Witam, jestem tu nowa, parę dni temu zakupiłam renault scenic 1998 2. 0ben+gaz automat, jak wracaliśmy 160km wszystko grało do wymiany miała być uszczelka pod kapa bo wycieka olej koszt 20zl, samochód działał jak ta lala, na drugi dzień po zakupie chciałam jechać do siostr, zatankowalam i jadę, po wyminieciu tira samochód zaczął tracić móc szarpać i chodzić jak traktor po wciśnięciu pedały do końca nic się nie działo po za traktorem dopuściła pedal gazu uspokoił się przejechalam 30metrow znów to samo pojechałam do najbliższego mechanika sprawdza komputer (mąż rano wymieniał aku)komputer pokazuje brak połączenia z autem dwa razy próbował mówił żeby dojechać jakoś do domu i znaleźć u siebie mechanika i sprawdzić ciśnienie itd oddałam bo wczoraj na przejrzenie chłopak który się zna stwierdził po uniesienie maski ze to rozrząd załapałam się za głow, dziś dokulalam się do mechanika ma wymienić świece i kable, dodam ze jak sprawdzał nam w trasie mechanik, to świece były suche i białe bez nagaru. Przy odpaleniu pojawią się kontrolka druga od prawej taki znak jak od respiratora (/\/\/\)coś takiego i jak wracalismy to caly czas sie to swiecilo, kable od świec są gorące. Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem co jest opisałam wszystko tak jak jest. Proszę o szybką odpowiedź. A dodał ze na benzynę i na gazie chodził idealnie gaz 5lat. Po umyciu auta , wymianie aku problem się zrobił.