Witam.
Posiadam w/w zmywarkę od końca 2008r. Do tej pory było ok. W dniu dzisiejszym pierwszy raz wyskoczył korek, a żona powiedziała, że słyszała trzask w kuchni. Ze zmywarki było też czuć lekki zapach palonej elektroniki - wydaje mi się ze z okolicy drzwi zmywarki.
Po kilku minutach zmywarka została ponownie włączona i przez dłuższy czas pracowała normalnie (trwał niedokończony wcześniej program). Starałem się kontrolować co kilka minut czy coś z niej śmierdzi ale wydawało mi się że było ok. Po chwili jednak ponownie słychać było trzask (naprawdę głośny) i w kuchni czuć było zapach palonej elektroniki. Wydaje mi się, że zapach ten czuc było z przedu u góry jakby z drzwiczek, ale także zza szafek. W między czasie kiedy "nasłuchiwałem" wydaje mi się, że słyszałem dźwięk "smażenia naleśników", ale nie byłem pewny czy to to czy jednak woda wewnątrz.
Po trzecim wywaleniu bezpieczników już jej nie włączyłem - żeby nie ryzykować poważniejszej awarii.
Znalazłem ten temat na forum
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1450838.html
niby podobny, ale u mnie zmywarka po włączeni pracuje przez pewien czas normalnie, a sprawy opisane w temacie (wlutowywanie tych małych elementów) to chyba mnie przerasta. Nie mam nawet miernika i nie wiem gdzie szukać tej płytki.
Posiadam w/w zmywarkę od końca 2008r. Do tej pory było ok. W dniu dzisiejszym pierwszy raz wyskoczył korek, a żona powiedziała, że słyszała trzask w kuchni. Ze zmywarki było też czuć lekki zapach palonej elektroniki - wydaje mi się ze z okolicy drzwi zmywarki.
Po kilku minutach zmywarka została ponownie włączona i przez dłuższy czas pracowała normalnie (trwał niedokończony wcześniej program). Starałem się kontrolować co kilka minut czy coś z niej śmierdzi ale wydawało mi się że było ok. Po chwili jednak ponownie słychać było trzask (naprawdę głośny) i w kuchni czuć było zapach palonej elektroniki. Wydaje mi się, że zapach ten czuc było z przedu u góry jakby z drzwiczek, ale także zza szafek. W między czasie kiedy "nasłuchiwałem" wydaje mi się, że słyszałem dźwięk "smażenia naleśników", ale nie byłem pewny czy to to czy jednak woda wewnątrz.
Po trzecim wywaleniu bezpieczników już jej nie włączyłem - żeby nie ryzykować poważniejszej awarii.
Znalazłem ten temat na forum
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1450838.html
niby podobny, ale u mnie zmywarka po włączeni pracuje przez pewien czas normalnie, a sprawy opisane w temacie (wlutowywanie tych małych elementów) to chyba mnie przerasta. Nie mam nawet miernika i nie wiem gdzie szukać tej płytki.