Dzisiaj moje Volvo dostało nagle głupawki i zaczęło szarpać, szczególnie na wolnych obrotach. Jak zatrzymywałem się na światłach obroty falowały aż do zgaśnięcia silnika. W czasie jazdy było ok, tylko jak puszczałem gaz, albo chciałem przyspieszyć trochę szarpnął. Po powrocie do domu sprawdziłem świece, przewody cewki, wszystko jest ok. Odkręciłem osłonę przepustnicy i okazało się że obok krokowca jest kruciec na którym widać że było coś założone. Obejrzałem silnik z wszystkich stron i nie znalazłem zwisającego wężyka. Tu moje pytanie. Może mi ktoś z kolegów podpowiedzieć co było na tym krućcu i gdzie tego szukać? 