Witam.
Opiszę krótko.
Jakiś czas temu zobaczyłem,że brakuje mi płynu chłodzącego w zbiorniczku. Do tej pory przez rok dolałem 0.5l. Więc kupiłem litr. Za dwa dni podniosłem maskę, chcąc dolać płynu do spryskiwaczy. Patrze, a w zbiorniczku od płynu do chłodnicy pusto. Dolałem więc wody. Dzisiaj jadąc do rodziny postawiłem samochód na podwórku i usłyszałem, że coś syczy. Z początku myślałem,że opona. Ale otworzyłem maskę, patrzę, a tam w zbiorniczku woda się gotuje i gdzieś ucieka, bo pod zbiorniczkiem mokro i kapało. Z początku myślałem,że uszczelka pod głowicą, potem,że dziurowy zbiorniczek. Ale teraz to drugie na pewno wykluczam. CO to może być? Termostat?
Opiszę krótko.
Jakiś czas temu zobaczyłem,że brakuje mi płynu chłodzącego w zbiorniczku. Do tej pory przez rok dolałem 0.5l. Więc kupiłem litr. Za dwa dni podniosłem maskę, chcąc dolać płynu do spryskiwaczy. Patrze, a w zbiorniczku od płynu do chłodnicy pusto. Dolałem więc wody. Dzisiaj jadąc do rodziny postawiłem samochód na podwórku i usłyszałem, że coś syczy. Z początku myślałem,że opona. Ale otworzyłem maskę, patrzę, a tam w zbiorniczku woda się gotuje i gdzieś ucieka, bo pod zbiorniczkiem mokro i kapało. Z początku myślałem,że uszczelka pod głowicą, potem,że dziurowy zbiorniczek. Ale teraz to drugie na pewno wykluczam. CO to może być? Termostat?