Ja tam nie mam zamiaru nikogo przekonywać do druku 3D, bo cóż mi po tym
Jednak z pewnością nie jest to coś co nadaje się wyłącznie do zabawy - nawet jeśli wiele osób bawi się drukując kotki.
Parę przykładów - potrzebny mi element tego typu :
Ile czasu zajmie zrobienie tego na frezarce CNC ?
Z drukarki mam to po jakichś 3 godzinach - wliczając zrobienie projektu.
Dodatkowo w dowolnym kolorze - gdyby to miało dla mnie znaczenie.
Oczywiście - gdyby to frezować, zapewne będzie jeszcze ładniej.
Tylko - po co ? Skoro element z tworzywa wystarcza tutaj zarówno estetycznie jak i wytrzymałościowo.
Albo - potrzebuję wywiercić po 2 otwory w kliku dziesięciu plastykowych obudowach. Zatem szybciutko przygotowuję sobie odpowiedni szablon ;
tak dobrze dopasowany do obudowy, że z lekkim wciskiem daje się założyć, bez niepotrzebnego luzu ;
Cały zabieg też zajmuje ze 3-4 godzinki. Z czego oczywiście większość to druk, który mnie nie absorbuje.
To wszystko oczywiście dałoby się wyfrezować (tylko po co ?).
Ale już przykładowo tej gumowej różyczki już nie
Jak widać naprawdę jest elastyczna ;
Rzecz jasna, taki kwiatek drukuję nie z nudów, ale dla sprawdzenia tworzywa itp.
A elementy z gumy są niezwykle przydane - wszelkiego rodzaju uszczelki, czy wsporniki, dostosowane do konkretnego zastosowania.
Kiedy pisałem o drukowaniu frontów chodziło mi nie o widoczny element urządzenia, tylko płytę, będącą z jednej strony konstrukcją wsporczą dla np. płytek z wyświetlaczem, klawiatury itp, a z drugiem będącej podłożem dla właściwej elewacji naklejanej na front.
I do tego celu również frezowanie tego na CNC jest strzelaniem z armaty do wróbla. Pomijając fakt, że drukowanie z tworzywa pozwala wykorzystać właśnie różnego rodzaju zatrzaski, gdyż tworzywo jest w pewien sposób elastyczne.
Powtarzam - frezarki cnc to świetne urządzenia, i niezastąpione dla określonych zadań. A drukarki 3D są równie dobre - też do zadań określonych.
Ostatni przykład z życia ;
składam urządzenie. Jest godzina 22. Z przykrością zauważam, że zamawiając nietypową dławnicę do kabla (taką z gwintem chyba coś koło M16), nie zamówiłem nakrętki.
No w TME mają taką radosną politykę, że nakrętki są osobno i zapomniałem.
Oczywiście - można następnego dnia zamówić, i jeszcze kolejnego dostać.
Ale - mam drukarkę, na której w godzinę sobie mogę taką nakrętkę wydrukować.
I oszczędza mi to 2 dni. A nakrętka dziś siedzi u klienta w urządzeniu
Jednym słowem - jak każde narzędzie; może być pożyteczne i użyteczne, a może służyć do zabawy. Jak kto woli
