logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju

mi_ma 13 Maj 2015 19:16 5493 3
REKLAMA
  • Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju

    Jak się okazuje, każdy może mieć w sobie żyłkę MacGyvera i z niczego zrobić coś. Widzieliśmy już roboty poruszające się na różne sposoby, ale ten, przynajmniej mnie, nieco zaskoczył. Robot naśladuje ruch dżdżowniczki. Urządzenie zbudowane jest w oparciu o dwa serwa, które wspólnie za pomocą linki zwijają tułów, po czym zwalniają linkę, a tułów sam się prostuje, popychając przed siebie całą konstrukcję. I właśnie ciekawa jest tutaj konstrukcja tułowia. Podobne roboty przeważnie mają serwomechanizm odpowiedzialny za rozprostowanie. A tutaj rolę tą pełnią zwykłe, tanie i popularne rurki kleju (przeznaczone do klejenia na gorąco). Pomysł na tyle prosty, że aż chce się powiedzieć, dlaczego sam na to nie wpadłem? I to by było na tyle, jeśli chodzi o pozytywy niżej przytoczonego projektu.
    Pomysł co najmniej ciekawy, jednak sam projekt niestety pozostawia wiele do życzenia. Autor za wszelką cenę chciał zaprezentować światu swój pomysł, więc po najmniejszej linii oporu wykonał nie tyle robota, co automat cyklicznie zwijający i rozwijający linkę. Jakby tego było mało, to zamiast prostego układu sterującego serwem zaprzągł Arduino Uno, a samą obudowę wykonał w postaci druku 3D. Projekt traktuje jako demonstrator, jednak jeżeli autor nie zamierza go rozwijać do bardziej rozbudowanej formy, to zarówno Arduino jak i druk 3D to zwyczajnie kolejne hasło, które ma uczynić projekt... no właśnie jakim? Na siłę nowoczesnym? Aż mam ochotę wprowadzić nowy termin na tego typu projekty: WIEŚDESAJNING... :)

    Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju
    Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju Robot poruszający się przy użyciu rurek kleju

    Podsumowując: pomysł naprawdę niecodzienny i może warto go wykorzystać... Ale stosowanie Arduino i druku 3D w taki sposób to jednak rozwiązanie co najmniej nieeleganckie...
    Mimo to zamieszczam poniżej filmy.









    Źródło http://www.instructables.com/id/Soft-Robot-out-of-Hot-Glue-Sticks

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    mi_ma
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika wojskowa
    mi_ma napisał 831 postów o ocenie 809. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2006 roku.
  • REKLAMA
  • #2 14691691
    treker
    Poziom 25  
    Pomysł oryginalny, akurat nie widzę nic złego w wykorzystaniu tutaj druku 3D oraz Arduino. Bardziej razi mnie wykorzystanie tych rurek kleju, które jest chyba wymuszone... Dysponując drukarką 3D można było pokusić się o zaprojektowanie i wydrukowanie sprężystych struktur. Po drugie obecne ułożenie elementów sprężystych nie pozwoli nigdy konstrukcji na skręcanie. Gdyby sprężyste rurki były rozstawione szerzej, to byłaby szansa na pokonywanie zakrętów.
  • REKLAMA
  • #3 14692290
    markoz7874
    Poziom 31  
    Robotem tez bym tego nie nazwał. Robot powinien wykonywać wcześniej zaprogramowane zadania, a ta maszyna wykonuje jedynie ruch do przodu. Czy kolejkę na torach też można nazwać robotem?
  • #4 14692450
    dondu
    Moderator na urlopie...
    mi_ma napisał:
    Pomysł co najmniej ciekawy, jednak sam projekt niestety pozostawia wiele do życzenia. Autor za wszelką cenę chciał zaprezentować światu swój pomysł, więc po najmniejszej linii oporu wykonał nie tyle robota, co automat cyklicznie zwijający i rozwijający linkę. Jakby tego było mało, to zamiast prostego układu sterującego serwem zaprzągł Arduino Uno, a samą obudowę wykonał w postaci druku 3d. Projekt traktuje jako demonstrator, jednak jeżeli autor nie zamierza go rozwijać do bardziej rozbudowanej formy, to zarówno Arduino jak i druk 3d to zwyczajnie kolejne hasło, które ma uczynić projekt... no właśnie jakim? Na siłę nowoczesnym? Aż mam ochotę wprowadzić nowy termin na tego typu projekty: WIEŚDESAJNING... :)

    Zapomina kolega o tym, że często tego typu koncepcje są wykorzystywane do wykonania innych bardzo konkretnych urządzeń stanowiąc podstawę ich budowy lub niewielki fragment. Poza tym gdybanie, czy autor rozwinie swój projekt czy nie, jest nie na miejscu. Oceniajmy po efektach i czekajmy na ich rozwój.
REKLAMA