Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu

04 Maj 2015 20:45 9351 27
  • #1 04 Maj 2015 20:45
    2596515
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 04 Maj 2015 21:13
    noel200
    Poziom 23  

    Jeśli nowe auto już rozbierać to najlepiej w salonie. Dowiedz się czy nie ma jakiejś usługi zabezpieczania podwozia, to od razu by ci zrobili.
    A czemu chcesz koreańca kupić. Są w każdym rankingu bezawaryjności na końcu stawki. Nie lepiej już jakiegoś niemca? Choć też ich nie lubię. Ale nie 5-6 letni zacznie się psuć, a niemiec raczej 10 lat bez większych akcji przejeździ. Nie lepiej jakiś jazz albo yaris? To są bardzo bezawaryjne auta. Obecne sztuki potrafią pierwsze 10 lat praktycznie bez nawet drobnych awarii służyć. A skoro w planach jest nim jeździć, aż do upadłego to lepiej brać to pod uwagę.

    -4
  • #3 05 Maj 2015 01:11
    James596
    Poziom 20  

    Podejrzewam że w salonie zrobią właśnie "na odwal się" - lepiej na własną rękę dać do warsztatu gdzie zakonserwują naprawdę porządnie. Podstawa to fluidol we wszystkie profile zamknięte - progi, podłużnice.

    1
  • #4 05 Maj 2015 01:20
    2596515
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 05 Maj 2015 01:42
    James596
    Poziom 20  

    Brunox to raczej na powierzchnie które już są zaatakowane rdzą. W profile zamknięte najlepiej fluidol, na bazie wosku. Natomiast jeśli chodzi o podłogę - tu przyznam, że nie mam pojęcia.

    0
  • #6 05 Maj 2015 07:01
    igorrr
    Poziom 15  

    Jeżeli to auto z salonu to wydaje mi się że jak zrobisz sam nieautoryzowaną konserwację to stracisz gwarancję na blachę, dopytaj się o to w salonie.

    Ktoś wcześniej wspominał czemu auto z Korei? Odpowiem tak, mam Passata, Audi A6 C6, i Kia Sportage.
    Kia z tych aut najwygodniejsza, najlepiej mi się nią jeździ, no i jest bezawaryjna od 2 lat.

    1
  • #7 05 Maj 2015 08:21
    kwok
    Poziom 39  

    Jeśli już coś psikać to tylko w profile i na zewnątrz to w miejscach gdzie zbiera się błoto. Całą powierzchnię nie ma sensu psikać bo jest zabezpieczona, poza tym auta raczej nie gniją od środka podłogi. Nie polecam baranków bo po czasie twardnieją i odskakują od blachy, potem zbiera się tam wilgoć i gnije tam gdzie niby zabezpieczone. W profile coś co nie wysycha-jest całe życie tłuste. Nie wiem jak preparaty z parafiną (czy nie wysychają) ale starzy fachowcy psikali smar z olejem.

    0
  • #8 05 Maj 2015 08:29
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    igorrr napisał:
    Ktoś wcześniej wspominał czemu auto z Korei? Odpowiem tak, mam Passata, Audi A6 C6, i Kia Sportage.
    Kia z tych aut najwygodniejsza, najlepiej mi się nią jeździ, no i jest bezawaryjna od 2 lat.

    I wszystko w temacie niezawodności niemieckich aut...
    Co do zabezpieczeń to kup TECTYL ( dwa rodzaje) do profili wewnętrznych, progów, drzwi i dobry baranek natryskowy w nadkola i podłoge od spodu. Poszukaj , czy sa dostepne wkładki w nadkola z tworzywa i zamontuj je po wstepnym zabezpieczeniu.
    Zadnego smaru do osobówki, ( mozna do lublina) zeżre Ci wszystkie gumowe uszczelki ( na przewody tez nie pomaga) i ciagle bedzie wypływał oleisty brud .

    Wbrew pozorom to nie jest taka łatwa czynnosc w dzisiejszych autach zabezpieczyc je przed korozją. Kupa roboty, zdejmowanie boczków drzwi, plastików progów, uwaga na czujniki, poduszki i inne złacza- to nie polonez i i kłopoty nie trudno.
    Rok temu zabezpieczaem busa i zapłaciłem ze 400zł na chemie i prawie drugie tyle na robote, bo jest co robić.

    0
  • #9 05 Maj 2015 09:01
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Ja wybrałem Valvoline, podobno nr 1 na świecie, chociaż dzisiaj chemia do chemii podobna.
    Zawsze warto konserwować. Dam Ci kilka fotek jak syna rio zakonserwowaliśmy.


    Jest przy tym trochę roboty ale warto.
    Za dwa lata znowu to samo - syn nastawia się już na proceed'a.

    Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu Nowe auto - Konserwacja nowego samochodu

    0
  • #10 05 Maj 2015 09:33
    ^ToM^
    Poziom 32  

    Myślę, że w dzisiejszych czasach nie warto sobie zawracać głowy konserwacją dodatkową. Demontaż, jak tu wyżej Kolega przedstawił jest w mojej ocenie pozbawiony sensu. Przecież jak kupuje się nowy samochód to w cenie jest wliczone porządne zabezpieczenie antykorozyjne! To nie czasy maluchów i polonezów, gdzie producent w instrukcji wręcz nakazywał wykonanie konserwacji okresowo.
    Ile zamierzasz jeździć autem 5 lat, 10, 15?? Nawet jak będziesz jeździć 10-15 lat (bo więcej to wątpię) to fabryczne zabezpieczenie starczy, szczególnie jak nadwozie było ocynkowane.
    Ja mam Fiata Stilo z 2004 roku i mimo iż ma ponad 10 lat i nigdy nie była w nim wykonywana żadna dodatkowa konserwacja do nie ma na nadwoziu i podwoziu rdzy. W kilku miejscach, przy progach lakier zszedł do blachy w skutek wody i piachu wyrzucanych z pod kół. Jednak rdzy tam nie ma, bo blacha ma piękny srebrzysto-szary ocynk! Jedynie co z tym zrobiłem to zabezpieczyłem to dodatkową warstwą aby ten ocynk ochronić przed wypłukaniem.
    Drugie auto to z 2003 roku Nissan Almera i dokładnie to samo, zero korozji na progach na nadwoziu. Kilka miejsc było brązowych na belce i wahaczach, ale to zostało wyczyszczone, pokryte ocynkiem w sprayu i jakimś bitumem i to wszystko.
    Już muszę myśleć o zmianie aut, bo to przecież stare graty. Ileż można jeździć jednym autem. Kilkanaście lat to już i tak o kilka z długo.

    Zatem moje zdanie jest takie. Kupić należy auto, które jest dobrze zabezpieczone przed korozją. Ocynk + dodatkowe warstwy. Na tym należy się skupić, bo przecież za to się płaci. Nie ma sensu kupowania pojazdu (aczkolwiek nie wiem czy jeszcze takie nieocynkowane ktoś produkuje), który nie jest ocynkowany, bo tu żadne zabiegi nie pomogą, rdza w końcu i tak zacznie się pojawiać tu i ówdzie.

    Ewentualnie, jak już Ci tak bardzo zależy na dodatkowej warstwie to wynegocjuj ją od razu u dealera. Niech Ci to zrobią w fabryce czy ASO, u niektórych producentów klient nasz pan i da się za dodatkową opłatą takie coś uzyskać. Warunek jedynie taki: musi być wpis o takim zabiegu w dokumencie zakupu lub książce gwarancyjnej.

    Należy dopytać u dealera o rodzaj zabezpieczenia i dopiero później decydować o wyborze marki. Takie jest moje skromne zdanie.

    Na koniec jeszcze taki przykład. Fiat Uno jakim do niedawna jeździłem mimo iż nie był zupełnie ocynkowany i nigdy nie konserwowany przetrwał 15 lat. W ostatnich 2 latach zaczęły się pojawiać mocne ślady korozji na dołach drzwi i na podłodze pod fotelami. O dziwo błotniki i progi bez zarzutu. Jednak auto wykonane i zabezpieczone prymitywnie i wiek jak piszę 15 lat! Ileż można więcej chcieć.

    Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru!
    Tomek

    1
  • #11 05 Maj 2015 09:53
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    noel200 napisał:
    Jeśli nowe auto już rozbierać to najlepiej w salonie. Dowiedz się czy nie ma jakiejś usługi zabezpieczania podwozia, to od razu by ci zrobili.
    A czemu chcesz koreańca kupić. Są w każdym rankingu bezawaryjności na końcu stawki. Nie lepiej już jakiegoś niemca? Choć też ich nie lubię. Ale nie 5-6 letni zacznie się psuć, a niemiec raczej 10 lat bez większych akcji przejeździ. Nie lepiej jakiś jazz albo yaris? To są bardzo bezawaryjne auta. Obecne sztuki potrafią pierwsze 10 lat praktycznie bez nawet drobnych awarii służyć. A skoro w planach jest nim jeździć, aż do upadłego to lepiej brać to pod uwagę.


    Dobre z tą niezawodnością niemieckich aut (wyłączając BMW,Porsche,Mercedes). Gdyby nie grupa VAG to przynajmniej połowa warsztatów poszłaby na zieloną trawkę. 90 procent napraw to vag.
    Bardzo lubię grupę VAG- dzięki nim nieźle żyję.

    3
  • #12 05 Maj 2015 10:07
    bearq
    Poziom 35  

    Mozna w ten sposob stracic gwarancje. Nalezy najpierw dopytac w salonie jak to wyglada

    1
  • #13 05 Maj 2015 10:09
    2596515
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 05 Maj 2015 10:10
    gimak
    Poziom 37  

    Miałem kilka samochodów i konserwowałem je, więc jakieś spostrzeżenia w tej materii mam.
    Z praktyki, uważam, że najlepsze efekty daje zabezpieczenie całkiem nowego samochodu, bo są czyste i nałożone powłoki zabezpieczające dobrze trzymają. Przy używanych już samochodach, nawet przy użyciu karchera, na umytej powierzchni nałożone powłoki już tak dobrze nie trzymały, po jakimś czasie złaziły jak źle przylepiona tapeta. Może gdyby mycie przeprowadzić przy użyciu gorącej wody pod ciśnieniem (w jednym zakładzie tak myli i wtedy powłoki się trzymały.
    Jeżeli zabezpieczona powierzchnia jest dobrze przygotowana, to wg mnie mniej istotne jest to co nakładamy, bo wtedy pogardzany BITEX też będzie dobrze się trzymał.
    Co do przekrojów zamknietych (również za tapicerką drzwi), najlepsze są preparaty które nie spływają, stale są "mokre" i dobrze penetrują składania. Wszelkie parafiny, Valoline (do przestrzeni zamkniętych), jak i smar rozrobiony z olejem z czasem pękają i umożliwiają penetrację wody - znam to z autosji.
    Warto założyć, jeżeli ich nie ma, plastikowe osłony we wnęki kół (przednich i tylnych), takie które osłaniają również obrzeża nakoli. Warto również za przednimi kołami zastosować chlapacze, które zabezpieczą przed erozją progi. Oryginalne chlapacze (jeżeli są), to ładnie wyglądają, ale progów nie chronią, poznać to łatwo w zimie, po bułach śniegu wiszących pod progami, w tym miejscu progi są podatne na erozję, tam żadna konserwacja długo nie wytrzyma i tam z reguły po jakimś czasie wypłukane są dziury w progach.
    A teraz może ciekawostka. Ponieważ już mam trochę lat i kręgosłup mi dokucza zdecydowałem dwa i pół roku temu, na danie do konserwacji 12-letniej, nie konserwowanej (ze względu na 12-lenią gwarancję) dotąd meganki. Zrobiłem to w warsztacie gdzie stosują preparat RUST STOP, preparat ten nie wymaga idealne czystej powierzchni, musi być tylko sucha, doskonale penetruje, ale potrzebna jest temeratura podczas nakładania powyżej 20*C. Sprawdzałem miesiąc temu jak wygląda podwozie i nie stwierdziłem nigdzie gołej powierzchni, a na składaniach karoserii preparat nadal wychodzi (trzeba częściej myć samochód). Po tym eksperymencie z meganką zdecydowałem się w lecie na podobny zabieg w corolli.

    0
  • #15 05 Maj 2015 10:18
    2596515
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 05 Maj 2015 11:40
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Farba minia grubo potem Boll i smar grafitowy.

    0
  • #17 05 Maj 2015 12:22
    psilos1
    Poziom 31  

    machmichgut napisał:
    Gdy spoglądam za płoty to widzę: Skody i Volkswageny wszelkiej maści.

    7 na 10 sprzedawanych/sprowadzanych samochodów jest z grupy VAG...

    0
  • #18 05 Maj 2015 13:03
    robokop
    Moderator Samochody

    Nie chcę, krakać, ale jakakolwiek ingerencja w ochronę antykorozyjną nowego auta, poza ASO = utrata gwarancji.

    1
  • #19 05 Maj 2015 13:20
    2596515
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 05 Maj 2015 13:24
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Jak auto ma zostać w rodzinie na długo a tylko na perforację zabiorą to ja bym smarował na maxa. Tylko na papierze to miej od nich :) . Jak nie to bym odpuścił i po gwarancji działał konkretnie a na razie tylko w niewidocznych miejscach (proifile , drzwi,progi ) otworami technologicznymi :)

    0
  • #21 05 Maj 2015 17:23
    zed71
    Poziom 22  

    po kupnie auta z salonu szybko zakonserwowałem je sam. dałem epoksydowy podkład antykorozyjny, potem podkład akrylowy, minia, farba olejna (tzn ftalowa) a na koniec baranek.i oczywiście gruba warstwa wosku w profile zamknięte. całość zajeła mi parę dni ;) do upływu gwarancji nie miałem żadnego problemu z naprawami gwarancyjnymi (wymiana pasa bezpieczeństwa i ... listwy grila) a nawet przy naprawie stłuczki nie robili z tego problemu (podczas gwarancji- na koszt "mądrego z bmw").
    a co do chevroleta- wiadomo kazda pliszka swój ogon chwali ale własnie opisałem chevroleta aveo ;) i nie moge na niego narzekac ;) co prawda miałem dwie dość duże naprawy ( raz głowica - wypalone 2 zawory od niesprawnego wtryskiwacza lpg i drugi raz wspomniana stłuczka) a reszta drobnica: wymiana amorków, wspomnianego pasa, oleju, filtrów itp ale to chyba z przebiegu- mam już 180 tys km.

    1
  • #22 05 Maj 2015 20:05
    kortyleski
    Poziom 41  

    A ja posiadam Chevroleta kolosa(Aveo) od 2005. Poza eksploatacją (klocki,oleje itp.) nic nie robię. I nie rdzewieje. A 10letnie auto to już będzie trzeba sprzedawać bo jak zacznie się sypać to rdza będzie najmniejszym kłopotem...

    2
  • #23 05 Maj 2015 23:04
    my41s
    Poziom 32  

    kortyleski napisał:
    A ja posiadam Chevroleta kolosa(Aveo) od 2005. Poza eksploatacją (klocki,oleje itp.) nic nie robię. I nie rdzewieje. A 10letnie auto to już będzie trzeba sprzedawać bo jak zacznie się sypać to rdza będzie najmniejszym kłopotem...

    Czyli widzę, że nie jedyny mam takie podejście.

    1
  • #24 05 Maj 2015 23:10
    Alfred_92
    Poziom 32  

    robokop napisał:
    Nie chcę, krakać, ale jakakolwiek ingerencja w ochronę antykorozyjną nowego auta, poza ASO = utrata gwarancji.

    Dokładnie, a ponadto nowe auta zazwyczaj w profilach mają tyle smaru (wygląda jak smar litowy), że niekiedy potrafi zatkać otwory odpływowe.
    Zapytaj przy zakupie czy mogą Ci wykonać zabezpieczenie antykorozyjne bez utraty gwarancji. Ja wolałbym poczekać do końca gwarancji i zrobić to w dobrym warsztacie.

    1
  • #25 05 Maj 2015 23:14
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    robokop napisał:
    Nie chcę, krakać, ale jakakolwiek ingerencja w ochronę antykorozyjną nowego auta, poza ASO = utrata gwarancji.


    Przy tak skonstruowanych prawnie gwarancjach na perforację to nawet duży fiat z końca produkcji wytrzyma 12 lat.

    1
  • #26 06 Maj 2015 10:10
    piotrd76
    Specjalista Automatyk

    Wybierz auto z fabrycznym ocynkiem i o problemie korozji możesz zapomnieć.

    0
  • #27 06 Maj 2015 11:17
    Alfred_92
    Poziom 32  

    piotrd76 napisał:
    Wybierz auto z fabrycznym ocynkiem i o problemie korozji możesz zapomnieć.

    Nawet Fiat Punto II ma ocynk a i tak ta powłoka ocynkowana gnije jak wściekła.

    0
  • #28 07 Maj 2015 12:01
    2596515
    Użytkownik usunął konto