Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Junkers WRP 250-5 długo się zapala

marekstasz 30 Wrz 2005 14:02 67729 37
  • #31 30 Wrz 2005 14:02
    dzebrys
    Poziom 11  

    witam,

    mam podobny piecyk i wydaje mi sie, ze nareszcie
    poradzilem sobie z ta upierdliwa wada.

    z gory uprzedzam, ze nie jestem zadnym szpecem
    od piecykow. troche sie interesuje elektrykonika
    ale raczej teoria. na temat produktow szanownego
    r.boscha mam jednak wyrobiona opinie. na pohybel.

    czytalem jakis czas temu ten watek i rzeczywiscie
    patent z czyszczeniem bimetalu pomaga.

    usterka u mnie wyglada mniej wiecej tak:
    odkrecamy goraca wode, jest iskra, zapala sie palnik
    pomocniczy, iskra sobie strzela dalej, palnik pomocniczy
    sie pali, po ok 5-10 sekundach iskra przestaje przeskakiwac,
    palnik pomocniczy sie gasi, palnik glowny sie nie zapala.

    pomoc dorazna to np bardzo delikatne dmuchniecie
    w plomien palnika pomocniczego w koncowej fazie
    rozpalania [5-10s].

    moj pierwszy trop to, ze w palniku glownym nie jest
    otwierany zawor gazu. po przestudiowaniu konstrukcji
    i instrukcji doszedlem do wniosku, ze zawor gazu w glownym
    palniku jest otwierany, gdy bimetal osiagnie odpowiednia
    temperature. idac dalej tym krokiem musi byc cos nie
    tak z nagrzewaniem bimetalu. i rzeczywiscie, skoro pomaga
    czyszczenie, bardzo prawdopodobne, ze nalot utrudnia
    nagrzewanie.

    przez jakis czas czyscilem go, ale to pomagalo na jakies
    1-2 tygodnie.

    pewnego dnia nerwy mi poscily i rozebralem caly zapalnik.
    odkrecilem palnik pomocniczy od glownego, odkrecilem
    bimetal i postanowilem go nagiac tak aby plomien z palnika
    pomocniczego trafial w wieksza powiezchnie bimetalu.
    tak jak standardowo byl on zakrzywiony pod katem
    prostym na godzine 15 tak teraz jest zakrzywiony na
    godzine 16:30 [max w dol tak aby tylko nie stykal sie
    z palnikiem glownym]. dodatkowo wygialem go w
    plaszczyznie stycznej do obudowy w kierunku palnika
    glownego, tak aby luk zakrzywienia znajdowal sie
    centralnie w plomieniu palnika pomocniczego.

    po tym zabiegu dziala bez zadnego czyszczenia od 2
    miesiecy. pali od kopa za kazdym razem po 5 strzalach
    iskry.


    pozdrawiam
    piotr

  • TermoPasty.pl
  • #32 30 Wrz 2005 14:31
    waldekel
    Poziom 28  

    dzebrys napisał:

    r.boscha mam jednak wyrobiona opinie. na pohybel.

    Z ciekawości zapytam ( nie, żebym bronił r.boscha), czy to tylko ta usterka powoduje tą opinię? Czy też sa inne przyczyny?

  • TermoPasty.pl
  • #33 30 Wrz 2005 16:01
    dzebrys
    Poziom 11  

    waldekel napisał:
    dzebrys napisał:

    r.boscha mam jednak wyrobiona opinie. na pohybel.

    Z ciekawości zapytam ( nie, żebym bronił r.boscha), czy to tylko ta usterka powoduje tą opinię? Czy też sa inne przyczyny?


    ta usterka glownie, jako ze widnieje w samym archiwum
    elektrody od kilku lat i nikt nie znalazl na nia sposobu.
    pytanie gdzie jest serwis? przeciez wiekszosc z piszacych
    tutaj osob pracuje w takowych. zastanawiajace jest czy w
    duchu nie smieja sie z rozpaczonych uzytkownikow strzegac
    tajemnicy poliszynela i liczac na latwy zysk. rozumie, ze
    z czegos trzeba zyc, ale niedoskonalosc konstrukcji
    nie powinna byc tego srodkiem. firma, ktora szczyci sie
    swoja reputacja [prosze przeczytac foldery] powinna
    sie wstydzic takich zagrywek. oczywiscie dzwonilem do
    autoryzowanego serwisu w/w z pytaniem czy ta usterka
    jest im znana i otrzymalem odpowiedz, ze najlepiej jak
    to stwierdzi serwisant. przykro mi, ze chcialem wiedziec
    czy serwisant sobie z nia bedzie umial poradzic czy tez
    starym sposobem zaproponuje mi wymiane polowy
    elementow na nowe. ok. mozna i tak.
    noz sie w kieszeni otwiera gdy czyta sie watek,
    w ktorym po wezwaniu serwisanta, uzytkowniczka
    zostala zlicytowana na jak
    twierdzi polowe swojego wynagrodzenia i 1/3 ceny
    nowego piecyka. prosze przeczytac jakie rozwiazanie
    zastosowal "serwisant". mimo, iz uzytkownik twierdzil,
    ze swieczka nie zapala tylko czasami, wymienil caly
    sterownik odpowiedzialny za zaplon. rece zalamac.
    ide o zaklad, ze byl sprawny i wystarczylaby tylko
    druga czesc przedstawienia czyli przeczyszczenie.
    niech sie pan postawi w roli osoby, ktora zaufala
    produktowi znanej i cenionej firmy, specjalnie
    placac za niego wiecej niz za konkurencyjny, by
    miec gwarancje solidnosci i rzetelnej obslugi.
    podejrzewam tez, ze w sytuacji w ktorej roznica
    w cenie byla istotnym kryterium przeciw takiemu
    wyborowi. szybko zostala sprowadzona na ziemie
    i mysle, ze juz wiecej nie zastosuje takiej
    argumentacji do innych marek. ale coz, z kazdym
    dniem swiat schodzi coraz dalej na psy.

    podobnie rzecz sie ma z innymi produktami firmy bosch.
    z wlasnego podworka moge wymienic przeplywomierz
    powietrza [koszt w serwisie 1600 - najdrozszy kawalek
    plastiku z obwodem drukowanym jaki w zyciu
    trzymalem w reku. podziekowalem i kupilem uzywke],
    czujnik otwarcia przepustnicy, sonda lambda
    i sterownik abs. wszystkie te produkty sa nierozbieralne.
    zepsucie = wymiana.

    aby nie byc pustoslownym, przytocze problem ze
    sterownikiem abs. jest to urzadzenie elektromechaniczne
    w ktorym sygnal z komputera samochodu steruje cisnieniem
    w przewodach hamulcowych a dokladniej elektromagnesami.
    zlacze jakie do niego dochodzi wyglada bardzo solidnie
    i hi-end. niestety, przy jakimkolwiek dostepie wilgoci
    do jego srodka dostaje sie woda, ktora powoduje zwarcie
    pomiedzy imho zbyt blisko poprowadzonym zasilaniem
    a masa - korozje stykow. w moim samochodzie nie bylo
    juz ratunku. udalo mi sie dolutowac skorodowane styki
    ale centralka dalej nie dzialala. w wyniku zwarcia pewnie
    zostala uszkodzona elektronika. z racji tego, iz nie ma do
    niej dostepu nie jest mozliwa naprawa, ktora jak
    podejrzewam moglaby kosztowac ~100-200 pln u fachowca.
    niech pan zgadnie jaka jest cena centralki? 2500pln.
    niestety nie stac mnie na wydatek tego rzedu a i kupienie
    uzywki nie jest takie proste jak w przypadku przeplywomierza.
    pozostaje mi jezdzic bez abs i doskonalic technike hamowania.

    to jest wlasnie sztandarowe zagranie firmy r.bosch.
    jesli zepsuje sie nawet najmniejszy element, plac jak za
    calosc. na koniec dodam, ze podoba usterka ujawnila
    sie w samochodzie mojej dziewczyny. inna marka,
    inny nr centralki, to samo zlacze.

    zdaje sobie sprawe, ze wymienione tutaj przyklady to
    promil produktow tej firmy i moze istniec duze
    prawdopodobienstwo, ze pozostala czesc jest
    wolna od wad konstrukcyjnych. niemniej czlowiek musi
    sobie na czyms wyrabiac opinie, a wlasne doswiadczenie
    jest tego najlepszym przykladem. dlatego staram
    trzymac sie od produktow r.bosch'a z daleka.


    pozdrawiam
    piotr

  • #34 30 Wrz 2005 19:16
    waldekel
    Poziom 28  

    Parę cytatów

    Cytat:
    Serwisant już był - niestety nie miał dobrych wiadomości. Zepsuł się - jak to określił - sterownik. Taka kostka pod spodem pieca. Została wymieniona na nową, bo podobno tego się nie naprawia tylko wymienia (???) . Dodatkowo rozkręcił na kawałki piecyk, umył, przeczyścił i przedmuchał co się dało. Następnie zainkasował należność
    Prawie połowa mojej pensji - 299 zł. w tym ten sterownik 199 zł.

    To jest straszne, że nasze zarobki są tak niskie a ceny z Europy Zachodniej.
    Jeżeli serwisant wymienił część którą należało wymienić, to zostało 100zł, które należy jeszcze rozdzielić na: podatki, zus, dojazd, utrzymanie samochodu i narzędzi,.... szkolenia, egzaminy itp - czy to dużo - tak dla klienta - a dla serwisanta?
    Kiedyś napisałem
    Cytat:
    Wiele firm uzurpuje sobie prawo do wyłączności naprawy towaru, który sprzedali i już nie jest ich własnością. Mam nadzieję, że to długo już nie potrwa. Tak było przecież z częściami do samochodów. Pomału producenci innych wyrobów już odpuszczają. Rynek urządzeń gazowych pomału już się nasyca i niedługo powiemy po prostu - nie kupuj tego "badziewia" bo nie dostaniesz do niego części zamiennych.

  • #35 22 Paź 2005 21:02
    ouagadougou
    Poziom 1  

    To samo mam z piecykiem, sadza zaczyna opadać . Ja tego nie widzę ale żona widzi każdy brud. W moim piecyku mam ruchomą dyszę , kiedy ją przekręcę , często odpala. Niestety nie zawsze. Dobrze jednak uczyć się na waszych błędach. Może dam radę .Dzięki.

  • #36 25 Paź 2005 08:28
    Gustavo
    Poziom 18  

    dombass napisał:

    Pozostaje jeszcze kwestia migającej lampki (nie pisałem o tym wcześniej żeby nie gmatwać wątku). Otóż czerwona lampka koło włącznika głównego sobie miga, tak po prostu. Junkers nie pracuje, woda zakręcona a lampka sobie miga, a żeby było śmieszniej czasem przestaje migać i też nie wiadomo czemu.

    Z tego co się orientuję migająca lampka przy pracującym junkersie może wskazywać na małe ciśnienie wody, lub słabe baterie. A przy nie pracującym???? Baterie mam nowe jakby co.


    U mnie też ta dioda mruga niepotrzebnie rozładowując baterię. Czy moduł elektroniki da się naprawić czy trzeba go wymienić ? A może po prostu odłaczyć tę diodę i już ?

  • #37 25 Paź 2005 17:02
    piogaz
    Poziom 11  

    A jaka może być przyczyna gdy ??
    brak iskry a bateryjki nowe - lampka świeci

  • #38 26 Paź 2005 19:34
    piwkooo
    Poziom 23  

    Witam

    Napiszę tak , ludzie polecam usługi autoryzownego serwisu junkers-bosch .

    Miałem te same problemy co wy , dmuchałem ,odkurzałem ,studiowałem schematy działania i co ? NIC !!!!

    Kupujecie urządzenie , POCZYTAJCIE INSTRUKCJĘ !!!

    To właśnie w instrukcji obsługi pisze jak WÓŁ , dokonywać regularnych przeglądów ,przez autoryzowany serwis ,nie żadziej niż co ROK !!!

    Jeśli ktoś mysli ,że ja pracuję w boschu to sie myli ,sam zapłaciłem za czyszczenie całego pieca 80 zł i wiem ,że za rok też zapłacę ,bo widze że tak trzeba .

    Pan z serwisu rozebrał tego drania do ostatniej śrubki i wszystko umył , wyodkurzał i przeczyścił .

    Był dwa miesiące temu i junkersik działa jak NÓWKAAAA.

    Dodam tylko ,że miałem go 5 lat bez przeglądu i wypadło z niego chyba pięć kilo kurzu , choć twierdziłem jak WY , że sam dam radę go wyczyścić .

    Panowie nie wszystko można zrobić mając doświadczenie i chęci .

    MAM TYLKO NADZIEJE ,ŻE WSZYSCY TUTAJ PISZĄCY WCZEŚNIEJ ,JESZCZE SĄ WŚRÓD NAS ,JEŚLI WIECIE CO MAM NA MYŚLI !!!

    GAZ !!!

    Pozdrawiam .