Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rower holenderski - smar do hamulców i korozja ramy - poradźcie

02 Maj 2015 22:36 3177 7
  • Poziom 11  
    Kupiłem nienajnowszy rower holenderski - próba naprawy i konserwacji.

    To są chyba hamulce rolkowe - tak czytam. Napchałem do tylnego, smaru łożyskowego (chyba ŁT - litowy?), a powinien być oryginalny shimano - grafitowo molibdenowy.
    Czytam na forum rowerowym, że można miedziany - ale przecież radiator tego hamulca jest z aluminium, więc - korozja międzymetaliczna...
    ...której obraz mam niestety na ramie - tam gdzie śrubki i mocowanie tylnego koła; lakier odpadł płatami. Chciałbym to jakoś odrestaurować i jeździć - do pracy i na zakupy. :(

    Moje pytanie - co teraz z tym hamulcem? Czy problem leży tylko w temperaturze jaką ma wytrzymywać ten smar?

    Jak zaszpachlować gołe aluminium, gdy praktycznie cały dół ramy, gdzie mocowane jest tylne koło był tak skorodowany - a nie chcę kupować podkładu w sprayu, bo to 39 zł + lakier metalik 25 zł - za drogo; myślałem, że może klejem distal, ale jak to zrobić jeśli nie są to małe ubytki , tylko właśnie zostały "gołe" rurki...?
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 34  
    Cytat:
    a nie chcę kupować podkładu w sprayu, bo to 39 zł + lakier metalik 25 zł - za drogo;

    Nie chcesz wydawać na farbę to pomaluj z pędzla jakąś olejną , może sąsiadowi zostało trochę z płotu . :D
  • TermoPasty.pl
  • Moderator Akustyka
    ornery1 napisał:


    Jak zaszpachlować gołe aluminium, gdy praktycznie cały dół ramy, gdzie mocowane jest tylne koło był tak skorodowany - a nie chcę kupować podkładu w sprayu, bo to 39 zł + lakier metalik 25 zł - za drogo; myślałem, że może klejem distal
    ornery1 napisał:

    To są chyba hamulce rolkowe - tak czytam. Napchałem do tylnego, smaru łożyskowego
    A łańcuch i napęd czym przesmarowałeś? Czarnym smarem grafitowym? Chcesz ten rower naprawić, czy rozwalić do końca?
  • Poziom 11  
    Właśnie patrzę na Allegro, że tam są podkłady epoksydowe i to w sprayu tańsze niż ten w sklepie, ale nie wiem jaki. W zasadzie to cała rama jest poobijana i zacząłem już parę dni temu te drobniejsze obtłuczenia wypełniać distalem, ale dopiero jak zdjąłem koło to się okazało co jest - a co podejrzewałem.
    Ktoś polecał też (widzialem) farbę cholorokauczukową - chlorokauczuk, ale patrzę, że to raczej na stal.

    Czyli smar litowy / łożyskowy - nie może być jednak? Jak to teraz wyczyścić?
    Podobno ma być grafitowo-molibdenowy - taki oryginalnie daje Shimano, ale też widziałem na forum rowerowym, że ktoś polecił miedziany (kilkakrotnie tańszy), albo nawet ceramiczny. Ten miedziany - nie skorodowałby z aluminium?

    Z tego co czytałem o grafitowym - powoduje szybsze zużycie elementów tocznych; on jest do stałych połączeń.
    Wcześniej nie wiedziałem o tym, a i tak łańcuch smarowałem olejem przekładniowym (hipol, czy jakiś) - ze strzykawki po kropelce na każde ogniwko, żeby boki łańcucha były suche - też tak czytałem. No i tak jest raczej dobrze, bo się mniej brudzi.
  • Poziom 35  
    Jak dobrze zrozumialem, w tym rowerze jest w tylnym kole tzw. "torpedo" i jako hamulec jest metalowy bęben i rozpierane mimośrodowo metalowe rolki. Hamuje się naciskając pedałami do tyłu. W żadnym przypadku HAMULEC NIE MOŻE BYĆ SMAROWANY. Bęben i rolki powinny być suche, smarowane powinny być jedynie łożyska i to niewielką ilością smaru, aby nie wypłynął na hamulec.
    Popełniłem kiedyś ten błąd i obficie nasmarowałem wszystko w środku, zero hamowania, nawet przy tak dużej sile naciskania na pedały, że pokruszyły się rolki.
    Po wyczyszczeniu wszystkiego i wstawieniu nowych roleczek, hamulec-brzytwa.
  • Poziom 11  
    Nie Panie Marianie, to nie jest torpedo - taki jak Pan pisze mam w drugim rowerze typu Wigry 3.
    W tym, który mam nadzieję jeszcze jakoś naprawić jest (zdaje się) hamulec typu Shimano Inter M BR-IM31-R, ale nie sprawdzę teraz co tam na nim napisane, bo mam tak mało czasu, że nie mogę. :(
    Tam są (tak na moje chłopskie oko), jakieś elementy gumowe, do których dociskają się te wałeczki. I tak źle to posmarowałem, ze strzykawki 20 - napchałem ze 2-3 cm, a dopiero potem próbowałem kręcić kołem - inaczej niż na filmie który później widziałem, gdzie trzeba kręcić w czasie aplikowania smaru, zresztą firmowego, a nie takiego jak ja dałem.

    Co do lakierowania części ramy, bez którego się nie obędzie, na innym forum poradzili zaprawkę akrylową pod podkład epoksydowy - mam taką, podkład kupiłbym Boll, bo najtańszy u mnie w okolicy, ale mam wątpliwość, czy musi być ta zaprawka?
    Zresztą marnie widzę tę renowację - ten rower jest bardzo zjeżdżony, gwinty pourywane i korozja aluminium w wielu miejscach, do tego brak czasu i kiepskie samopoczucie... zejdzie mi chyba do jesieni.
  • Moderator Akustyka
    Marian B napisał:
    Jak dobrze zrozumialem, w tym rowerze jest w tylnym kole tzw. "torpedo" i jako hamulec jest metalowy bęben i rozpierane mimośrodowo metalowe rolki.
    Torpedo a hamulec rolkowy to zupełnie coś innego. W hamulcu rolkowym hamowanie odbywa się poprzez tarcie krzywki o bęben. Powstają tam bardzo wysokie temperatury, dlatego stosuje się tam dużą tarczę odprowadzającą ciepło z hamulca. Mechanizm musi być smarowany, inaczej uległby zatarciu.
    ornery1 napisał:
    zasie aplikowania smaru, zresztą firmowego, a nie takiego jak ja dałem.
    Nie słuchaj rad domorosłych mechaników. Słuchaj albo mechanika, albo profesjonalistów. Ja jestem inżynier chemik, więc z podejścia inżyniersko-chemicznego mogą Ci pomóc. Aplikuj smar który jest dostarczany przez producenta albo podobny smar znanej marki. Te sprowadzane z Chin są nic nie warte. Naciąłem się na smarze do łańcucha. Kupuj taki, żeby skład był pewny a jakość powtarzalna.
    ornery1 napisał:
    czy musi być ta zaprawka?
    Oj ludzie. Nie czytaj fanatyków rowerowych, którzy za ramę oddali by nerkę. Rower ma jeździć i puki mogę nim bez przeszkód przejechać 50 km dziennie, to jest dobry. I na prawdę rama za 50zł i koła za stówkę wystarczą. Oni Ci zawsze powiedzą że powinieneś mieć 3 łańcuchy i zmieniać je co 100km. Że przed malowaniem KONIECZNIE musisz ramę oddać do piaskowania i takie inne bzdury. Nie przesadzajmy. Jeśli rama jest aluminiowa, to musisz mieć podkład, który zwiększy adhezję farby do podłoża i wsio. Ubytki lakieru w mojej, stalowej ramie, zamalowywałem zwykłą olejną. Trzymało się do czasu aż rower uległ awarii, na skutek spotkania z poruszającym się 60 km/h Fiatem. Rower nie przeżył, ale farba została. ;P
  • Poziom 11  
    Czyli nie musi być podkład epoksydowy (Boll - 25 zł); zaprawka akrylowa w sprayu (poniżej 10 zł) wystarczy - i na to lakier, ale jaki - akryl, czy ftalowy?
    Mam też bezbarwny ftalowy w sprayu... Nie mam pojęcia o malowaniu takich rzeczy - wcześniej co najwyżej ogrodzenie, albo barierka, ze stali.

    Rozumiem, że hamulec muszę teraz rozłożyć i wyczyścić z tego smaru litowego/łożyskowego? Podobno ciężko potem złożyć - piszą na forum rowerowym; narobiłem sobie bigosu...

    Zresztą nie wiem czy się z Panem zgodzić, bo jednak rama wpływa na bezpieczeństwo, a te ubytki i korozja wystąpiły tam gdzie jest mocowane tylne koło. Praktycznie farba odlazła całkowicie - pod palcami. Tam ewidentnie był podkład - właśnie chyba epoksydowy, taki biały (trochę jak klej distal - może mi się wydaje).
    Pół tej ramy jest srebrne, a drugie ciemnogranatowe i ta druga część jest właśnie mocno poobijana, jak też aluminium kruszy się tam gdzie jest miejsce na śrubki mocujące bagażnik, tam też są pozrywane gwinty - od korozji. Wypadałoby tę granatową połowę całkowicie przemalować po zaszpachlowaniu ubytków, ale nie mam pojęcia jak? Właściwie też nie czuję się na siłach zdrowotnie, tak, że pewnie długo się będę zastanawiał...
    A jeszcze - czym skleić błotnik z poliwęglanu :?: , który jest popękany i odpadł kawałek z niego; chyba niczym tego nie skleję, tak samo jak zdewastowanego popękanego siodełka, bardzo drogiego - San Marco. W drugim rowerze mam poklejone distalem i trzyma się to, ale tutaj jest to inaczej pęknięte... Nie do naprawy raczej...
    Nie zrobiłem fotek, żeby wstawić; przepraszam, może jutro dam radę.

    sobota 9-ty maja. Dołączam fotki:
    Rower holenderski - smar do hamulców i korozja ramy - poradźcie Rower holenderski - smar do hamulców i korozja ramy - poradźcie

    Tyle ile widać i jeszcze trochę drobnych obtłuczeń w wyższych rejonach ramy. Druga część (przód roweru) jest srebrna i tam obtłuczeń (chyba) nie ma - zostawiłbym tak jak jest, natomiast tę granatową (tył), chciałbym właśnie jakoś odmalować. Są takie małe słoiczki z lakierem (jak do paznokci) w sklepie auto-moto i dałoby się względnie dobrać kolor, ale koszt 15 zł, a jeden to za mało na tak rozległe ubytki. Jest też farba Hammerite, ale sporo jaśniejsza, no i... w ogóle nie wiem co dalej z tym można zrobić - żeby nie było całkiem byle jak. :?:

    Dopiszę jeszcze, że obecnie (niedziela 10 maja), wygląda to jeszcze gorzej niż na tych zdjęciach - rozległe ubytki lakieru wszędzie gdzie był konakt aluminium ze stalowymi śrubkami, ale też na przedzie ramy. Prowizorycznie zabezpieczę distalem, przeszlifuję i zamaluję - z przodu srebrną podkładówką od Śnieżki; z tyłu - najtańszą, czarną farbą olejno-ftalową. :(