Poniższy projekt pokazuje, że fajne gadżety można pozyskać w sposób całkiem inny niż tylko wydanie sporej gotówki w sklepie. Wykorzystując nieco części z tzw. "recyclingu" i wiedzy technicznej może przekształcić tanią lampkę z IKEI w efektowny sterowany poprzez smartfon gadżet. Jesus Echavarria postanowił podarować swojej córce gadżeciarską lampkę z podświetleniem RGB, jednak wydanie na taki produkt 50$ to według ojca nieco zbyt dużo. W tym celu kupił on lampkę za 5$ i rozpoczął swoje modyfikacje.
Cały projekt oparty jest o mikrokontroler PIC i diody RGB WS2811. Ponadto autor zamontował na płytce uniwersalnej, na której zbudował całą elektronikę, moduł HC-05 Bluetooth oraz moduł z translatorem poziomów 74LVC07.
Lampką można sterować na dwa sposoby. Po pierwsze Jesus umieścił na obudowie lampki pokrętło potencjometru, którym reguluje napięcie podawane na wewnętrzny przetwornik A/C mikrokontrolera. Służy ono zarówno do włączenia lampki, jak i płynnej regulacji aktualnego koloru diod RGB.
Drugi, ciekawszym sposobem sterowania, jest możliwość bezprzewodowego przełączania kolorów poprzez aplikację zainstalowaną na smartfonie. Aplikacja SPP Pro app przesyła poprzez Bluetooth komendy, które są interpretowane przez PIC i regulują ustawieniami diod RGB.
Jak łatwo zauważyć, to projekt wymaga "zorganizowania" zasilania. Sama lampka zasilana jest bezpośrednio z 220V. Mikrokontroler zasilany jest z 5V za pomocą części pozyskanych ze starej ładowarki impulsowej do telefonu. Moduł Bluetooth z kolei wymaga zasilania 3.3V, co autor uzyskał stosując regulator napięcia. Problem różnic poziomów sygnałów cyfrowych między modułem a PICem autor rozwiązał wspomnianym wcześniej translatorem poziomów. 40-sto watowa żarówka, włączana jest przy użyciu przekaźnika... w tym wypadku dosyć nadmiarowego, bo wytrzymującego 5000W... Ale autor akurat taki miał pod ręką w domu i postanowił wykorzystać nie wchodząc w dalsze koszty. Wszystkie elementy zostały umieszczone i polutowane między sobą na jednostronnej płytce uniwersalnej. Odpowiednio przycięta płytka została następnie zamontowana dyskretnie w obudowie lampki.
Podsumowując jest to przykład dosyć przemyślanego projektu, konsekwentnie zrealizowanego. Pomimo wykorzystania gotowych elementów i typowo prototoypowych metod autor uzyskał efektowny gadżet, który nie straszy z daleka niedopracowaną plątaniną kabli, jak w niektórych przypadkach.
Źródło http://www.jechavarria.com/2015/04/22/hacking-a-lampan-ikea-lamp/
Fajne? Ranking DIY
