Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

GALMET - ogrzewanie podłogowe

11 Maj 2015 16:50 1791 27
  • Poziom 9  
    Mam problem z ogrzewaniem podłogowy
    Niestety zagotowała mi się woda i od tej pory ogrzewanie nie działa gdzie wcześniej przez 4 lata od momentu montażu nie było z nią problemów.
    Wydaje mi się ze jest zapowietrzone wiec próbowałem je odpowietrzyć dając całe ciśnienie (pompka ustawiona ma 3 bieg) tylko na nitkę z ogrzewaniem podłogowym ale to nic nie pomogło wiec odkręciłem odpływ co też nie pomogło.
    Następnie odkręciłem całe ogrzewanie i podłączyłem do węża ogrodowego i próbowałem w ten sposób przepchnąć wodę co też niestety się nie udało a dmuchając w rurkę peks nie mogę przepchnąć przez nią powietrza.
    Ogrzewanie podłogowe jest podłączone do rozdzielacza który jest około 4 metrów niżej od ogrzewania
    Prosiłbym o podpowiedz jak mam uruchomić znów ogrzewanie bo moje pomysły się skończyły a podłoga jak nie grzała tak nie grzeje
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 34  
    tomek_o13 napisał:
    podłoga jak nie grzała tak nie grzeje

    Bo idzie lato. Chcesz się ugotować?
    A na poważnie - podaj więcej informacji. Jaka "rurka pex", Jak podłączone do pieca. Jaki układ zamknięty czy otwarty. Para przegrzana ma temperaturę wyższą od 100 stopni, jak "pex" z samego plastiku to mogło go zatopić.
  • Poziom 9  
    rurki pex z aluminium w środku wiec raczej się nie zakleiły, jak sie woda zagotował z innych grzejników tez "wypluło" wode i z nimi sie nic nie stało wiec mysle i mama nadzieje ze ze pex'em nic sie nie stało
    A co do układu zamkniętego czy otwartego to nie mama pojęcia o tym
    jest piec do niego 2 rozdzielacze, bojler, inna podłogówka i zbiornik wyrównawczy
    Ta podogówka kora sie zapowietrzyła podłączona na rozdzielaczu
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 34  
    Więc najprawdopodobniej zapchała się szlamem z grzejników. Te rurki wytrzymują ciśnienie 10 bar.
  • Poziom 9  
    jakis pomysł zeby to przepchać??
  • Poziom 34  
    Może kompresor i 8 bar, bo z wodą o takim ciśnieniu będzie większy problem. I w powrót, nie na zasilanie, może cofnie korek. I żadne krety bo raz że nie dojdzie jak nie ma najmniejszej przepustowości, a dwa to aluminium - zajdzie reakcja, można też próbować drutem stalowym lub cienką "żmijką". Może tek korek jest niedaleko.
  • Poziom 9  
    pomysł jest tylko teraz kompresor muszę wykombinować
  • Poziom 34  
    Można też włożyć drut stalowy 1-1.5mm, może zator jest niedaleko. Przynajmniej byłoby to wiadomo gdzie. Jakbybył na odcinku od rozdzielacza do podłogówki, a rurki na wierzchu to można byłoby je opukać, może by puściło. Mi kiedyś też chwyciło gałązkę od grzejnika po zagotowaniu. Pomogło opukiwanie trzonkiem od młotka. Mam instalację w miedzi.
  • Poziom 29  
    A jakie masz zawory na tej podłogówce? Może RTL i zamknął się na dobre?
  • Poziom 34  
    piotr_boncza , to raczej nie zawór, zresztą go wyeliminował
    tomek_o13 napisał:
    odkręciłem całe ogrzewanie i podłączyłem do węża ogrodowego i próbowałem w ten sposób przepchnąć wodę co też niestety się nie udało a dmuchając w rurkę peks nie mogę przepchnąć przez nią powietrza.
  • Poziom 9  
    podłogówka jest podłączona prosto do rozdzielacza
  • Poziom 38  
    Trzeba odkręcić obydwa końce każej z pętli i puścić przez każdą z osobna wode z sieci.

    A najlepiej to wstaw pierw zdjęcia rozdzielacza i zaworów, aby było widać jak to masz podłączone.
    Jest duże prawdopodobieństwo że po przegrzaniu podłogówka miała zamknięte zawory i podczas stygnięcia pary powstało spore podciśnienie w pętlach i rozmiękłe od temp. rurki sie zapadły.
  • Poziom 34  
    saskia napisał:
    Trzeba odkręcić obydwa końce każej z pętli i puścić przez każdą z osobna wode z sieci

    Już to robił
    tomek_o13 napisał:
    odkręciłem całe ogrzewanie i podłączyłem do węża ogrodowego i próbowałem w ten sposób przepchnąć wodę co też niestety się nie udało

    Drugą pętlę ma sprawną.

    Dodano po 7 [minuty]:

    tomek_o13 napisał:
    Ogrzewanie podłogowe jest podłączone do rozdzielacza który jest około 4 metrów niżej od ogrzewania

    Rozumiem że pex idzie pionowo do góry 4m i później przechodzi w poziom. Może na tym przejściu jest za ostry łuk i rurka się spłaszczyła. Byłoby to wtedy miejsce które mogło się zatkać i trzeba byłoby go może drutem potraktować bo samo ciśnienie jak niema żadnego przepływu może nie pomóc.
  • Poziom 38  
    Wawrzyniec napisał:
    saskia napisał:
    Trzeba odkręcić obydwa końce każej z pętli i puścić przez każdą z osobna wode z sieci

    Już to robił
    tomek_o13 napisał:
    odkręciłem całe ogrzewanie i podłączyłem do węża ogrodowego i próbowałem w ten sposób przepchnąć wodę co też niestety się nie udało

    Drugą pętlę ma sprawną.

    Dodano po 7 [minuty]:

    tomek_o13 napisał:
    Ogrzewanie podłogowe jest podłączone do rozdzielacza który jest około 4 metrów niżej od ogrzewania

    Rozumiem że pex idzie pionowo do góry 4m i później przechodzi w poziom. Może na tym przejściu jest za ostry łuk i rurka się spłaszczyła. Byłoby to wtedy miejsce które mogło się zatkać.


    Opis jest trochę pogmatwany, bo nie wiadomo co to za rozdzielacz, czy to jeden na wszystkie punkty grzewcze łącznie z grzejnikami i czy podłogówka ma jeszcze swój dodatkowy, czy tylko jedną pętlę podłączoną bezpośrednio i bez zaworu termost.
    Poza tym wysokość podłogówki 4m ponad rozdzielaczem daje min. 0.4 atm podciśnienia podczas stygnięcia pary, wiec nawet jak zawory (termostaty) były otwarte to podciśnienie tej wielkości spowoduje zapadnięcie się rozmiękczonych temperaturą rurek, nawet tych z aluminowym płaszczem.
  • Poziom 9  
    czy podłogówka zatkana na amen???

    Dodano po 7 [minuty]:

    ale skoro rurki by się pozapadały czemu nie odkształciły się nawet trochę na początku ani na końcu pętli??
  • Poziom 38  
    tomek_o13 napisał:
    czy podłogówka zatkana na amen???

    Dodano po 7 [minuty]:

    ale skoro rurki by się pozapadały czemu nie odkształciły się nawet trochę na początku ani na końcu pętli??


    Na końcu i na początku pętli są na wolnym powietrzu, a nie w rozgrzanej wylewce, więc stygną szybciej i co ważniejsze nie nagrzewają się tak bardzo jak pozostała część ich długości.
  • Poziom 15  
    Nie wiem czy temat nadal aktualny ale może coś pomogę..

    ..Jeśli w układzie było wysokie ciśnienie (a przy zagotowaniu tak możemy przyjąć) to raczej wątpię, że rurki się zapadły.

    Według mnie najprawdopodobniej to nie tyle zapchana, co zapowietrzona instalacja. Zwłaszcza, że twój układ nie jest optymalny z rozdzielaczem na dole.

    Dokonywane wcześniej "przepychanie" przy użyciu pompki obiegowej (nawet na 10-tym biegu :) niewiele dało.

    Proponuję zrobić "jak starożytni Indianie":
    1. pozamykać wszystkie inne obwody zostawiając otwarty tylko ten pechowy.
    2. odkręcić zawór do spuszczania wody na najbliższym rozdzielaczu (np. do połowy).
    3. otworzyć zawór, którym dopuszczasz wodę do instalacji. Ciśnienie z hydrofora - powinno załatwić sprawę.

    Musisz doprowadzić do sytuacji aby z układu leciała woda "bez zakłóceń" - wtedy odpowietrzysz daną nitkę.
    Jeśli nitek jest więcej - wykonuj w każdej podobnie.

    Ja u siebie też mam rozdzielacz niżej niż instalacja - w ten sposób całą ją napełniłem i odpowietrzyłem.
  • Poziom 34  
    saskia napisał:
    tomek_o13 napisał:
    czy podłogówka zatkana na amen???

    Dodano po 7 [minuty]:

    ale skoro rurki by się pozapadały czemu nie odkształciły się nawet trochę na początku ani na końcu pętli??


    Na końcu i na początku pętli są na wolnym powietrzu, a nie w rozgrzanej wylewce, więc stygną szybciej i co ważniejsze nie nagrzewają się tak bardzo jak pozostała część ich długości.

    Chyba żartujesz, w wylewce rurki się mocniej nagrzewają? Czyżby to w ogrzewaniu podłogowym rurki nagrzewały się od wylewki , a nie od czynnika który przepływa przez rurki? Moim skromnym zdaniem rurki które są poza wylewką nagrzewają się w znacznie większym stopniu przy zagotowaniu w kotle bo są o wiele gorzej studzone.
    Wylewka w dużo większym stopniu odbiera i odprowadza ciepło od rurek niż powietrze, a na pewno nie nagrzała się do 100 stopni, chyba że gotowało się w kotle przez 2 dni.
  • Poziom 38  
    Wlasnie to ze nie gotowalo sie 2 dni swiadczy o tym ze rurki mogly sie zapasc pod wylewka.
    Pracujaca podlogowka nagrzewa wylewke ale jedynie do pewnego stopnia i przy roznicy 2-3 stopnie wymiana ciepla prawie nie zachodzi.
    Teraz wyobraz sobie ze poszlo w rury 100-110 stopni, ktory odcinek rury szybciej ostygnie, ten na wolnym powietrzu o temp. 18-20st. czy ten w rozgrzanej wylewce o temp. powyzej 50st. bo wylewka odebrala troche temp. podczas zagotowania i ma np. 60st. ?
    Masz wtedy dwa wymienniki, jeden i drugi ma na zasilaniu 110st. ale pierwszy ma po stronie odbioru 18-20 st. a drugi 60st. ktory szybciej odda cieplo?
  • Poziom 34  
    Wbrew pozorom powietrze jest dosyć dobrym izolatorem w porównaniu do wylewki, a żeby nagrzać 1T wylewki od temp 30 stopni do 60 stopni potrzeba dobrych kilku godzin a nie minut, więc wylewka tak bardzo się nie nagrzała i w trakcie gotowania skutecznie odprowadzała ciepło. Nie przypuszczam by gotowanie trwało dłużej jak 30 minut, a w tym czasie wylewka najwyżej zwiększyła temp o 10 - 15 stopni.
  • Poziom 38  
    Wawrzyniec napisał:
    Wbrew pozorom powietrze jest dosyć dobrym izolatorem w porównaniu do wylewki, a żeby nagrzać 1T wylewki od temp 30 stopni do 60 stopni potrzeba dobrych kilku godzin a nie minut, więc wylewka tak bardzo się nie nagrzała i w trakcie gotowania skutecznie odprowadzała ciepło. Nie przypuszczam by gotowanie trwało dłużej jak 30 minut, a w tym czasie wylewka najwyżej zwiększyła temp o 10 - 15 stopni.


    Jesteś w błędzie.

    Wylewka to kamień i słabo przewodzi ciepło, powoli sie nagrzewa i powoli stygnie.
    nawet 20min. w 110st, nagrzeje 1-2 cm wylewki wokoł rury do ok. 100st. i zanim to ciepło rozprzestrzeni się dalej, przez jakis czas pozostanie w obrębie rury.
    Dlatego właśnie podłogówka ma tak dużą bezwładność.
    Powietrze mimo że słabo przewodzi ciepło, to może to ciepło szybko przemieścić przemieszczając sie poprzez konwekcję działąjąc jak wentylator.
  • Poziom 34  
    saskia napisał:
    Wylewka to kamień i słabo przewodzi ciepło, powoli sie nagrzewa i powoli stygnie. Dlatego właśnie podłogówka ma tak dużą bezwładność.

    Więc w/g twojego rozumowania gdyby wylewka była ze stali miała by dużo mniejszą bezwładność cieplną bo przecież stal jest ma wyższą przewodność cieplną od betonu?
  • Poziom 38  
    Ten akurat przykład jest mylący, bo ilość energii potrzebnej na ogrzanie takiej samej objętości stali o 1 st. jest inna, ale ogólnie bezwładność będzie mniejsza.
    Inną bezwładność bedzie miało też drewniana podłoga na wylewce, i inną drewniana podłoga bez wylewki.
    Oprócz tego istnieje coś co ja nazywam diodą termiczną i co jest mało znane, a polega na złożeniu przekładańca z rożnych materiałów o różnym cieple właściwym, co daje efekt podobny do pompy ciepla. Jedna strona pochłania ciepło, ktore dzięki róznicy ciepła właściwego przenoszone jest na drugą strone.
    Daje to niewielką różnicę temp. ale może służyć jako izolator, lub ulepszony przewodnik.
  • Poziom 34  
    saskia napisał:
    Inną bezwładność bedzie miało też drewniana podłoga na wylewce, i inną drewniana podłoga bez wylewki.

    A jeszcze inną płyta stalowa czy też wylewka betonowa przykryta grubym dywanem: szybciej się będzie nagrzewała i do wyższej temperatury i wolniej stygła. Ale to niema znaczenia bo autor tematu już chyba o nim zapomniał.
  • Poziom 9  
    Woda w instalacji gotowała sie przypuszczam ze przez max 30 min reszte czasu stygła a na kotle mialem temperature około 98 stopi która systematycznie ale powoli spadała
  • Poziom 15  
    ..czyli Autor wątku nie zapomniał o nim :)

    Kolego Saskia - podzielam zdanie kol. Wawrzyniec - i akurat nie ma znaczenia to co "leży" na tej wylewce tylko jej pojemność cieplna. Poza tym według mnie - na 99% problem braku grzania leży po stronie zapowietrzenia instalacji.

    @tomek_o13 - czy próbowałeś odpowietrzać instalację w sposób, który opisałem?

    Dodano po 16 [minuty]:

    saskia napisał:
    Wylewka to kamień i słabo przewodzi ciepło,


    słabo? w porównaniu do np. aluminium czy stali, czy w porównaniu do powietrza?

    Bo według powszechnie obowiązującej wiedzy beton (a nie kamień - chociaż to i tak podobnie wychodzi) ma przewodność od 1,5-2W/m²K a powietrze "aż" 0,0025W/m²K.. Policz sobie ile to razy mniej. I zastanów się czemu jest ogólny trend w stronę ogrzewania podłogowego zamiast grzejników konwekcyjnych.

    saskia napisał:
    powoli sie nagrzewa i powoli stygnie.


    ..to akurat prawda.. lecz

    saskia napisał:
    nawet 20 min. w 110°C, nagrzeje 1-2 cm wylewki wokoł rury do ok. 100st. i zanim to ciepło rozprzestrzeni się dalej, przez jakiś czas pozostanie w obrębie rury.


    Uważam, że błędnie przyjąłeś warunki początkowe - nie startujemy od temp. 100°C tylko od jakiejś "normalnej" w tym układzie. I wylewka jest ogrzewana powoli acz systematycznie - odbierając ciepło od rurek. Innymi słowy działa jak radiator. Duży radiator :)
  • Poziom 38  
    Zwróć też uwagę na to że każda kolejna dawka ciepła dopływająca do podłogówki jest oddawana do pomieszczenia po kilku godzinach od przyjęcia jej przez wylewkę.
    Ciepło oddawane z podłogówki do pomieszczenia jest ciepłem dostarczonym kilka godzin wcześniej, a nie tym dostarczonym przed chwilą, wiec to że podłogówka oddaje ciągle ciepło do pomieszczenia, to ciepło dostarczone podczas zagotowania wody zostanie oddane dopiero po paru godzinach.
    Te 1-2 cm wylewki wokół rury pozostanie przy tej podwyższonej temp. min. 1-2 godziny po ostygnieciu pary w rurach.
    Poza tym jeśli porównujesz oddawanie ciepła do grzejników, to wiesz dobrze że grzejnik dobrany do powierzchni pomieszczenia dużo szybciej odda tyle samo ciepla co podłogówka. Mylisz rozkład temp. z szybkością nagrzewania pomieszczenia i oddawania ciepła na wymiennikach.
  • Poziom 9  
    Podłogówka sama się odpowietrzyła :)
    trochę jej to zajęło ale działa :)