Witam wszystkich.Ja w mojej corsinie wymieniłem tarcze+klocki,półosie,opony,felgi,amortyzatory.Wszystko nowe nie ze złomy.Problem nadal jest ten sam. kierownica jak drżała tak drży. Może trochę mniej po wymianie półosi.A najlepsze jest to że nie zawsze. Jednego dnia jest ok a drugiego dramat. Jeżdże dużo i to autko jest mi potrzebne ale jazda min staje sie męką. Myślałem jeszcze o wymianie koła zamachowego.Ktoś mi tek podpowiedział.Czy to możliwe???