Witam, wczoraj wsiadam do rover-ka próbuje odpalić i nic jakby mocy nie miał myślałem że to rozrusznik odkręcam czyszczę dalej to samo...
Pomyślałem że być może to alternator więc wykręciłem poczyściłem i podłączyłem auto ODPALIŁO myślę sobie super przejadę się i w trakcie jazdy zauważyłem że sprzeglo przestało sie slizgac ?
Możliwe że to alternator a nie sprzegło było ?
Jednak jak dowaliłem mocniej coś walneło pod machą patrze a tam dym z alternatora i bezpiecznik 80a z pod maski padł wiec wymieniłem ale znowu to samo..
Robiłem to na bani możliwe że zle podłączyłem kable od alternatora ? Czy możliwe jest wtedy odpalanie auta ? Dodam jeszcze że nie do końca dokręciłem te kable od alternatora.. chciałem tylko sie przejechać kawałek ...
No wiec czy wymiana alternatora + nowy bezpiecznik załatwią sprawę ? Będę bardzo wdzięczny za pomoc jestem zielony w sprawie mechaniki itd ale potrzebuje auta a kasy na mechanika nie mam ...Prosze jeszcze o info który kabel gdzie ma iść od alternatora ...
Pomyślałem że być może to alternator więc wykręciłem poczyściłem i podłączyłem auto ODPALIŁO myślę sobie super przejadę się i w trakcie jazdy zauważyłem że sprzeglo przestało sie slizgac ?
Możliwe że to alternator a nie sprzegło było ?
Jednak jak dowaliłem mocniej coś walneło pod machą patrze a tam dym z alternatora i bezpiecznik 80a z pod maski padł wiec wymieniłem ale znowu to samo..
Robiłem to na bani możliwe że zle podłączyłem kable od alternatora ? Czy możliwe jest wtedy odpalanie auta ? Dodam jeszcze że nie do końca dokręciłem te kable od alternatora.. chciałem tylko sie przejechać kawałek ...
No wiec czy wymiana alternatora + nowy bezpiecznik załatwią sprawę ? Będę bardzo wdzięczny za pomoc jestem zielony w sprawie mechaniki itd ale potrzebuje auta a kasy na mechanika nie mam ...Prosze jeszcze o info który kabel gdzie ma iść od alternatora ...