Sytuacja wygląda następująco:
przękrecam kluczykiem, zapalają się standardowo kontrolki, gaśnie SERV, więc próbuję zapalić autko ale nie kręci rozrusznikiem; ale gdy zacznę kręcić rozrusznikiem zanim zgasną standardowe kontrolki, to zakręci nim ale zaraz odcina go, auto nie zapala nawet na chwilę.
Po podłączeniu komputera dowiedziałem się, że nie ma połączenia ze sterownikiem silnika, czy też z silnikiem.
Czy zatem padnięty sterownik silnika moze być przyczyną nie odpalania auta?
Dodam, że ostatnio mialem problemy z odpaleniem go, pomagało odpięcie wtyczki od przepływomierza, auto zapalało wtedy na dotyk, wpinałem wtyczkę i mogłem jechać, teraz to nie działa. Ostatnie 2-3 zapalania odbyły sie po przez czysty przypadek, auto nie chciało odpalić, wróciłem po ok 20-40 min i odpalił na dotyk.
przękrecam kluczykiem, zapalają się standardowo kontrolki, gaśnie SERV, więc próbuję zapalić autko ale nie kręci rozrusznikiem; ale gdy zacznę kręcić rozrusznikiem zanim zgasną standardowe kontrolki, to zakręci nim ale zaraz odcina go, auto nie zapala nawet na chwilę.
Po podłączeniu komputera dowiedziałem się, że nie ma połączenia ze sterownikiem silnika, czy też z silnikiem.
Czy zatem padnięty sterownik silnika moze być przyczyną nie odpalania auta?
Dodam, że ostatnio mialem problemy z odpaleniem go, pomagało odpięcie wtyczki od przepływomierza, auto zapalało wtedy na dotyk, wpinałem wtyczkę i mogłem jechać, teraz to nie działa. Ostatnie 2-3 zapalania odbyły sie po przez czysty przypadek, auto nie chciało odpalić, wróciłem po ok 20-40 min i odpalił na dotyk.