Witam mam problem z moją Viki 2.2dti z 2004r. Mianowicie zblokowało mi się turbo i samochód stracił moc...usterkę zdiagnozowałem był to czujnik ciśnienia doładowania. Został wyczyszczony i samochodzik nowe życie. Gdy rano wstałem samochód zapalił chodziło wszystko ok i gdy dodałem lekko gazu przydaławił sie i zgasł. Ponownego rozruchu już nie wykonałem ponieważ rozrusznik nie zakręcił..było słychać cykniecke i wszystkie kontrolki w samochodzie przygasały.
Na drugi dzień wstawiłem nowy rozrusznik, naładowałem akumulator a jest nówka ok miesięczny i znowu objaw ten sam...nie wiem czemu
Za kolejnym razem jak spróbowałem cykniecie znowu było i po chwili rozrusznik normalnie zakręcił kontroli już nie przygasały ale silnik samochodu na początku kręcił kręcił a potem co raz słabiej...i teraz tak jest za każdym razem....przy próbie odpalenia kręci kręci i nic...po chwili słabnie i nie chce zaskoczyć:/ co może być jeszcze przyczyną? Alternator na 100% sprawny
Na drugi dzień wstawiłem nowy rozrusznik, naładowałem akumulator a jest nówka ok miesięczny i znowu objaw ten sam...nie wiem czemu
Za kolejnym razem jak spróbowałem cykniecie znowu było i po chwili rozrusznik normalnie zakręcił kontroli już nie przygasały ale silnik samochodu na początku kręcił kręcił a potem co raz słabiej...i teraz tak jest za każdym razem....przy próbie odpalenia kręci kręci i nic...po chwili słabnie i nie chce zaskoczyć:/ co może być jeszcze przyczyną? Alternator na 100% sprawny