Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zabezpieczyć instalację na klatce schodowej przed złodziejstwem?

yego 09 Maj 2015 20:49 5562 48
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    gimak
    Poziom 38  
    zbich70 napisał:
    W mojej okolicy koleś, któremu regularnie włamywali się do garażu nie wytrzymał i podał 230V na kłódkę. Złodzieja ukatrupił - jaki wyrok dostał nie wiem.

    Mój brat miał dwoje drzwi, na drugich powiesił tabliczkę z informacją "Nie otwierać - grozi skuteczną śmiercią". Skończyło się tylko sforsowaniem (wyłamaniem) pierwszych drzwi. Nie wiem jak by się to skończyło po sforsowaniu drugich drzwi - złodziej został poinformowany o ewentualnych skutkach.
  • #34
    vodiczka
    Poziom 43  
    alikatek napisał:
    A ja bym był za przerobieniem instalacji na 6V-nawet jeżeli będą kraść to nie zrobią wiele z tak bezużytecznym napięciem jak 6V
    Jeżeli autor tematu podał prawdziwe dane, wszystko wskazuje, że kradzież prądu odbywa się przed transformatorem 24V.
    Patrz post #22
    Dla pewności proszę autora tematu o podanie mocy zainstalowanego transformatora.
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nie wiemy ile żarówek i jakiej mocy, tylko odpowiedź autora będzie miarodajna. Co jednak sądzisz o przepływie przez kilka godzin (przewodem 1,5 mm2) prądu o natężeniu 40A lub większym?
  • Relpol przekaźniki
  • #37
    leszek-56
    Poziom 19  
    zbich70 napisał:
    alikatek napisał:
    Puszczenie na przetwornicę 230V mogłoby mieć fatalne skutki-"złodzieja" mógłby prąd zabić i co wtedy? Kto będzie odpowiedzialny?

    Zgadza się. Znane są przypadki, kiedy ofiara stawała się oskarżonym - bo chcąc chronić swoje mienie powodowała obrażenia lub śmierć złodzieja.
    W mojej okolicy koleś, któremu regularnie włamywali się do garażu nie wytrzymał i podał 230V na kłódkę. Złodzieja ukatrupił - jaki wyrok dostał nie wiem.

    To nie jest argument ,w tej sieci zazwyczaj jest 230 V i tak do tego trzeba podchodzić ,podwyższenie z 6 czy 24 V nie ma za zadanie nikogo zabić tylko uszkodzić nielegalną instalację. Każdy kto nielegalnie grzebie w instalacji elektrycznej czyni to na swoją odpowiedzialność.
  • #38
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #39
    vodiczka
    Poziom 43  
    Bronek22 napisał:
    Dlaczego nie 2,5 ?
    Bo autor tematu napisał:
    yego napisał:
    Instalacja oświetleniowa jest w "miedzi" 3 x 1,5mm^2, po wymianie ok. 3 lat temu.
    Zakładam, że te i inne dane autor podał zgodnie ze stanem faktycznym. Również zużycie 10-25 KWh w ciągu doby i to, że w godzinach pracy administratora 8-17 raczej nie kradną bo włączniki nie są w tym czasie blokowane zapałkami.
  • #40
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    48V to też dobry pomysł, sugestia z 230V był bardziej teoretyczna, nikt by tego nie zrobił otwarcie.
    W sumie szansa że nawet 48V ktoś by podłączył ot dla testu.

    Prostownik jedno połówkowy to jest jakieś rozwiązanie, zwłaszcza na trafa, nie wiem jak przetwornice by sobie z tym radziły.
    Gorzej że jak ktoś zdewastował ograniczniki mocy, to i diodą dużej mocy sobie poradzi.

    Może przerobić instalację na 400V 400Hz :)

    W sumie jakim wulgarnym chamem trzeba być żeby dewastować nie swój sprzęt, by następnie kraść prąd i to w takim małym bloku?
    Nie ogarniam.
  • #41
    elvis13
    Poziom 18  
    A może instalacja natynkowa, przewody w rurkach lub w w uchwytach, puszki zaplombowane. Wszystko widoczne jak na dłoni?
  • #42
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #43
    yego
    Poziom 10  
    Transformator 24[V] o mocy 1kW jest zamontowany w skrzynce TA przed zabezpieczeniami po 10[A] "S" obwodów: piwnicy (w korytarzu 5 żarówek + potencjalnych kilkanaście w komórkach piwnicznych), klatki (8 żarówek), strychu (3 żarówki).
    Żarówki przede wszystkim są o mocy 40W.
    Sprzed trafo zasilany jest jest domofon.
    Wyłączenie bezpiecznika klatki schodowej skutkuje w zasadzie zatrzymaniem się migania impulsatora na liczniku.
    Instalacja jest podtynkowa. Niestety nie została wciągnięta do rurek.
    Do puszek elektrycy zaglądali nie ma tam żadnych podejrzanych przewodów, chyba, że którąś puszkę tynkarze przykryli gładzią gipsową i jej teraz nie widać.

    Aby móc stwierdzić kto dewastuje? i wskazać sprawcę policji, a później obciążyć go kosztami napraw musielibyśmy zamontować system monitoringu z rejestratorem, na to na razie nie mamy kasy (kredyt bankowy i już wysoki fundusz remontowy).

    Oczekuję jeszcze jakiś propozycji pomocy w przedmiotowym temacie.
    Kilka jest dość ciekawych z tym, że nie wiem, czy byłby do użytku na mojej klatce.
  • #44
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #45
    opornik7
    Specjalista elektryk
    Ciekawy jestem ile jeszcze stron napiszecie w tak prostej sprawie.
    W swoim poście #19 napisałem wszystko.
    Ironizując powiem tylko, że można zdemontować wszystko i problemu nie będzie.
  • #46
    vodiczka
    Poziom 43  
    opornik7 napisał:
    Ironizując powiem tylko, że można zdemontować wszystko i problemu nie będzie

    I to jest słuszny pomysł :)
    Klatki schodowe, piwnice i strychy istniały już w czasach gdy o elektryczności nikomu się nie śniło.
  • Pomocny post
    #47
    REVISOR
    Poziom 25  
    A może coś takiego:
    Jak zabezpieczyć instalację na klatce schodowej przed złodziejstwem?

    Proste i w miarę tanie, włączniki chwilowe z diodą na klatce uruchamiają przekaźnik czasowy umieszczony przy transformatorze tak aby nikt w nim nie grzebał, przekaźnik czasowy puszcza wtedy drugą połówkę napięcia dla zasilania żarówek na ustalony czas np: 5 minut. Ważne jest aby przekaźnik nie reagował na ciągle wciśnięty włącznik na klatce. Kradzież prądu jest możliwa tylko po ponownym wciśnięciu włącznika inaczej każde nielegalnie podpięte urządzenie zamknie obwód przekaźnika , złodziej musiał by biegać co pięć minut i pstrykać lub czekać aż ktoś inny przechodząc zrobi to za niego. Oczywiście cwaniak się znajdzie i zrobi układ czasowy który wepnie w instalację i będzie robić to za niego. Dlatego do szczęścia jest konieczny ogranicznik prądu w miejscu nie do zdewastowania który zareaguje na zawyżony pobór prądu. Wybaczcie za schemat w paincie jest on tylko poglądowy i na pewno da się go uprościć lub zmodyfikować do potrzeb istniejącej instalacji, można zamiast diod dać tylko rezystor w obwodzie włącznika chwilowego i zmodyfikować układ czasowy.
    Kradzieży w 100% nie zlikwiduje ale będzie uciążliwa i może po pewnym czasie zniechęcić do uprawiania niecnego procederu.
  • #48
    artur s
    Poziom 23  
    Tylko trzeba wziąć pod uwagę minimalny poziom oświetlenia w obszarach ewakuacji wymaganych przez normy. Jakość takiego oświetlenia też pozostawia wiele do życzenia. Może choć trochę kondensatorami poratować te żarówki? Według mnie najsensowniej byłoby poprowadzić nową instalację w sposób natynkowy, gdzie byłaby widoczna każda próba nielegalnego podłączenia, a przy okazji nie byłoby ryzyka naruszenia norm p.poż.
  • #49
    kortyleski
    Poziom 42  
    Miałem z problemem do czynienia...konserwator na warszawskiej Pradze Północ... Ogarnąłem to. Jak autor się odezwie to powiem jak. Generalnie pancerna szafa a dalej luz