Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie bardziej "wymagających" scalaków

13 Maj 2015 16:05 591 1
  • Poziom 14  
    Witam, jestem człowiekiem który zazwyczaj posługiwał się różnymi płytkami prototypowymi i mam doświadczenie jedynie przy lutowaniu elementów przewlekanych ewentualnie jeżeli chodzi o montaż SMD to jakiś rezystorów kondensatorów w 805 i scalaków SO, ewentualnie parę razy lutowałem SSOP. Na potrzeby mojej pracy magisterskiej muszę zlutować płytkę, gdzie będę miał procesor w obudowie LQFP100, czujniki w obudowach LGA, jakiegoś tam FTDI w SSOP28, gniazdka mini-usb etc. O ile tam zaprojektowanie płytki to żaden problem dla mnie, to mam obawy, co do tego jak polutować to wszystko gdy będę miał już pcb. I tu mam pytanie czym najlepiej byłoby polutować takie elementy przez kogoś kto nie ma w tym wprawy, żeby możliwie sprawnie i bez większych problemów przez to przebrnąć. Czy użyć jakiejś stacji hot-air, czy może lutownicy z grotem minifala? Dodam, że ja dotychczas lutowałem przy użyciu takiej standardowej lutownicy kolbowej. Z góry dzięki za rady
  • PCBway
  • Poziom 33  
    Witam
    Podstawa to dobra płytka, jeśli będziesz miał dobrze pocynowaną płytkę z soldermaską to reszta już jest bajką.
    Zawsze lepiej mi się lutowały płytki pokryte zwykłą cyną niż bezołowiową, może to zależy od wykonania, ale bezołowiowe pokryte chemicznie były szare matowe i cyna nie za bardzo chciała ich się trzymać.
    LQFP lutuje się najprościej :)
    Ustawiasz scalaczek na padach i łapiesz go cyną na rogach, potem troszkę topnika na wyprowadzenia ( jak mam dobry Tinol to nawet nie używam dodatkowego topnika ), potem przykładam lutownicę do pierwszej nóżki i do tego Tinol, jak się stopi dość duża kulka ciągniesz grot po nóżkach i masz pięknie przylutowaną jedną stronę scalaka. Jeśli nie masz wprawy to pewnie skleją Ci się 2-3 ostatnie nóżki, nakładasz na to trochę więcej cyny, podgrzewasz i uderzasz brzegiem płytki o stół, nadmiar cyny spadnie a nóżki zostaną równo przylutowane.
    Oczywiście nie mieszaj cyny, jeśli płytki bezołowiowe to lutowie tez musisz używać bezołowiowe.
    Zostaje jeszcze kwestia lutownicy, tutaj bez szału, jeśli nie masz 100 płytek do zlutowania to nie będzie problemu, tylko do bezołowiowej cyny musisz mieć możliwość ustawienia wyższej temperatury.
    Pozdrawiam