Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Słabszy wzmacniacz od kolumn i na odwrót

29 Maj 2015 23:08 3165 9
  • Poziom 5  
    Witam, chciałbym zapytać czy wzmacniacz o mocy na kanał 40W można podłączyć do kolumn o mocy 100W? I to samo w drugą stronę, czy można podłączyć mocniejszy wzmacniacz do słabszych kolumn?
  • Poziom 24  
    Obie opcje dopuszczalne, ale! Jak masz np wzm. o mocy 10W to nie "ruszysz" nim kolumn o mocy 500W, a jak masz mocny 'wzmak" i słabsze kolumny, to jest ryzyko, że po dłuższej jeździe, je "zajeździsz".
    pozdr
    andre
    Moderowany przez telecaster1951:


    Proszę się powstrzymać od pisania takich wiadomości. Nie zawiera ona żadnej merytorycznej treści a banały, które można znaleźć na forach dla amatorów!
    3.1.11. Zabronione jest publikowanie wpisów nie zawierających merytorycznej treści, zawierających szkodliwe porady, porady nie będące próbą rozwiązania problemu oraz publikowanie identycznych wpisów następujących po sobie lub powtarzających informacje ujęte w toku dyskusji.

  • Poziom 31  
    Słabszy wzmacniacz jak najbardziej można, ale zbyt słaby może mieć problem z kontrolą głośników, zwłaszcza takich o większej średnicy i ciężkich membranach. Mocny wzmacniacz do słabych kolumn z kolei to większe prawdopodobieństwo uszkodzenia głośników przy nieumiejętnej obsłudze.
    W obydwu przypadkach można sprzęt uszkodzić, m.in. puszczając przesterowany sygnał.
  • Moderator Akustyka
    Kaczor_84 napisał:
    ocny wzmacniacz do słabych kolumn z kolei to większe prawdopodobieństwo uszkodzenia głośników przy nieumiejętnej obsłudze.
    Bzdura. Mocny wzmacniacz to lepsze zabezpieczenie głośników. Słychać kiedy przekraczamy dopuszczalną moc. Przez krótką chwilę nic się nie spali. Usłyszymy przesterowanie głośnika i szybko skręcimy. Więcej tego położenia potencjometru nie przekroczymy.
    Słaby wzmacniacz jest przyczyną, myślę że przynajmniej 75% awarii głośników. Rozkręcenie go poziomu 80% położenia potencjometru oznacza, że na wyjściu sygnał jest mocno przesterowany. Taki sygnał uszkodzi głośnik. Każdy głośnik. Widywałem głośniki gitarowe, które były ubite przesterem lampy. Jak? Ano do 50 watowej głowy koleżka podłączył 80 watowy GD 30/80. Trudno było go naprawić.
    ankowalik napisał:
    Jak masz np wzm. o mocy 10W to nie "ruszysz" nim kolumn o mocy 500W,
    Kolejna bzdura. Czemu niby? Patrz na dział. Na estradzie - masz rację. W domu - bzdura. Moc nie ma znaczenia, ważna jest efektywność! Ile razy można to pisać? Wzmacniacz może mieć 5W i z efektywnymi zestawami głośnikowymi zagra wspaniale.

    Zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek. W domu nie ma sensu stosować mocy większych niż 50W. Przy tych 50 watach będzie już bardzo głośno! Stosowanie wzmacniaczy 200 watowych w domu nie ma sensu. Jeżeli mamy zestawy głośnikowe o mocy poniżej 50 watów, to szukanie wzmacniacza mocniejszego jest uzasadnione. Uzyskamy czystsze brzmienie, przy zachowaniu tej samej głośności, niż w przypadku wzmacniacza słabszego.

    Dyskusja jest warta kontynuowania. Zachęcam do tego!
  • Poziom 38  
    telecaster1951 napisał:
    Zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek. W domu nie ma sensu stosować mocy większych niż 50W. Przy tych 50 watach będzie już bardzo głośno!


    Jest sens ze względu na wydajność prądową wzmacniacza
  • Moderator Akustyka
    Uzytkowinik19 napisał:

    Jest sens ze względu na wydajność prądową wzmacniacza
    Źle się wyraziłem. Nie miałem na myśli wzmacniacza o mocy do 50W a "włożenie" realnych 50W do zestawów głośnikowych.
    Gdy faktycznie taki sygnał trafi nam do zestawów głośnikowych o skuteczności 90db, to będzie głośno. Wystarczająco głośno, aby policja pojawiła się w kilkanaście minut. Oczywiście stosowanie mocniejszych wzmacniaczy jest uzasadnione ze względu na wydajność, na poprawę bezpieczeństwa, na mniejsze zakłócenia.
  • Poziom 2  
    Jeżeli moc kolumn lub głośnika nie przekracza mocy wzmacniacza dwukrotnie to można spokojnie używać takiego zestawienia . W drugą stronę , bez obrazy , tj gdy moc wzmacniacza przekracza znacznie moc głośnika , jest to praktyka stosowana przez profesjonalistów . można uzyskać większą dynamikę w sporym zakresie mocy . trzeba sobie z tego jednak zdawać sprawę ,że przy zbyt wysokim sygnale można uszkodzić głośniki . Sam stosowałem tę metodę w czasach gdy bawiłem się elektroakustyką prawie zawodowo. ważniejsze jest dopasowanie impedancji wyjściowej wzmacniacza , wejściowej kolumn . trochę tu żargonu ale czasami tak bywa . Można stosować praktyki polegające na przyłączeniu kolumn np 8 ohm do wyjścia wzmacniacza 4 ohm-y . Można i w drugą stronę . trzeba jednak mocno uważać żeby nie przekroczyć dopuszczalnych prądów maksymalnych końcówki mocy . a co gorsze w wypadku gdy wzmacniacz się wzbudzi może być nieprzyjemnie . to nieprzyjemnie to spalenie bezpieczników i to w najlepszym przypadku . z reguły uszkodzona zostaje końcówka mocy . podsumowując najlepiej stosować wzmacniacze i dopasowane do nich kolumny. Pozdrawiam.
  • Moderator Akustyka
    triangulator napisał:
    trzeba sobie z tego jednak zdawać sprawę ,że przy zbyt wysokim sygnale można uszkodzić głośniki .
    Jeśli głośnik jest mocniejszy, to spalisz go przesterem.
    triangulator napisał:
    jeżeli moc kolumn lub głośnika nie przekracza mocy wzmacniacza dwukrotnie to można spokojnie używać takiego zestawienia .
    Skąd takie bzdety? A jeżeli przekracza to co? Nic. Mocniejszy wzmacniacz daje nam to, że możemy faktycznie "włożyć" w głośnik jego moc znamionową i być pewni że wytrzyma. Gdy mamy słaby wzmacniacz i podkręcimy go na max, to głośnik spalimy sygnałem prostokątnym.
  • Poziom 9  
    Z mojego doświadczenia wiem że:

    1. Wzmacniaczem 40W (Diora WS322) da się łatwo spalić głośniki 80W (Unitra UX40), co gorsze nie jest łatwo przewidzieć kiedy nastąpi spalenie.
    Kolumny grają dość głośno - ale po przekroczeniu mocy sygnału na wejściu - głośniejszy i dynamiczniejszy fragment utworu - wzmacniacz przesteruje się i zacznie oddawać na głośniki znaczną moc - co prawda chwilowo, ale to niestety wystarczy.
    Trudno jest wskazać pozycję gałki głośności przy jakiej to nastąpi i najczęściej jak usłyszymy przester to będzie już za późno - tak było w moim przypadku.

    2. Inaczej sprawa wygląda z sytuacją gdy wzmacniacz ma 100W (Denon 1804) i te same kolumny 80W (po wymianie głośników :( ).
    Tutaj po ustawieniu pewnej głośności kolumny grały bardzo głośno, zwiększanie mocy powodowało od razu słyszalny przester głośnika - membrana zaczynała łopotać. Tutaj jesteśmy w stanie przyciszyć zanim nastąpi uszkodzenie głośnika - przester jest bardziej "kontrolowany", bo przekroczenie mocy jest znacznie mniejsze.
    Co najważniejsze już nigdy nie będziemy ustawiać takiego poziomu głośności.


    Najrozsądniej myślę że jest postępować rozsądnie :)... i starać się dobrać wzmacniacz minimalnie mocniejszy od mocy kolumn - chociaż teraz na kolumnach piszą zalecaną moc wzmacniacza 10W-150W, wiec może być ciężko z określeniem ich faktycznej mocy.
    Reasumując lepiej dobrać tak aby dla maksymalnej pozycji głośności na wzmacniaczu przesterowane były kolumny a nie wzmacniacz.
  • Poziom 2  
    dlaczego wszyscy piszą tylko co dzieje się przy mocach maksymalnych a nie zwracają uwagi na zachowania przy mocach bardo małych . czasami tak też słucha się muzyki .