Ze swojej strony gorąco polecam Grande Punto (i odradzam automatyczną klimę, choć jest w nim dostępna), choć Fabia (i jej bliźniaki - Ibiza i Polo) też nie jest złym wyborem.
Nie zrozum mnie źle - 8-12 tys. zł to dobra kwota na pierwszy samochód, ale kupuj bez sentymentów. Co byś za te pieniądze nie kupił, będzie to już staroć, więc nie ma się co kierować "prestiżem" marki. Osobiście pewniej bym się czuł choćby w Chevrolecie Lacetti niż w BMW E36 kupionym za te same pieniądze. Jeśli koniecznie chcesz sedana to celuj w Renault Thalię, Fiata Lineę albo Chevroleta Lacetti... i pamiętaj, że Lanos był na prawdę dobrym i trwałym samochodem.
Dwustrefowego nie potrzebuję, a nawet nie chcę, automat musi być. Zdaję sobie sprawę, że nie trzymają idealnie ale miałem z tym styczność, wiem jaka jest różnica. Kiedyś to był rarytas, teraz powoli staje się standardem. Sentyment to mam tylko do Toyoty, ale na dobrze wyposażoną Corolle musiałbym dać dwa razy tyle co mam więc odpuściłem. Prestiżem marki też się nie przejmuję, ale z Lanosem to się absolutnie nie zgodzę. Parę osób ma, wiem jak to wygląda po latach i wcale nie u w kogoś kto szarżuje, rdza wszędzie, sądząc po decybelach podczas jazdy, na tłumiku też. 3 samochody z tym samym problemem - zbieg okoliczności? Nie wiem, może akurat oni mieli felerne, ale ja bym na to uważał. Wersja nadwozia specjalnie mnie nie interesuje specjalnie - podobają mi się sedany ale to mało ważny czynnik (absolutny wymóg - 4/5 drzwiowy, 2/3 drzwiowe wersje odpadają), duży bagażnik to dodatkowy atut ale też nie decydujący. Ważniejsza jest trwałość i ekonomia. Punto, Fabia, Polo, Lacetti, Thalia, Linea - te samochody jak najbardziej biorę pod uwagę. Nawet preferowałbym mniej prestiżową markę jeśli mogę dzięki temu dostać więcej za mniej.
nasty_photon napisał: A ile masz na doprowadzenie samochodu do sensownego stanu po zakupie?
Zostawiłbym sobie 2000 zł + koszt konserwacji rozrządu, jeśli wziąłbym z silnikiem z paskiem. Mało czy wystarczająco?
wichurewicz napisał: Większy budżet to zawsze lepszy pomysł niż mniejszy. Jeśli nie trzeba kupić samochodu już teraz, to warto poczekać. Automatyczna klimatyzacja powoli staje się oczywistością nawet w miejskich samochodzikach, przy czym tak wyposażone egzemplarze i modele są jeszcze zbyt młode, by kosztowały czterocyfrowe sumy.
wenek17 napisał: Co do marki modelu to polecał bym ci Audi 80 rdza go nie bierze awaryjne też nie są ale ciężko by miała climatronik na wyposażeniu
Kolejnym autem to może pomyśl o bmw e34 może uda się upolować coś za te pieniądze ale koszty eksploatacji będą większe za to komfort jazdy to wynagrodzi
Audi 80 to zabytek, do tego jak na dzisiejsze standardy wyposażony poniżej przeciętnej. O znalezieniu mitycznego "zadbanego" egzemplarza nie ma co marzyć, za późno o ładnych kilka lat.
E34 na miasto dla młodego kierowcy za 6-8 tysięcy złotych - cóż za wyrafinowane żarty się kolegi trzymają, doprawdy. Przecież autor wspomina, że nie jest mechanikiem z zamiłowania ani zawodu, pożytek z zajeżdżonego starego rumpla będzie miał zatem znikomy.
Potrzebuję tego samochodu, ale jeżeli rzeczywiście w tej cenie nie będzie zbyt dużego pola do manewru, to faktycznie poczekam i dozbieram. Nie chcę limuzyny ale też mam pewne wymagania. Zbyt drogo też nie ma sensu, bo przydałoby się jeszcze trochę doświadczenia zdobyć "za kółkiem".
Co do Audi 80 - da się znaleźć samochody z fajnym wyposażeniem. Bardzo wygodne i fajnie się prowadzi... do momentu aż się wyjedzie z terenu zabudowanego. Tylko jest jeden problem - jadę takim 70 km/h i on "pływa", czuć że nie ma przyczepności. Jak dla mnie zawieszenie na pewno do remontu, bo niektóre auta po wypadkach lepiej się prowadzą. Oczywiście jego właściciel tego nie czuje, bo młody kierowca i ma Audi. No i co z ekonomią?
psilos1 napisał: Proponuje golfa 4 z climatronikiem...poszukaj z silnikiem 1.6 16v -w 8tys spokojnie sie zmiescisz.
To muszę zwiększyć budżet. Ostatnio szedł taki na sprzedaż, znajomy się pozbył. Auto z pewnej ręki, ani właściciel ani rodzina nie szarżują i dbają o samochody, faktycznie bezwypadkowy i garażowany. Benzyna, bez gazu, ale nie pamiętam jaki silnik. Wyposażenie dość bogate. Samochód szedł na sprzedaż, nawet z drobną usterką elektryczną - 12 tys i poszedł. Cena mówi sama za siebie, jak tyle kosztują pewne egzemplarze tu musiałbym dozbierać.
sebap napisał: Na Golfa IV w sensownym stanie 8000 zł to stanowczo za mało. Fajnym autem za te pieniądze będzie Peugeot 406. Auto w ocynku i jeśli nie bite to rdzy nie będzie. Za 8000 można już wyrwać jakąś sensowną sztukę w przeciwieństwie do Golfa.
Ten chyba pod względem komfortu będzie bardzo dobry. Ceny niskie jak na samochód tej klasy - jest jakiś nieudany, czy to dlatego że "francuz"?
Synthol napisał: Do 8 tysięcy można poszukać zadbany egzemplarz Hondy Civic VI generacji.
Ale rozstrzał cenowy jest niesamowity. No i nie widzę wersji z klimatronikiem.
jaclaw napisał: Witam
Zadałbym pytanie dodatkowe , jak długo chcesz tym samochodem jeżdzić ?
Rada ode mnie, szukaj Golfa.
Jak najdłużej, dopóki jego utrzymanie będzie opłacalne.
Tylko że 3 generacja rdzewieje, biorę pod uwagę czwartą ale to jak już to za jakiś czas, bo musiałbym dozbierać no i jeszcze ryzyko, że kupię bubla (niestety, VW to jednak "dresowozy"). Ale IV faktycznie biorę pod uwagę.
Podsumowując podpowiedzi kolegów już mam swoje typy (niektóre wymagają lekkiego nagięcia budżetu):
1. Focus MK1 - tylko co z rdzą? Podobno te benzyniaki nie nadają się zbytnio do gazu.
2. Audi 80 - ale jak kupić nie zajeżdżony oraz czy to się nadaje do gazu?
3. Grande Punto - ale tylko wersja z klimatornikiem (chyba, że awaryjny, to pisać od razu

) tylko nie w tym budżecie.
4. Lacetti - j. w. - musiałbym dozbierać.
5. Golf 4 - j. w. - dobry typ jednak nie ta cena.
6. Peugeot 406 - ten mi się spodobał, cena osiągalna, przede wszystkim sprawia wrażenie samochodu komfortowego. Jak z jego ekonomią i awaryjnością?
7. Mój typ samochodu, z którym mam styczność dosyć często, mają go znajomi i mam o nim dobrą opinię Passat B4. Te samochody nieczęsto widzą mechanika. Rozumiem jednak, że trudno będzie kupić niezajeżdżony?