Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault CLIO III - Wymiana amortyzatorów i sprężyn

04 Cze 2015 13:09 4788 10
  • Poziom 17  
    Witam, tak jak w temacie. Przymierzam się do wymiany amortyzatorów wraz z sprężynami zawieszenia w Renault Clio III 2006r. przed faceliftingiem 1.4 V16 98KM 72KW 1398m³ . I tu zastanawiam się nad wyborem Olejowe czy Gazowo-Olejowe, KYB,Koni,TRW czy może Bilstein. Jeśli chodzi o moje upodobanie to orginalne zawieszenie było idealne [Nie za miękkie, Nie za twarde. +/- bardziej miękkie niż twarde na Polskie drogi w sam raz].
    Co myślicie o założeniu z przodu Amortyzatorów Olejowych, a z tyłu olejowo gazowych jest dobre wyjście? Chce zakupić amortyzatory wprzez internet bo wyjdzie zdecydowanie taniej.
    I czy przy wymianie amortyzatorów wraz ze sprężynami bd musiał dokupić nowe Osłony i odboje wraz z mocowaniem amortyzatora czy orginalne mogą zostać?

    Zastanawiałem się nad:
    KYB 633744 Premium - amortyzator olejowy na przód [2x]
    KYB 344810 Excel-G - amortyzator gazowo-olejowy na tył [2x]
    + Sprężyna zawieszenia KYB RH3540 K-flex [Przód 2x]
    + Sprężyna zawieszenia KYB RH6424 K-flex [Tył 2x]
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    po co ruszam? bo nadają się już do wymiany, autem zaczyna lekko bujać, pojawiają się stuki w samochodzie podczas przejeżdżania przez poprzeczne garby, po za tym amorki powinny być wymieniane co 7lat lub 80-90tys km. U mnie oba pułapy są zaliczone.
    georgesgr napisał:
    Jeśli chodzi o moje upodobanie to orginalne zawieszenie było idealne
  • Poziom 11  
    Mieszanie amortyzatorów o różnych charakterystykach przód-tył to raczej nie najlepszy pomysł. Co do nowych odbojów na amortyzatorach to jak mawiał pewien mądry człowiek : jeśli kogoś stać na buty to stać go również na sznurówki :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Zgadzam się z przedmówcami, przy wymianie wypada dać nowe osłony i odboje.
  • Poziom 27  
    Obiema rękami podpisuję się pod powyższym postem. Francuzy mają solidne zawieszenia i 300-400 tys na oryginalnych amortyzatorach to dla nich nic. Mój ma 408tys przebiegu i oryginalne amory montowane we Flins pod Paryżem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Panowie, nie porównujcie stanu zawieszenia samochodów jeżdżących po europie zachodniej i po polskich dziurach. Przykładem niech będzie wielowahaczowe zawieszenie w VW, w Niemczech 10 lat bezproblemowej eksploatacji, u nas co roku wymiana któregoś z wahaczy (i to bez znaczenia jakie firmy były zamontowane).
    Co do kupowania elementów zawieszenia "tanio przez internet", radzę to przemyśleć, zazwyczaj są to chińskie podróbki
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    carrot napisał:
    nie porównujcie stanu zawieszenia samochodów jeżdżących po europie zachodniej i po polskich dziurach.

    Więc błagam nie pisz, że na zachodzie są lepsze drogi. Może niemieckie autostrady i są dobre, ale drogi krajowe, czy między wioskami są TRAGICZNE. O drogach, czy autostradach w anglii nawet nie wspomnę, tam 10cm uskoki i podwyższenia są na porządku dziennym.


    georgesgr napisał:
    I trzeba dodac, ze we Flins jest fabryka marki uznawanej za najbardziej awaryjna z francuskich.

    Owszem, Laguna 2 1.9DCI po lifcie, kombi. Auto ma 410kkm przebiegu, wciąż oryginalny silnik, skrzynię i dwumas ze sprzęgłem, jedynie turbina mi zdechła przy 270kkm. Auto sam przytargałem w 2007 z Carcassonne niedaleko Montpellier, z przebiegiem 62kkm. Gumy, końcówki i sworznie wymianiałem w 2010.