Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

transformatory okrętowe - kolejność przełączania.

06 Maj 2015 18:19 1350 13
  • Poziom 2  
    witam,

    Chciałbym usystematyzować i zrozumieć poniższe zagadnienia.

    W zasadzie chodzi o to kiedy rozłączyć z jednego transformatora stronę pierwotną, i wtórną a kiedy załączyć stronę pierwotną / wtórną transformatora drugiego aby cały układ działał.



    założenia : obciążenia / odbiorniki wszystkie podłączone do sieci cały czas.
    transformatory typu gwiazda/gwiazda

    Mamy sieć na statku, i zazwyczaj jest tak że jeden transformator pracuje ( zasila) dany obwód a drugi jest wyłączony. Taki przypadek dotyczy rysunku na schemacie numer 1.


    załóżmy że transformator A pracuje.
    Jeżeli chciałbym przełączyć na transformator B, to co krok po kroku powinienem zrobić:
    -najpierw rozłączyć stronę pierwotną transformatora A, czy wtórną?

    etc...

    Jak tą samą czynność zrobić w przypadku schematu drugiego, i jak ugryźć tu przełącznik "C". rozumiem że mogą tu jednocześnie pracować dwa transformatory?

    Sprawa może prosta ale zawsze mnie to nurtuje, spodziewam że trochę pomyj na mnie zostanie wylanych ale cóż mam nadzieje że ktoś jednak mi podpowie.

    pozdrawiam
  • IGE-XAO
  • Poziom 25  
    rrkkoo napisał:
    Sprawa może prosta ale zawsze mnie to nurtuje, spodziewam że trochę pomyj na mnie zostanie wylanych ale cóż mam nadzieje że ktoś jednak mi podpowie.

    Aby móc wylewać "pomyje" jak to: Sz. Kol napisał to trzeba "przejechać pare tyś. mil okrakiem po brzytwie"
    A tu takich nie wielu.
    1* Masz dwa "takie same trafo" tak samo skojarzone, te same moce, to ta blokada mechaniczna między "21" a "22" jest o kant D. potłuc.
    To jest przerost formy nad treścią.
    Sytuacja wygląda tak "jedziesz" na TRAFO I włączasz TRAFO II do sieci na prace równoległą odłączasz TRAFO I.
    Masz przejście z trafa na trafo bez bleckout-u na sieci 230V
    Ten drugi schemat bez komentaża, sprzęgło miedzy LB/PB, może być ale ta blokada jest "od czapy"
  • IGE-XAO
  • Moderator Elektrotechnika
    jharlan napisał:
    Masz dwa "takie same trafo" tak samo skojarzone, te same moce, to ta blokada mechaniczna między "21" a "22" jest o kant D. potłuc.

    Jest kolega pewny tego stwierdzenia . Czy tylko te dane które kolega wypisał mogą mieć wpływ na pracę równoległą.
  • Poziom 25  
    Krzysztof Reszka napisał:
    jharlan napisał:
    Masz dwa "takie same trafo" tak samo skojarzone, te same moce, to ta blokada mechaniczna między "21" a "22" jest o kant D. potłuc.

    Jest kolega pewny tego stwierdzenia . Czy tylko te dane które kolega wypisał mogą mieć wpływ na pracę równoległą.

    TAK.
    Bo zbudowałem kilka statków (oczywiście nie sam)
  • Moderator Elektrotechnika
    Oczywiście rozpatrując książkowo , czy literalnie warunki pracy równoległej są znane i dobrze kolega napisał . Ale często pomijana sprawa to, jaki obwód bierze udział w pracy równoległej . W tym przypadku to szyny i aparatura tej rozdzielni . Czy szyny i aparatura tej rozdzielni są przygotowane do pracy równoległej, a co ważniejsze są przygotowane na moc zwarciową tych dwóch transformatorów w razie wystąpienia takiego zagrożenia . Projektanci z reguły określają czy można połączyć trafo do pracy równoległej , jest to później ujęte w instrukcji obsługi rozdzielni . Rozróżniamy w takich przypadkach trzy rodzaje pracy ;
    a) praca równoległa stała .
    b) praca równoległa na czas przełączeń .
    c) brak połączeń do pracy równoległej.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 25  
    Krzysztof Reszka napisał:
    Projektanci z reguły określają czy można połączyć trafo do pracy równoległej

    Projektanci mają stosować przepisy GL, DNV, PRS.
    jharlan napisał:
    Ten drugi schemat bez komentaża, sprzęgło miedzy LB/PB, może być ale ta blokada jest "od czapy"

    Tu dałem dużego babola, jezeli jest sprzęgło miedzy lewą a prawą stroną GTR-u
    To istnieje możliwość zasilania T1 z G1 a T2 z G2 i w tedy musi być blokada.
    Bo agregaty mogą być w przeciwfazie i wolno ich spinać razem przez trafa.
    Ale to szczególny przypadek.
    Wszystko zależy od wielkości jednostki.
    Jeżeli masz dwa agregaty połączone na jedną wspólna szyne, to trafa mogą pracować na pracy równoległej.
  • Moderator Elektrotechnika
    jharlan napisał:
    Projektanci mają stosować przepisy GL, DNV, PRS.

    I to była ta dobra odpowiedź .
  • Poziom 25  
    Krzysztof Reszka napisał:
    jharlan napisał:
    Projektanci mają stosować przepisy GL, DNV, PRS.

    I to była ta dobra odpowiedź .

    Ale co Kol. o tym wie
  • Moderator Elektrotechnika
    jharlan napisał:
    Ale co Kol. o tym wie

    Nic i nie muszę wystarczy ze ufam w ogromną wiedzę tych co je napisali . A kolega jeśli wie więcej a więżę że o statkach wie, to dlaczego nie napisał od razu na jakie przepisy należy zwrócić uwagę i jakie obostrzenia są tylko podszedł do problemu powierzchownie . Po za tym praca równoległa trafo to niestety nie domena statków, a większości stacji naziemnych których jest bez liku . Więc tworzenie otoczki że ja nie znam się na statkach jest prawdą tylko z założenia , bo do niczego tu nie potrzebną . Pozdrawiam i myślę że to nie temat by się rozpisywać.
  • Poziom 13  
    Pogrzebałem w papierach, popytałem elektryków. U mnie wygląda to tak, że transformatory o tej samej mocy mogą pracować równolegle, ale teraz mamy zablokowane to z poziomu software.
    Wyjątkiem sa dwa transformatory dla dużego dźwigu (nie pokazane na rysunku), które mimo rozłączenia szyn ACB7 i ACB8 pracują równolegle.
    Przełączanie odbywa się najpierw strona pierwotna, potem wtórna.
    Przepraszam za jakość obrazka, ale drukarka nam "siada".
    transformatory okrętowe - kolejność przełączania.
  • Poziom 2  
    Dziękuje za aktywność w temacie.

    Na wstępie chciałby raz a dobrze wyjaśnić zagadnienie "załączania", "wyłączania" transformatorów
    .
    Prościej przy założeniu że transformator numer 1 jest obciążony i zasila sieć.

    1) Transformatora numer 2 uzwojenie pierwotne połączyć.
    2) Transformator numer 2 uzwojenie wtórne połączyć.
    3) Transformator numer 1 uzwojenie wtórne odłączyć.
    4) Transformator numer 1 uzwojenie pierwotne odłączyć.

    "Pewną zagwostką" jest dla mnie właśnie ta kolejność, jeżeli koledzy mogli by się ustosunkować i potwierdzić czy ta kolejność jest prawidłowa czy najpierw pierwotne uzwojenie odłączyć/podłączyć.

    pozdrawiam
  • Moderator Elektrotechnika
    rrkkoo napisał:
    "Pewną zagwostką" jest dla mnie właśnie ta kolejność, jeżeli koledzy mogli by się ustosunkować i potwierdzić czy ta kolejność jest prawidłowa czy najpierw pierwotne uzwojenie odłączyć/podłączyć.

    Jest dobrze tak widać ma być ,chyba projektant miał jakieś obawy z tym związane , Gdyby było odwrotnie to podczas przełączania przez moment miał by kolega transformowanie odwrócone czyli z niskiego na wysokie . Należało by się przyjrzeć aparaturze i jej danych .
  • Poziom 25  
    Krzysztof Reszka napisał:
    Jest dobrze tak widać ma być ,chyba projektant miał jakieś obawy z tym związane ,

    Sz. Kol. przestań "walić" gładkie formulki że projektant TO CZY TAMTO'
    A co to bogini objawiona czy wybrana na plenum KC
    Czy zbudowaleś "pół statku" czy tylko je oglądałeś z molo w Sopocie
    Jest temat "oświetlenie psiej budy" piszesz bo projektant to czy tamto.
    Jest ciekawy temat dla okrętowców a Ty zaśmiecasz forum
  • Moderator Elektrotechnika
    jharlan napisał:
    Jest ciekawy temat dla okrętowców

    No to kolego pisz , a nie stwarzaj pozorów . Jest w tym temacie wiele jeszcze do napisania .