Witam,
mam problem z autem i tak powoli na własną rękę szukam przyczyny. W czym tkwi problem ? Podczas jazdy przy obrotach 2500 - 3000 zdarza się, że auto zaczyna szarpać i dławić się. Dociśnięcie pedału gazu do podłogi rozwiązuje problem w trybie natychmiastowym. Czasami przez dwa tygodnia ani razu nie doświadczę tego problemu a czasami zdarzają się dni, że jazda jest kompletnie niekomfortowa bo, problem zdarza się co chwilę. Nie ma tutaj zależności od temperatury silnika.
W aucie są nowe filtry, świece oraz przewody. Zawór EGR również bym tutaj wykluczył bo jeździłem z zaślepionym przez pewien czas i problem ten również się pojawiał. Na komputerze nie pokazuje żadnego błędu. Sonda chyba też jest ok, bo wszystkie świece czyste. Tutaj zakładam, że gdyby było coś z sondą nie tak, to widziałbym to po świecach.
Hmm, co jeszcze. Spalanie tego auta stoi pod wielkim znakiem zapytania. Na pełnym baku (52 litry) robię 430 - 450 km w cyklu mieszanym.
Dziś sprawdziłem ciśnienie paliwa. Na manometrze miałem wskazania 0,6 - 0,7 bar i przypuszczam, że tutaj powinienem mieć minimum 1 bar. Póki co obstawiam na pompę paliwa ale żeby nie wywalić kasy w błoto, szukam jeszcze jakiś ewentualnych porad co do ewentualnych przyczyn.
Ogólnie mam wrażenie, że auto jest lekko zamulone w mieście. Czasami na wolnych obrotach (1 oraz 2 bieg) mam mocniejsze, pojedyncze szarpnięcia
A tak przy okazji, Witam wszystkich na forum ;0
mam problem z autem i tak powoli na własną rękę szukam przyczyny. W czym tkwi problem ? Podczas jazdy przy obrotach 2500 - 3000 zdarza się, że auto zaczyna szarpać i dławić się. Dociśnięcie pedału gazu do podłogi rozwiązuje problem w trybie natychmiastowym. Czasami przez dwa tygodnia ani razu nie doświadczę tego problemu a czasami zdarzają się dni, że jazda jest kompletnie niekomfortowa bo, problem zdarza się co chwilę. Nie ma tutaj zależności od temperatury silnika.
W aucie są nowe filtry, świece oraz przewody. Zawór EGR również bym tutaj wykluczył bo jeździłem z zaślepionym przez pewien czas i problem ten również się pojawiał. Na komputerze nie pokazuje żadnego błędu. Sonda chyba też jest ok, bo wszystkie świece czyste. Tutaj zakładam, że gdyby było coś z sondą nie tak, to widziałbym to po świecach.
Hmm, co jeszcze. Spalanie tego auta stoi pod wielkim znakiem zapytania. Na pełnym baku (52 litry) robię 430 - 450 km w cyklu mieszanym.
Dziś sprawdziłem ciśnienie paliwa. Na manometrze miałem wskazania 0,6 - 0,7 bar i przypuszczam, że tutaj powinienem mieć minimum 1 bar. Póki co obstawiam na pompę paliwa ale żeby nie wywalić kasy w błoto, szukam jeszcze jakiś ewentualnych porad co do ewentualnych przyczyn.
Ogólnie mam wrażenie, że auto jest lekko zamulone w mieście. Czasami na wolnych obrotach (1 oraz 2 bieg) mam mocniejsze, pojedyncze szarpnięcia
A tak przy okazji, Witam wszystkich na forum ;0