Witam serdecznie.
Temat tej wiadomości jest w dużej mierze powiązany z tematem tego dziadowego samochodu i został założony z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Ale do rzeczy...
Otóż po wyjęciu akumulatora samochód nagle nie chciał odpalić i po dłuższych przeglądach różnych "niby mechaników" podejrzenie padło na alarm który nie daje sygnału do zapłonu i dlatego też nie ma iskry na świecach. Po rozebraniu połowy samochodu został znaleziony alarm a bezpiecznik zasilający go był przepalony. Wymieniłem ten bezpiecznik i dioda od alarmu się zaświeciła lecz po chwili zgasła. Myślałem,że wymiana bezpiecznika załatwi sprawę i samochód odpali lecz niestety tak się nie stało(próba odpalenia bez licznika bo został odpięty). Znaleziony został też czujnik wstrząsu lecz po jego poruszeniu w samochodzie uruchomił się alarm(kierunkowskazy migały).
Niżej znajdują się zdjęcia podłączenia kabli oraz schemat z internetu który według mnie pasuje do niego.
Dane jakie pisały na alarmie(na odwrocie) to:
Alarm Altim s.c.
Typ: AR7
Uz -12V (150mA)
Numer 0105669
Na którymś zdjęciu z kolei widać kolory kabli oraz opisy do nich zrobione prze ze mnie. Jak na moje oko pasują do schematu.
Moje pytanie brzmi. Jak obejść to cholerstwo aby samochód odpalił?? Czy da się obejść to w ten sposób aby pozbyć się tej puszki(alarmu)??
Przez to cholerstwo pół silnika wymieniłem zaczynając na sterowniku a kończąc na cewce zapłonowej i akumulatorze
Dodam,że niestety nie posiadam żadnego pilota do alarmu czy coś(kupiłem samochód bez pilota).
Temat tej wiadomości jest w dużej mierze powiązany z tematem tego dziadowego samochodu i został założony z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Ale do rzeczy...
Otóż po wyjęciu akumulatora samochód nagle nie chciał odpalić i po dłuższych przeglądach różnych "niby mechaników" podejrzenie padło na alarm który nie daje sygnału do zapłonu i dlatego też nie ma iskry na świecach. Po rozebraniu połowy samochodu został znaleziony alarm a bezpiecznik zasilający go był przepalony. Wymieniłem ten bezpiecznik i dioda od alarmu się zaświeciła lecz po chwili zgasła. Myślałem,że wymiana bezpiecznika załatwi sprawę i samochód odpali lecz niestety tak się nie stało(próba odpalenia bez licznika bo został odpięty). Znaleziony został też czujnik wstrząsu lecz po jego poruszeniu w samochodzie uruchomił się alarm(kierunkowskazy migały).
Niżej znajdują się zdjęcia podłączenia kabli oraz schemat z internetu który według mnie pasuje do niego.
Dane jakie pisały na alarmie(na odwrocie) to:
Alarm Altim s.c.
Typ: AR7
Uz -12V (150mA)
Numer 0105669
Na którymś zdjęciu z kolei widać kolory kabli oraz opisy do nich zrobione prze ze mnie. Jak na moje oko pasują do schematu.
Moje pytanie brzmi. Jak obejść to cholerstwo aby samochód odpalił?? Czy da się obejść to w ten sposób aby pozbyć się tej puszki(alarmu)??
Przez to cholerstwo pół silnika wymieniłem zaczynając na sterowniku a kończąc na cewce zapłonowej i akumulatorze
Dodam,że niestety nie posiadam żadnego pilota do alarmu czy coś(kupiłem samochód bez pilota).