Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kalibracja VNT w turbosprężarkach

22 Maj 2015 23:54 3045 1
  • Poziom 2  
    Dosyć sporo posiadaczy aut z doładowanymi silnikami diesel`a zmaga się z problemem prawidłowej pracy turbosprężarki ze względu na złe ustawienia mechanizmu zmiennej geometrii. Często zdarza się również tak, że zakład regeneracyjny pozostawił stare ustawienia mechanizmu VNT, będąc przekonanym, że są to ustawienia fabryczne. Jest to jednak założenie błędne, bo jaką mamy pewność, że poprzedni zakład regeneracyjny np nie ustawił źle długości sztangi aktuatora, robiąc to 'na oko'. Za każdym razem powinno to być weryfikowane.

    Oczywiście wstępne ustawienie śruby regulacyjnej zderzaka lub aktuatora, np po wymianie całego rdzenia lub gruszki, może odbywać się w oparciu o ustawienia ze starego CHRA, jak na załączonym zdjęciu.


    Poniżej świetny film, co prawda po angielsku, który pokazuje prosty i konkretny sposób na ustawienie długości sztangi 'gruszki' oraz śruby zderzaka na korpusie rdzenia. Cała zabawa tak na prawdę zaczyna się na filmie od 4.30 min ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=gYkNMOzsk14


    W ten sam sposób należy postępować z każdym innym modelem turbosprężarki, wyposażonej w mechanizm zmiennej geometrii i typowy zawór podciśnieniowy. Pamiętajmy, że nieprawidłowa kalibracja VNT spowoduje w krótkim czasie kolejną awarię turbosprężarki.

    Są oczywiście inne sposoby na prawidłowe ustawienie mechanizmu zmiennej geometrii, wyłączając drogi sprzęt, jak np użycie programu VAG-COM i badanie aktualnego ciśnienia doładowania przy danym obciążeniu silnika, a następnie porównanie go z wartościami wymaganymi. Jeżeli okaże się, że ciśnienie aktualne będzie wyraźnie większe od wymaganego, świadczy to o przeładowaniu turbosprężarki i konieczna jest regulacja sztangi oraz zderzaka. Wszystko to przy założeniu, że zawór zawór N75 i aktuator są sprawne, a przewody w układzie podciśnienia nie są przetarte (brak nieszczelności).

    Ktoś może pochwalić się innymi metodami? :)
  • Poziom 27  
    Ustawianie na podciśnienie, to w sumie nic nowego. Jeżeli robimy np, kompleksowy remont turbiny, ale nie mamy dostępu do podciśnienia (co w sumie dziwne, bo zalatuje regeneracją w szopie) to trzeba cofnąć dźwignie attuatora do samego końca, i wtedy cofać łopatki o tyle do tyłu żeby nie dotykały koła kompresora. Nie jest to profesjonalne ustawianie, ale pozwala ocalić koło kompresora i dalej w oparciu o ciśnienia zadane i rzeczywiste można już w aucie ustawić turbo.
    Ale to jak mówię, amatorka. Metoda z podciśnieniem jest najlepsza.