Witam,
Mam Fiata Stilo 2003r i nawigację w lusterku.
Zasilanie do zapalniczki jest niewygodne.
Pomyślałem, żeby zasilać nawigację z lampki podsufitki.
Zdemontowałem podsufitkę i moim oczom ukazała się kostka.
Wyczytałem w Internecie, że w styku kabla o kolorze czerwonym jest napięcie cały czas (to by mnie interesowało, napięcie nie zależnie od tego czy kluczyk przekręcony) Zmierzyłem ten styk miernikiem na wyłączonej stacyjce było 12,5V. Na włączonym silniku 13,9V. Nie znam się na elektryce i nie mam pomysłu, żeby to rozegrać. Wydaje mi się, że powinienem te napięcie 'ustabilizować'.
Z drugiej strony myślałem, żeby zdemontować bolec końcówki ładowarki obecnej (tej co idzie do zapalniczki) i stamtąd dwa kable złączyć z tym czerwonym+ i czarnym- w kostce. Wtedy miałbym też zabezpieczenie, bo w ładowarce jest bezpiecznik.
Jak najlepiej to zrobić, nie znam się na elektryce.
Mam Fiata Stilo 2003r i nawigację w lusterku.
Zasilanie do zapalniczki jest niewygodne.
Pomyślałem, żeby zasilać nawigację z lampki podsufitki.
Zdemontowałem podsufitkę i moim oczom ukazała się kostka.
Wyczytałem w Internecie, że w styku kabla o kolorze czerwonym jest napięcie cały czas (to by mnie interesowało, napięcie nie zależnie od tego czy kluczyk przekręcony) Zmierzyłem ten styk miernikiem na wyłączonej stacyjce było 12,5V. Na włączonym silniku 13,9V. Nie znam się na elektryce i nie mam pomysłu, żeby to rozegrać. Wydaje mi się, że powinienem te napięcie 'ustabilizować'.
Z drugiej strony myślałem, żeby zdemontować bolec końcówki ładowarki obecnej (tej co idzie do zapalniczki) i stamtąd dwa kable złączyć z tym czerwonym+ i czarnym- w kostce. Wtedy miałbym też zabezpieczenie, bo w ładowarce jest bezpiecznik.
Jak najlepiej to zrobić, nie znam się na elektryce.